Dam taki uśredniony przepis, bo wariantów jest wiele.
Tata bierze zupę - ale nie odgrzewa - to nie w jego stylu. Bierze tę zupę, w-------a ją na patelnię i zaczyna smażyć. Dodaje do tego hurtowe ilości cebuli, czosnku, pieprzu, trochę mąki żeby zagęścić, a na wierzch koncentrat pomidorowy. Smaży to wszystko aż nie zacznie się dymić. Potem zdejmuje z ognia i daje na balkon, żeby








































Kombinowałem jak to na miejscu naprawić, żeby obyło się bez inwestycji w chłodzenie i było
źródło: comment_AzQ5dsHaDgVLFtc0M4jCaKirNuI79gew.jpg
Pobierz