Korzystanie z komputera, a tym bardziej z internetu, w latach 90. i w pierwszej połowie lat 2000. to było doświadczenie, które dzisiaj nie ma odpowiednika. Nagranie z 1996 roku. Dziewczyna o pięknym głosie niczym Hope Sandoval z Mazzy Star pokazuje, jak coś kupić przez internet. Strony ładują się niemiłosiernie długo, a w tym czasie cisza, tylko dysk twardy nostalgicznie trzeszczy. Zwrócono uwagę, że dzisiaj takie nagranie by nie przeszło. Każda cisza wydaje
@Commodore_64: wejście XP to 2001 rok, a i tak większość jeszcze przez kilka lat leciała na 98. Z moich doświadczeń to było coś pomiędzy latami 90. a współczesnością, ale jednak bardziej w stronę 90ów. Fora, mnóstwo prywatnych stronek, ściąganie pojedynczych piosenek i teledysków, Internet Explorer bez kart, ciągle jakieś infekcje, kaaza, emule, allegro z niezautomatyzowanym procesem zakupowym ale większą dostępnością rzeczy używanych w dobrych cenach. Ale to już trochę później.
Czy wy też tak macie, że se oglądacie Boba i jak on zacznie to swoje titutitu półgłosem, szura sobie po płótnie, to czujecie taką ulgę z całego dnia? Ostatnio mam fazę, że sobie go puszczam na sen i zasypiam w ciągu 10 minut xD A najgorsze to, że ja chcę to oglądać, bo on tak fajnie pyka te krajobrazy xD
Jakie szanse na znalezienie kobiety, która spełnia poniższe wymagania dla mężczyzny 35 lat, miasto wojewodzkie, raczej urodziwy (7-8/10):
Kobieta bez rozwodu, byłego męża, bez OF, tysiąca zdjęć na insta, bez bombelków na koncie. Max 40 lat. Wzrost nie ma znaczenia, ubierająca się normalnie. Dobrze by było, żeby była wysportowana, ale samo zadbanie i brak brzucha też wystarczy. Żadnych tapet na ryju, braku uzębienia itp.
Jakie szanse na znalezienie kobiety z w/w wymaganiami?
Mam wrażenie, że część ludzi po terapii nie tyle uczy się lepiej żyć, co uczy się lepiej usprawiedliwiać bycie egoistą. Wszystko jest "dbaniem o siebie", "stawianiem granic" i "niebraniem odpowiedzialności za cudze emocje", tylko jakoś dziwnie często kończy się to tym, że można bezkarnie olewać innych, odwoływać plany, nie dotrzymywać słowa i jeszcze oczekiwać aplauzu za "asertywność".
Jasne, terapia kliniczna bywa potrzebna i potrafi uratować życie – nikt normalny tego nie neguje.
Bo to jest uznanie rzeczywistości taką jaka i tak jest., To my mamy być zadowoleni z życia a nie pasożytować na zadowoleniu innych. Empatia jest dobra jeśli jednak siebie stawiamy na 1 miejscu. Co nie znaczy że trzeba być od razu nieczułym chamem. To że ktoś po terapii przegina w drugą stronę raczej oznacza że terapii nie zakończył.
@whos_your_daddy_snakegirl jak komuś coś pomożesz i sprawi ci przyjemność to też coś z tego masz więc czy to również umowa o świadczenie usług? Myślę że szczęście leży gdzieś po środku, dajesz innym to co możesz i chcesz w miarę rozsądku jaki masz ale też jakieś minimalne wymagania trzeba mieć żeby nie ocipieć. U każdego to będzie wyglądać inaczej więc nie ma jakiejś jednej recepty. Trzeba żyć tak żeby się chciało rano
źródło: 1000067836
Pobierzźródło: obraz_2025-12-19_093047688
Pobierz