Ja na studniówce nie byłem. Tak samo kilka innych trukeli z klasy. Też co z nimi gadałem. Pamiętam jak z nasz szydzono jak to tak. Nie miałem nawet z jaką Julką iść. Ani z rodziny żadną. Ktoś sobie wynajął laskę, ale to śmieli się jeszcze gorzej z takiego typa i jaja robili. Alkoholu nie było oficjalnie, a jedynie kto pił to oskariat. Gadali o tym w szkole przez ponad tydzień po niej,

tomwick55






































