Jako, że święta już dosłownie za chwilkę, ostatnia cyfra po zaplusowaniu powie Ci, co dostaniesz pod choinkę └[⚆ᴥ⚆]┘ 1.Twojego starego trzeźwego 2.Ładnie zapakowane pudełka pełne niczego 3.Wymarzone prezenty 4.Rózgę
Mireczki (to znaczy nie piszę tego do Was tylko w formie wyznania terapeutycznego),
Dzisiaj byłem na rozmowie o pracy w #programowanie. Od poniedziałku co pół godziny musiałem wytrzepywać gówno z gaci ,tak byłem zesrany. Ogarnąłem miliony pytań - technicznych, i tych typu "gdzie się widzisz za 5 lat", "tell me coś o sobie" itp. Przed firmą byłem prawie godzinę przed, paczka fajek w żabce kupiona i pale, pale, pale. Przypomniałem sobie co mi Tomek Kammel mówił dzień wcześniej na jutubie - podnieś do góry ręce, poproś o wodę żeby wiedzieć co z rękami zrobić, 10 wdechów ileś tam wydechów - wszystko było. I tutaj pierwsza porada - nie bierzcie #!$%@? tej wody bo będziecie chcieli ją pić - po godzinie rozmowy myślałem że pęcherz pęknie. No ale to nie ważne bo się wylałem i odeszło to w niepamięć. No ale chyba rozumiecie jak to przeżywałem - mega mi zależało bo jeszcze na dzień przed rozmową znajomy opowiedział o tej firmie że pracować tam to było jego dziecięce marzenia i opowiada że jakbym się tam dostał to generalnie tak byłbym szanowany że sam prezes Kaczyński dzwoniłby do mnie z życzeniami na imieniny. Wchodzę, spięty że ja #!$%@?. Pani mnie chcę prowadzić do salki konferencyjnej a mi zapaliła się lampka ze słowami Tomka Kammela że trzeba iść do kibla i podnieść ręce w geście zwycięstwa - poszedłem, wylałem się. #!$%@? to pomogło - wszedłem do sali, pustki. Siedzę i napada mnie milion myśli: czy dobrze mam ułożone nogi, czy ręce na stole czy na kolanach, a co jeśli będą mi kazali programować? Szybko jeszcze odpaliłem google i sprawdziłem jak deklaruje się klasę main i tablice bo z nerwów to nie pamiętałem za bardzo czym różni się String od int'a. Wygooglałem, poczułem się mega pewny aż do momentu jak zadałem sobie pytanie jaką złożoność obliczeniową ma ArrayList dla wyszukiwania, szybko siegam po telefon ale niestety... Było za późno. Stanął w drzwiach on - rekruter. Gadka szmatka, bardzo miło myślę sobie - będzie dobrze, nagle mówi że on to w ogóle nie umie programować wtedy pełna radość - będę gadał mu dużo trudnych słów typu: polimorfizm, kompozycja, wielowątkowość itp. itd. a on pomyśli że #!$%@? geniusz się trafił. Aż pada to zdanie: zaraz przyjdzie mój kolega programista. Ja nie wiem czy łapać się za telefon i szukać rozwiązania ciągu fibonacciego, czy wyskakiwać przez okno. Niestety pory miałem już tak ciężkie że nie byłem w stanie zrobić żadnej z tych rzeczy. Wchodzi pan programista i zaczyna rzucać pytaniami: łatwe, łatwe, coś tam wiem, nie wiem ale stosuje to w ten i ten sposób opierając się na tym i na tym, to rozwiązałbym tak i tak.
Potem był dramat z tym że chcę mi się lać ale pointa jest taka: to była zajebista gadka z kolesiem, który sporo widział, sporo wie i doskonale zdaję sobie sprawę jak się czułem. Kompletnie nie potrafię zgadnąć czy dostanę tą pracę czy nie ale stwierdzam że rozmowy techniczne z ludźmi, którzy są specjalistami to czysta przyjemność. Po tej rozmowie wiem w czym się byłoby fajnie pobawić, co powinienem poprawić. Odpowiedź typu: "Szczerze mówiąc SQL'a umiem na zasadzie otworzenia książki czy googli i znalezienia potrzebnej mi składni ale w tym problemie skorzystałem bym z funkcji x i y", spotykają się z reakcją że dobre funkcje, a reszta tak jak Pan mówi że do sprawdzenia w przeglądarce w ciągu 3 minut i że sam tak robi. Jak przypominam sobie rozmowy jak pracowałem w banku to po prostu to jest przepaść. Rozmowa z tym programistą dała mi fajny feedback, wcześniejsze rozmowy dawały mi poczucie że psychologia i HR powinny zostać
@TenebrosuS: obserwuję Twoje wpisy od samego początku, ale fajnie by było dla "nowych" abyś opisywał skróty typu "ISD" ; "RK" ; "HPD" itd , wielu ludzi nie wie co to znaczy.
