Jak to jest, że niektórzy cisnąc normikow sami siebie nazywają przegrywami? To znaczy, że są przegrywami normikami? Myślałam, że #normictwo to pogardliwe określenie i krytyka wobec sztywnych i tradycyjnych norm i zasad, więc wygląda to na zjadanie własnego ogona... nurtuje mnie to od dawna i jestem ciekawa jak to wygląda z perspektywy osób, które same siebie nazywają #przegryw - może jest to aspiracja do bycia normikiem, czyli do
asos













