Nie wiem ile Kojima ćpa, ale niech bierze jeszcze więcej i nie przestaje - finał i to co się tam dzieje w Death Stranding 2 to jest czyste złoto. Widziałem wcześniej tylko urywek z solówki, ale w całości no to prostu miazga. Na przemian miałem wielkiego banana na gębie od ucha do ucha, mocno się śmiałem, zbierałem szczękę z podłogi. I jeszcze na koniec wzruszyłem się i mi łzy poleciały. Idzie to

gimemoa









