Dzisiaj na zajęciach z psychiatrii doktor nam powiedział, że jeśli dziecko nie było wychowywane przez "małżeństwo pełne miłości, szacunku, wsparcia i empatii" to co by w życiu nie robiło, wcale nie poprawia swojej sytuacji. Choćby jako dorosły człowiek stawało na rzęsach, to nie zbuduje dobrego związku, tylko codziennie "zaciska sobie pętlę na szyję". Super #motywacja, doktorze. Chyba napiszę mu w ankiecie dydaktycznej, że sprawił przykrość 1/3 studentów, a co
@marnapanidomu: widzisz, tylko że ma się wpływ na wiele rzezy, nawet pomimo nieudanego dzieciństwa, więc mówienie, że nic się nie da z tym zrobić, jest bzdurą. nawet neuronauka mówi, że mózg się rozwija całe życie, tylko im starszy, tym trudniej. ale nie niemożliwe.
Co za stueleje mam na studiach. W zeszłym tygodniu na moją uczelnie przyjechali Rosjanie (jakiś program współpracy pomiędzy uczelniami) no spoko, trzeba się nimi opiekować przez tydzień, niestety, że trzeba się uczyć czas się znalazł w sumie w czwartek popołudniu.
1. Piątek wieczór dostaje info, że Rosjanie chcą na kluby i się pobawić. 2. Dzwoń do znajomych z studbazy, bo samemu znając ledwo rosyjski trochę się cykam #przegryw 3. Koledzy z studbazy majo mirka gdzieś. 4. Największy imprezowicz mówi, że nie bo sie cyka. Szacunek -100 punktów.
No siema Mirki. Kilka dni temu wpadł mi w ręce nowy numer magazynu Fokus, a w nim artykuł zatytułowany "Internet zabija męskość". Autorka tekstu na podstawie książki - której autorami jest para psychologów z Uniwersytetu Stanforda: Philip Zimbardo(Autor kilku książek oraz sławnego Stanford Prison Experiment ) i prof. Nikity Coulombe - "Gdzie Ci mężczyźni?" opisuję jak wygląda życie współczesnych mężczyzn i jak zmieniło się ono w starciu z współczesną technologią w porównaniu do kilku dekad wstecz. Jest też wywiad o współczesnej "męskości" z prof. Zimbardo. Radzę przeczytać cały artykuł w wolnej chwili. Być może tak jak ja odpowiecie sobie na pytanie, na które od dawna odpowiedzi szukacie. Polecam mirki.
Przy okazji otwieram nowy tag #smsotrescipomagam Zwykle jest tak, że ludzie opisują tutaj swoje problemy. Ja chciałbym natomiast, żebyście od czasu do czasu wrzucali tam artykuły takie jak ten - zmieniające sposób patrzenia na świat, rozwiewające wątpliwości lub chociaż odpowiadające na często powtarzające się pytania mirków.
@DjmtrkyYTTKdrkySRT: Generalne bzdury moim zdaniem. Internet nie jest przyczyną. Internet jest objawem. Jakby nie było Internetu czy gier, to znalazłoby się coś innego - motocykle, sport, sztuka, cokolwiek. To jest tylko objaw obecnego modelu "rodziny" (mocny cudzysłów tutaj), który został utworzony przez... kobiety, szczególnie przez filozofię feminizmu. Współczesne kobiety dostają dokładnie to, czego chcą i na co zasługują. Szukają sobie Sebixów na imprezach, a potem szukają frajera, który będzie utrzymywał
@Simo_Hayha: Poczytaj badania nt. doboru płciowego u ludzi. Znajdziesz tam informacje o tym, że kobiety dzielą mężczyzn na dwie kategorie, w których stosują inne kryteria oceny - kategoria "na noc" i "na małżeństwo". Ujmując to bardziej brutalnie, jak już to wcześniej wspomniałem - mężczyźni dla typowej współczesnej kobiety są albo frajerami do wydojenia, albo ruchaczami. To do tych drugich czują "wielką, szaloną miłość", a z pierwszymi biorą ślub. I potem
Bedac na wycieczce szkolnej 4 lata temu poznałem dziewczyne z mojego gimnajzum. Ja, zwykly smieszek, normalny chlopak ze zwariowanymi pomyslami, ktory z rozowymi wtedy wiele wspolnego nie mial, bylo kilka dziewczyn do ktorych podbijalem, trafila sie nawet randka ale nie wyszlo, nie musze dodawać ze bylem nieogarniety w tych kwestiach. taka stulejka ze mnie byla :D Ona - dziewczyna z dobrego domu, gdy ja poznalem to byla niesmiala, szara myszka. miala jedna przyjaciolke (o niej pozniej) i dwoch kolegow (jeden spoko gosc, na prawde. a drugi to taka c--a ze gdyby wylądowała z nim w lozku nago to by gruche walil) Pierwsza rozmowa w 4 oczy, pierwsze pocalunki itp itd. oboje uczylismy sie tego na sobie ponieważ jestesmy swoimi pierwszymi partnerami. Początkowo we mnie bylo widac mocno stulejarnosc, nie ukrywam, a to rzucilem jakims glupim tekstem, a to czasem zachowałem sie nie tak jak trzeba, no ale ona mi to wszystko wybaczała. byla we mnie wpatrzona jak w obrazek. co bym nie zrobił to byla mega mega zadowolona. Nie znam sie na psychologii ale wydaje mi sie, ze to wina niedowartosciowania czy niskiej samooceny. mimo to nie miala takich typowo kobiecych zagran w stylu fochy o nic i jakies gierki.
