@Xvenowski: Ja siedze juz 7 lat. Na pewnym etapie tracisz kontakt z rzeczywistoscia i jak tylko oderwiesz sie od eskapizmu, to zalewaja cie negatywne mysli. Teraz bede mial problem, zeby mnie ktos w ogole zatrudnil. Do tego zaczynam sie martwic o przyszlosc i wysokosc emerytury. No i jestem pasozytem - czyli najgorszym smieciem. Nikogo nie obchodzi, ze mam depresje i zaburzenia osobowosci. Nawet lekarze uwazaja, ze powinienem pracowac.
Pracowanie 8h dziennie to relikt PRL-u i totalna głupota w 2025 roku. Większość biurowych etatów spokojnie można zrobić w 4–5 godzin, a reszta to udawanie roboty i scrollowanie neta. Ale szefowie wolą płacić za siedzenie na krześle niż za realny efekt. Czy tylko ja mam wrażenie, że całe to 8/5 to fikcja i okradanie ludzi z życia?
@uzalezniony_od_smutku: 100%, kiedys jeszcze myslalem ale by bylo fajnie jakby rozowa sama mnie zagadal, wziela numer bo chce sie umowic teraz nawet nie patrze na mijane kobiety bo tak mam juz wywalone na wszystko
Głębokie