@matador74: ciekawe, czemu nie kupił sobie kolimatora, albo innej formy optyki przydatnej do walki na krótkim dystansie. Złośliwa teoria brzmi - to i tak nic by to nie zmieniło, bo Arczer do nikogo nie strzela.
Babcia robiła porządki na strychu, znalazła butelkę, nieco przykurzoną, z rozmazaną etykietą, przeciera, czyta: K O N I A K -Hmm, a poczęstuję dziadka, niech ma. Dziadkowi posmakowało, opróżnił flaszkę kilkoma gulami. Nagle wstał, oczy mu rozbłysły, wyprężył sie calutki, porwał babkę na ręce i poniósł do sypialni. Tam oddawali się uciechom przez 3 dni i noce. Kiedy w końcu wyczerpani leżeli w łóżku, dziadek pyta: -Ty Stara, coś ty mi dała?
@tomaszk-poz: Nie więcej niż palacze na fajki, ja na herbatę/kawę/lunch. Na lunch było niby 30 minut, ale nie kojarzę, żebym kiedykolwiek wracał poniżej 40-50, nikogo nie kojarzę, żeby krócej był. Tylko przy własnym jedzeniu siedziałem krócej (tak jak oni). Przy pracy mózgiem większość czasu wygląda jak nieróbstwo, a w rzeczywistości nawet przy jedzeniu myślisz, jak coś rozgryźć (w sensie problem pracowy, nie że żarcie).
Generalnie odnosze wrazenie ze w Europie bardziej stawia sie na design i wyglad sprzetu a w USA jest wiecej klientow ktorzy sa w stanie zaakceptowac prostote produktu i wymagaja trwalosci (I POZA SAMYM WYMAGANIEM
Innym takim wynalazkiem jest Chevrolet Express. Kojarzycie samochod ktorym jezdzila "Druzyna A"? No to jest jego mlodszy brat (a wlasciwie syn). Tluczony bez wiekszych zmian od 1995 (no mial jeden face lifting 15 lat temu) jest krolem amerykanskiej drobnej przedsiebiorczosci tak jak lew jest krolem dzungli.
Co prawda pojawila sie europejska konkurencja w postacie Mercedesa Sprintera (jako Dodge Sprinter) i Fiata Ducato (RamPro Master) i nawet byly tansze, ale jednak Chevy Express
Za jakies 20-30$ mozecie sobie kupic klasyczny termos (btw. nazwa termos pochodzi od firmy Thermos ktora do dzis produkuje termosy. To jedna z tych nazw jak Adidasy, Rower, Zyletka, Pampers, Bosz, Junkers czy Elektroluks ktore powstaly od marek).
Co prawda nie jest fikusny, nie ma otwierania przyciskiem i jest troche przyciezki, ale mozesz nim rzucac na budowie i nic mu sie nie stanie a po 24 godzinach kawa dalej bedzie goraca a
@Qiudo: Nawet nie szokuje mnie ten morderca, tylko poziom s----------a tamtejszych władz. Niewiarygodne jak bardzo ten psychol miał ułatwione zadanie poprzez olewanie śledztwa i ciągłe wypuszczanie go na wolność.
Pasażerowie czekają na start samolotu ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, po 2 godzinach widzą 2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa. Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć. W kabinie pilotów jeden do drugiego: - jak kiedyś nie krzykną to się r-----------y!
Rok temu zacząłem się uczyć na dobre programowania, więc myślę, że to dobry czas na podsumowanie.
TL;DR na końcu, bo wyszedł mi z tego dość długi wpis.
Już w październiku roku 2015 zdecydowałem się, że rzucam studia i wezmę się za pisanie kodu. Jednak nie potrafiłem się określić w czym chcę robić i tak do maja przeskakiwałem z jednego języka na drugi (python, C++, Java, JavaScript, Ruby), jednak przez brak motywacji i z wewnątrz,
@djmatthaeus: Tak, może są i zdrowe. Ale jak je zrywasz z polany, gdzie te mleczyki nie były poddane działaniu żadnych spalin i innego gówna. Takie z miasta to możesz sobie co najwyżej królikowi dać ( ͡°͜ʖ͡°)
Kapral woła dyżurnego: - Sluchajcie szeregowy, powiedzcie Kowalskiemu, że jego matka zmarła, ale jakoś delikatnie, to młody żołnierz, wrażliwy chłopak... Dyżurny idzie do Kowalskiego i mówi: - Szeregowy Kowalski? Dostajecie od kaprala 5 dniu urlopu! - Ja...? za co? - A tak, ot po prostu, żebyście wiedzieli szeregowy, że nasz kapral, to równy gość. Pojedziecie w rodzinne strony, odwiedzicie kumpli, dziewczynę, matkę pochowacie, piwa się napijecie...
Sierżant Kowalski poległ w Afganistanie i dowództwo poleciło szeregowemu Nowakowi, żeby w delikatny sposób przekazał smutną wiadomość małżonce zmarłego. Zatem Nowak pojechał do domu zmarłego, dzwoni do drzwi, otwiera pani Kowalska. - Dzień dobry, czy wdowa Kowalska? - Kowalska tak, ale nie wdowa. - A założymy się ?!