Przejścia dla pieszych są zdecydowanie za blisko skrzyżowań co w zależności od infrastruktury może powodować mniej lub bardziej niebezpieczne sytuacje przejścia powinny być odsunięte daleko daleko od skrzyżowania żeby były na prostym odcinku drogi co prawda piesi będą musieli zrobić te kilkaset dodatkowych metrów ale jak na piechotę chodzą zamiast samochodem jechać to i tak mają czas
@bArrek: na prostym odcinku samochód w terenie zabudowanym potrafi jechać 100 km/h, a samo skrzyżowanie ogranicza prędkość bo trzeba się nawet zatrzymać.
#takaprawda abstrachując od tego, że 29 letni anestezjolog okradł Polaków na 1.6 mln złotych, to dlaczego prawicowe społeczeństwo, ktore grzeje ten temat, widzi w tym coś złego, natomiast gdy taki prezydent Nawrocki w biały dzień oszukał starszego mężczyznę i okradł go z mieszkania- w tym to samo społeczeństwo nie widzi nic złego? Przecież ta druga sprawa jest bardziej patologiczna i nienormalna niż ta pierwsza
@MargarynaPalma: bo prezydent jest jakby nie patrzeć powiązany z partią polityczną z którą utożsamia się wiele osób lub popiera ją. Lekarz jest natomiast kolesiem co bierze kasę. Jeżeli sąsiad kupuje sobie samochód to pieniądze ukradł, więc podobnie jest lekarzem. Kradzież mieszkania jest środkiem do większego celu i dobra. Jeżeli krytykujesz kradzież mieszkania to jesteś przeciwko pis i kościołowi. Lekarzem nie każdy może być, a ukraść mieszkanie może każdy. Jak rozmawiałem
Niesamowite jak w ledwie dekadę doszło do miany w społeczeństwie w kwestii tolerancji dla lgbt. Jeszcze 10 lat temu prawica usiłowała siłą blokować parady równości nawet w zachodniej Polsce (głośne zamieszki w Gdańsku z udziałem córki radnej PIS w 2016 ) i w internecie było nawet spore poparcie dla blokad. Kilka lat później wieksze siłowe blokady na tego typu paradach odbywały się już tylko na ścianie wschodniej gdy zbierali się kibice z
@szurszur: ludzie mają już na to wyrąbane, pojedyncze jednostki walczą z lgbt i coś tam gadają. Ludziom nie chce się utożsamiać z jedną i drugą stroną, a zwłaszcza z kibolami bo to zawsze była żenada. Wykrzykiwane hasła i transparenty to były na poziomie ludzi po jakiejś podstawówce bez żadnych zdolności umysłowych.
@dzieju41: pije bo lubię, bo łatwo wyciągnąć nawet w samochodzie i wypić, pijesz i jesz jednocześnie. Co do wagi to problem jest w drugą stronę, nie mogę przytyć. W 10 lat udało mi się przytyć 2 kg.
@Cztero0404: a ja nie kupuję wynalazków bo lubię smak goryczki, do tego to ma 8%, wolę coś co mniej procentów. 8 zł to też sporo, w Lidlu jak jest promocja 8 za 4 to piwka wychodzą po 5 zł.
Najzabawniejsze jest to że jakby przedstawić pojedynczo przedstawić normikowi każdy osobny element blackpilla to ten zapewne zgodziłby się z każdym z nich, ale jak połączysz je wszystkie razem to nagle zaczyna się wyparcie bo prawda jest zbyt bolesna
Czy ktoś z Was zbiera karty pokemon tak "rekreacyjnie"? Chodzi mi o to, że nie wydaje dużych pieniędzy, 100-200 zł miesięcznie na jakieś boostery/blistry. W 2001-2002 próbowałem zbierać karty, ale ciężko mi było zebrać nawet jakiś deck ze względu na brak kasy. Teraz mógłbym sobie pozwolić, chociaż bez większych szaleństw. Nie chcę traktować tego jako inwestycję tylko jako jedno z hobby. Otworzyć kilka boosterów, włożyć do klasera i po prostu raz na
Stan nfz - taka ciekawostka. Koleżance wyszedł pozytywny test ciążowy. Z wyliczeń wychodzi 7/8 tydzień ciąży. Zaczęłyśmy szukać lekarza i przychodni aby potwierdzić ciążę. I uwaga to podsumowanie: - pierwsza przychodnia z ginekologiem nie ma usg (a to przecież podstawowe narzędzie pracy) - w drugiej termin na koniec sierpnia
Szacuje się, że około 20–24% społeczeństwa, co odpowiada liczbie ok. 35 milionów Rosjan, nie posiada toalety z dostępem do kanalizacji wewnątrz domu. #ukraina #rosja
@Haisenbberg: jeżeli chodzi o mieszkania to mogą być to kamienice oraz bloki w dawnych pgrach, stare budynki kolejowe. Jest masa miejsc, nie koniecznie w dużych miastach. W wielkich miastach to dotyczy to praktycznie budynków nadających się do remontu. Na wschodzi Polski znajdziesz domy bez łazienek i to głównie u starych ludzi, sam znam osobiście taką rodzinkę, nigdy nie mieli i nie mają toalety. Na południu Polski też są takie regiony.