@lsrrdc: to są k---a jakieś jaja to ty jesteś problemem nie ona ty i twoja stuleharnosc, z tego tekstu wynika ze nigdy o nią nie zabiegales wyszedles z zalozenia ze raz dane jest na zawsze k---a no nie.
Dobra Mirasy i Mirabele dzisiaj opowiem największy (oby) #przegryw i #stulejacontent mojego życia XD
Nie zawsze #tfwnogf ale za młodu odczytywanie sygnałów i #logikarozowychpaskow nie było moją mocną stroną.. Zwłaszcza gdy to #rozowepaski wykazywały inicjatywę, a nie na odwrót XD
1. Miej starszą koleżankę (hoho 1 klasa licbastionu, a sam jesteś jeszcze gimbus po przejściach), poznaną wcześniej na obozie narciarskim - można było pogadać jak z istotą rozumną i z pewnością łapałaby się pod #prokuratorboners . 2. Wspólne #heheszki , łączone wagary, a pod koniec roku szkolnego wyjazdy nad jezioro bo pływasz jak bóg i ona chce się nauczyć (Zapytacie dlaczego nie basen? Otóż spędziłem na basenach 6 lat życia i do dziś zbiera mnie na wymioty od smrodu chloru) XD
@kaktus666: Hehe hihi ale z laski nikt by się nie śmiał że przegapiła okazję do seksu. Nieporozumienie ale nie przegryw, dla mnie jest strasznie słabe budowanie obrazu mężczyzn tak, że z seksu powinni korzystać w każdej nadarzającej się okazji.
#zdrada #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #tfwnogf #coolstory Mirki, co się o------o xD Napisała do mnie jakaś przypadkowa laska na gg, a że mi się nudziło to zacząłem z nią gadkę. Rozmawiało nam się bardzo dobrze, poprosiłem o jej fb to stwiedziła że usunęła. To wydało mi się dziwne, no ale ok może miała swoje powody.
W końcu poprosiłem o jej numer telefonu (chciałem usłyszeć jej głos), rozmawialiśmy 1,5h przez telefon (ohh jak dobrze że oboje w play), ona powiedziała żebyśmy przeszli na skype. Tam pogadaliśmy prawie drugie tyle z kamerką.
Tak z ciekawości wpisałem jej imię i nazwisko na facebooku, jak się domyślacie znalazła się ( ͡°͜ʖ͡°) zajęta od lipca 2014 roku. Napisałem do niej "tyle rozmawiamy, a ja Cię nawet nie spytałem czy jesteś zajęta" oczywiście odpisała mi "nie". Nie chciałem się jeszcze zdradzać z tym że mam jej fb, więc zacząłem temat tego co ceni sobie w ludziach. Odpisała mi że "szczerość i poczucie humoru, pociągnąłem temat napisałem o tym że mam złe doświadczenia z kłamstwem, napisała
@amfetamina_h-----z_morfina @loopzilla @Ierz @Ediwaren nie wiem czy to komuś pomoże. Każdy z nas przeszedł przez coś innego, każdy z nas ma inne wychowanie, doświadczenia. Nie czytałem tego, nie redagowałem, po prostu teraz usiadłem i napisałem. YOLO Łapcie.
1. