Mirki, miałem wczoraj nieciekawą sytuację, #wypadek samochodowy na trasie. Przyjechała policja, straż, a potem laweciarze. Oddałem auto im bo na swoje assistance się nie mogłem dodzwonić (kazali mi wypełniać jakieś formularze). Laweciarze zabrali furę, mówili, że mam tam jechać jutro i załatwić zastępcze a potem wszystko z tym serwisem. Z tym, że moje auto miało 3 lata i chciałbym je robić w ASO, a już jest przewiezione do jakiegoś serwisu
RoundStic