@viero: a moje to lego, gry planszowe, chodzenie po górach, a kiedyś geologia i paleontologia. Piłki nożnej to nigdy nie lubiłem, a jakby lubił to trzeba na to czasu i kasy. Każde z twoich zainteresowań wymaga kasy no i też trochę czasu.
@Anonim5: dom jak dom, dzisiaj życie kosztuje. Mając dom będziecie wydawać na normalne życie 8000 zł. Za 1800 zł renty to jedzenia nie kupi się na cały miesiąc.
Ktoś wie, czy w Lublinie są jakieś aktywne kluby albo regularne spotkania planszówkowe? Do niedawna miałem w pracy regularne wieczory planszówkowe, ale z różnych względów grupa się rozpadła i szukam teraz czegoś nowego.
@F3NRIR: wargmer w Lublinie, w sklepie coś tam czasami grają. Bitewniaki to bardzo fajna zabawa tylko trzeba mieć czas, troche ludzi w to gra. Nie powiedziałbym, że próg wejścia jest duży. Z czasem się wydaje, ale z planszówkami jest to samo. Za rok idź na 3k6 i wybadaj teren, pojawiają się ludzie z miast co grają.
#przegryw Manosfera — zamknięta społeczność w sieci, promująca "czysto męskie" wzorce. Takie, zgodnie z którymi kobietę należy traktować nie jak partnerkę, tylko przedmiot. Podległy i z terminem przydatności do spożycia, który kończy się, według tych "samców", po 35. roku życia. To wyznawcy filozofii czerwonej pigułki (z Matrixa), zgodnie z którą należy przejrzeć na oczy i dostrzec, że świat zdominowały kobiety, więc należy się temu przeciwstawiać. Na takie treści, często znacznie
@krzysztof-mirko: to co z tym zrobią zależy od tego jak zostali wychowani przez rodziców. A te czysto męskie wzorce promują faceci, którzy nie potrafią funkcjonować w społeczeństwie z innymi facetami, a tym bardziej z kobietami.
@PawelW124: ale jak masz mordę słabą, jesteś niepełnosprawny albo nie ogarniasz życia jak należy i trafiasz na coś takiego to mówisz o tym dokoła. Ludzie dookoła uciekają, nie chcą słuchać durnot, a potem płacz, że nie ma się do kogo odezwać. A ktoś się cieszy bo dostaje poparcie, ludzie go słuchają chociaż sam niszczy innym życie.
@PawelW124: ja już się nasłuchałem o chemitrails, jak to papież z Wałęsą podsłuchują ludzi z nieba albo, że najpierw trzeba wyruchać matkę, a potem córkę by osiągnąć sukces w związku. Także chyba da się.
@PawelW124: ale są ludzie, którzy opowiadają bzdury. Te przegrywy to trochę nie są osoby wycofane, to też ludzie z zaburzeniami, które normalnie pracują. Sam znałem typa co zdradzał żonę i ja obwiniał. Był najbardziej poszkodowany przez życie i pierdzieli jakieś idiotyzmy o tym, że u jego znajomych to same rozwody. Identyczna logika co na wykopie, rozwal związek i zwalaj winę na babę. Na tagu przegrywa siedzą ludzie co mieli normalne
@PawelW124: zależy jak na to spojrzysz. On ci powie, że przez geny tak wyszło i że jest przegrywam. Przepił wszystko, żona każe płacić alimenty, a on pije i nie ma z czego żyć. Twierdzi, że kobiety to są ku. .bo z jakiej racji ma płacić alimenty na jakieś bachory skoro ona wystąpiła o rozwód. Tacy ludzie są wśród przegrywa i mówią o wywaleniu ich z domu przez policję.
@PawelW124: możliwe, aż tak nie siedzę w tym, ale co jakiś czas takie osoby na tagu próbują wpajać innym swoje durnoty. Już tu raz była gadka z typem co go żona wywaliła z domu przy pomocy policji, nawet sąsiedzi przyszli i doprawili tak, że jeszcze szybciej wyleciał. A ci co siedzą sami też mają sporo za uszami, nie każdy jest tym za kogo się podaje i ta samotność nie wynika
@Scrooge_Ebenezer: łopatą gruz zbieramy po wykuciu dziur w ścianie. Nie musisz tkwić w miejscu, ucz się tam i szukaj inne roboty na budowie. Jak jesteś ogarnięty to zawsze będziesz miał robotę.
