@Shodan56: Wtedy nie wiedziałam, że zwrot "jak się wabi" znaczy potocznie "jak ma na imię". Myślałam tylko, że znaczy to dosłownie "jak go zwabić, by do ciebie przyszedł".
@krejdd: Byłam, potwierdzam, że ładnie. U mnie też kleszcze, tego właśnie nie mogę przeboleć w mieszkaniu na wsi, bo od dzieciństwa to jeden z moich największych lęków. Za każdym razie gdy wracam z dworu, robię sobie dokładny przegląd ciała, ale na szczęście jeszcze żadnego u siebie nie znalazłam. Za to u psa wyciągamy regularnie.
@krejdd: Nie mam pojęcia w której, to była wycieczka szkolna jeszcze w gimbazie, więc już dobre kilka lat temu. Ja osobiście dorzucam do tej listy jeszcze pająki. Gdy mieszkałam w Poznaniu miałam szczęście jak spotkałam w domu jednego pająka na rok, a tutaj mam szczęście jak widzę ich mniej niż 5. DZIENNIE. A arachnofobia u mnie niestety mocna.
@krejdd: Ale wciąż mogą ukąsić, a to trochę boli. Nie wiem, bo prostu przerażają mnie tym jak wyglądają i jak się poruszają i dosłownie mnie paraliżuje na ich widok. Gdy ostatnio znalazłam takiego jednego w łóżku, przez kilka dni nie byłam w stanie spokojnie zasnąć, bo cały czas miałam wrażenie, że coś po mnie chodzi. Ja ogólnie mam sporo problemów na tle psychicznym, niestety :]
John Malens wybrał się ze swoim synem Tommym na wycieczkę do Puszczy Białowieskiej. Okazało się jednak, że zapomnieli termosu z ciepła herbatą i całą wyprawę byli bardzo spragnieni.
Znalazłam swoje zdjęcia z dzieciństwa, których nie widziałam z 10 lat. I nie wiem, też tak macie, że byliście ładnymi dziećmi, a potem coś poszło kompletnie nie tak, czy tylko ja zaliczyłam taki #przegryw ?
@Pan_kurczak: Zgadzam się, wszystkie koleżanki, które w podstawówce i gimie były brzydsze niż ja, wyrosły na mega laski. A podobno miałam zostać modelką jak dorosnę, bo dobrze rokowałam. D--a, nie modelką. :/
@mario-zdk: E, akurat miejsca dla #grammarnazi tutaj nie było, gramatyka była ok, po prostu dzieciak miał problemy z przeczytaniem tego i wymówieniem niektórych słów
@hardanger: Ja nie rozumiem tylko co powiedział na koniec, bezpośrednio przed zwrotem "o que devo fazer" (myślę wnioskując po minie Ronaldo, że on też do końca nie), ale masz rację: ogólny sens idzie bez problemów zrozumieć.