Dzień Dobry mirko Pytanie za 100pkt, byłby ktoś zainteresowany prostym i tanim poradnikiem jak ostrzyć #noze kuchenne? Bo co się z kimś spotkam to słyszę, że szlifierka stołowa i do dzieła, a mnie krew zalewa i bigosu nie starcza jak to każdemu hobbiście w tym kraju xD
@Old_Postman: będzie potrzebny bulbulator, do tego licencjonowate rekawiczki z działu polecane na knives.pl. specjalistyczne okulary, spręzarka mebranowa i podajnik chłodziwa ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzisiaj Mirki będzie krótko, ale sporo dobrych wiadomości. Dzień 8 ofensywy zakończył się ( ͡°͜ʖ͡°)
Front ISF zajęło Karemlesh oraz kontroluje wraz z NPU prawie całe Qaraqush. Na drodze do Mosulu na osi Bartella pozostała tylko jedna miejscowość. ISIS ogłosiło kontrofensywę na Sinjar, na północny-zachód od Mosulu, ale od rana jedyne komunikaty jakie widziałem w tym temacie, to takie, że Jazydzi tam stacjonujący dali im w kość
Front. Dzisiejsze walki toczyły się wokół Tall Kayf i Bashiqa. Tall Kayf nawet nie jest otoczone. Siły atakujące miasto dość mocno oberwały. Peszmergowie otoczyli Bashiqa i jednocześnie kontrolują główną drogę do Mosulu z północnego-zachodu. Po bokach tej drogi są jeszcze dwie małe miejscowości do Mosulu, ale nie są w 100% niezbędne do bezpiecznego przemieszczania się
Dzisiaj było tak dużo szumu informacyjnego, że nie pokuszę się o żadną mapkę. Czekałem na jakąś sensowną i przejrzystą jedocześnie, ale nie widzę takiej.
Front. W zasadzie jedyne co jest pewne z dzisiaj to pełne zajęcie miejscowości Bartella.
Zapadł zmrok, czas na podsumowanie dnia 3 ofensywy na Mosul.
Dzisiaj mapki nie będzie, bo zajęto tylko kilka wiosek obok siebie na zachód od Al Qayyarah. Siły koalicji skupione były głównie na pełnym przejęciu Qaraqush. Z drogi Qayyarah do Shurah saperzy rozminowali ponad 100 IED. Z Mosulu ma trwać ewakuacja zagranicznych żon przywódców ISIS.
ISF opanowała w pełni terytorium zajęte poprzednio i zajęli niewielkie nowe terytorium[mapa]. Kurdowie dzisiaj pauzowali. Rzecznik MON Iraku: bitwa o Mosul będzie długa. Siły podległe Irakowi okrążyły armię turecką w Bashiqa
#anonimowemirkowyznania Sprawa dotyczy #zwiazki. Ja, niebieski 28 lvl, ona różowa 24 lvl. Spotykamy się od 2 lat. Generalnie jest w porządku, czasem przejawia #logikarozowychpaskow ale po prostu kobiety już tak mają i nie przeszkadza mi to. Zaczęliśmy rozmawiać o tym, żeby razem zamieszkać. Ja mieszkam na swoim i ona miała się do mnie wprowadzić. Nie mieszkam jednak sam, mam 10letniego psiaka. Odkąd byłem dzieckiem zawsze w domu był pies, no po prostu kocham zwierzęta i tyle. Różowa nigdy nie miała nawet chomika czy głupich rybek, ale jakoś nigdy nie wykazywała niechęci w stosunku do zwierząt. Aż do momentu, kiedy doszło do rozmowy na temat jej wprowadzenia się do mnie. Powiedziała wprost - jeśli ma się wprowadzić to mam się pozbyć psa. Albo związek z nią, albo mój przyjaciel pies. No to mówię jej, że spoko, w takim razie rozstajemy się. #!$%@?ła się jak nigdy i zwyzywała mnie od nieczułych #!$%@?ów i tyle ją widziałem. Jutro ma przyjść po parę rzeczy, które u mnie zostawiła. Dobrze zrobiłem czy jednak jestem
Biorąc pod uwagę popularność mojej dzisiejszej porady, dotyczącej otwierania nowych okien programów środkowym przyciskiem myszy, chciałbym zaproponować otwarcie nowego tagu #systemtip.