#przegryw wkurza mnie to, ze idioci zawsze przekonują ze praca na budowie jest najcięższa itd. no tak bo przecież taki kierowca bolta który jezdzi 6 dni w tygodniu po 12h i to firmowym autem bo nie stać go na własne i ma zarobki pokroju 17zł/h + jakieś ewentualne napiwki to jest lekka praca, przecież on nic nie robi tylko siedzi na dupie i zero odpowiedzialności, BUDOWA BUDOWA MŁODY A TY
@Jan_Szelest: przede wszystkim to praca na budowie to jakieś 20 zawodów. W wielu firmach wylatujesz z roboty za to, że nie chcesz dmuchnąć w alkomat. W Warszawie czy Krakowie to mniej niż 8000 zł to nikt to pracy nie przychodzi.
Dzwonili do mnie z roboty czemu mnie nie ma w robocie To mówię że na moim grafiku mam wolne dzisiaj A kierownik mówi że w jego nie mam wolnego I c--j mnie to boli to trzeba było mi dać dobry grafik
No ale mam pytanie. Zalozmy ze jestem takim kierownikiem i zrobilem co napisales. I w sobote zmieniam komus grafik na poniedzialek. Mial miec na nocke a robie mu na rano.
@gorzki99: tylko, że sama idea grafika polega też na myśleniu, a nie na zmienianiu komuś w sobotę i cyk po problemie. Jak są zmiany bo ktoś jest chory to się dzwoni i ogarnia temat ewentualnie zmiana ma mniejszy skład. Jeżeli
No i o tym ja mowie. 2 tyg to sporo czasu. Tylko ze mi chodzi o przeplyw informacji. Fajnie ze kierownik zmienil 2 tyg wczesniej. Ale to pracownik ma codziennie odpalac grafik i sprawdzac czy cos snie nie pozmienialo? A nie lepiej powiedziec to pracownikowi?
@gorzki99: nie codziennie, ale co dwa dni, jeżeli sprawdzenie grafiku jest problem to serio, może ta osoba nie powinna pracować w ogóle, charakter pracy może wymagać
@gorzki99: tylko ja mówię o grafiku pracy, a nie o wykonanej pracy. Sama praca może zmieniać się do momentu jej wykonania, projekty, ustalenia z klientem też mogą się zmieniać. Sam grafik dotyczy tego czy dzisiaj robisz, coś dla kogoś z RPA czy Szwajcarii. Ja robię na budowie i to gdzie jadę może się zmienić dzień wcześniej bo taka jest potrzeba, nie ma to dla mnie ogólnie znaczenia. Sprawdzam grafik by
I ja to w pelni rozumiem. Nie pracuje w przedszkolu zebym to ja musial pilnowac co mam robic. Moj przelozony ma mi dac robote. A jak ja zmienil to mnie o tym poinformowac a nie liczyc na to ze ja codzeinnie bede sprawdzal czy czasem sie cos nie pozmienialo w tym CO ZESMY RAZEM USTALILI. Troche szacunku i profesjonalnego (a nie dziecinnego) podejscia.
@gorzki99: chyba trochę źle rozumujesz. Nie będziesz
Jak ja bym mial codziennie sprawdzac czy sie cos nie pozmienialo to tracilbym na to wiecej czasu niz na robote.
no nie zrozumiałem bo klikam w kalendarz, który mam na pulpicie w telefonie służbowym, zajmuje to 10 sekund. Jak sprawdzenie grafiku raz dziennie generuje stratę czasu. Praca i jej wykonanie to już oddzielna kwestia w moim
OK. Przyjalem. Robie to zadanie. I bede je robil tak dlugo az je skoncze, albo az Ty jako kierownik, nie stwierdzisz ze priorytety sie zmienily i mam je olac i zajac sie innym zadaniem.
@gorzki99: robisz je tyle ile masz wyznaczonego czasu czyli jeden dzień i raportujesz o wykonaniu. Na kolejny dzień i cały tydzień masz wpisane zadania oraz zadania poboczne, które przeskakują jeżeli ich nie zrobisz. Co do projektu jaki
Czyli jak? Przychodze w poniedzialek do roboty i widze co mam zrobic kazdego dnia. Wiec sobie ustalam jakis plan dzialania. No to mozesz czy nie mozesz w srode zmienic mi zadanie w grafiku na czwartek? Nie informujac mnie o tym? Bo to jest to o co ja pytam. Jesli chodzi o zmiany godzin pracy i 5 dni to jak w poniedzialek zobacze to juz mam pewnosc na caly tydzien?
#lego
źródło: 1000015456
Pobierz