W życiu nie spodziewałem takiego odzewu na tego typu, z pozoru banalną, poradę. Byłem wręcz pewny, że to oczywiste i każdy średnio ogarnięty użytkownik tego typu rzeczy zna. No ale skoro jest inaczej, to czemu by sobie wzajemnie nie pomóc? :)
Ode mnie na dobre rozpoczęcie tagu kolejna porada - skrót, z którego korzystam kilkanaście razy dziennie:
Jedyne co potrafi ten debilny rząd to promowanie słabych i nieudaczników i patologi. 500+, mieszkanie+, patola+. Ciekawe kiedy zacznie ktokolwiek promować ludzi zaradnych, takich, którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy, bo uczyli się, dokształcali, poświęcali czas na książki. Kiedy? NIGDY. Bo tacy ludzie myślą. A wyborcy 500+? Jak goryle, wystarczy rzucić banana.
@feniks_pn: #!$%@?, to oddaj swoje 500zł, a moje zostaw. Jak Janusz z Grażyną zamiast robienia dzieci wzięliby się do nauki to też mieliby inne zmartwienia. Ciekawe czy Janusz z Grażyną za te 3k pracuje praktycznie po 16h dziennie w ciągłym stresie.
Hej Mirki, opiszę Wam historię, jak to wyszedłem z najgorszego okresu w moim życiu, #tfwnogf oraz roczna #depresja. W przypływie ambicji, by coś zrobić ze swoim życiem, kupiłem bilet w jedna stronę do Tajlandii za 400 zł. Przerodziło się to w 7-miesięczną wyprawę stopem po Azji i Australii, przywiozłem do domu plecak wspomnień, siatkę dolarów i piękną dziewczynę. :) To pierwszy post, opisujący początek mojej podróży. Kolejne będą pojawiały się pod tagiem #jrider
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mnóstwo osób we wpisach czy komentarzach prosiło mnie o napisanie takiej relacji. Nie wiem, czy lubicie takie historie, ale mam naturę gawędziarza, więc chętnie Wam opiszę to i owo z mojej wyprawy. Wszystkich pozostałych uprzedzam, że tekst jest długi i mało się dzieje, więc bez pretensji za zmarnowane 20 minut życia :)
W lutym zeszłego roku obroniłem inżynierkę. W wielkich bólach, po terminie, głównie dzięki olbrzymiej pomocy przyjaciół. Po roku wegatacji przeplatanej pojawianiem się na uczelni, gdy miałem do wyboru podjęcie pracy lub kontynuację studiów, perspektywa lotu znalezionego na fly4free.pl, krzyczącego wielkimi literami TAJLANDIA W JEDNĄ STRONĘ ZA 399 ZŁ! wydawała się być przyjemną
@Iliilllillilillili: To tylko wstęp, nie mam czasu, żeby wszystko opisać od razu, zdecydowałem się więc pisać po kolei. Dla mnie takie piwka to był smaczek tej wyprawy. Uprzedzałem, że nie poluję tam na niedźwiedzie.
@AntekMucha: Nigdy potem się nie widzieliśmy, moja obecna dziewczyna jest z Australii :) @PiccoloColo: Tak, byłem :) @xaoc: Ale żeby mnie udusić, to najpierw musisz wrócić, ha! @PanBulka: Wiele osób mówi po angielsku, zwłaszcza młodszych. Gorzej jest, jak pojedziesz na wieś. Po pewnym czasie rozumiesz podstawowe zwroty, ale warto zainwestować 20 zł w najlepszy słownik na świecie, do dogadania się w każdym języku, ja
1.Twojego starego trzeźwego
2.Ładnie zapakowane pudełka pełne niczego
3.Wymarzone prezenty
4.Rózgę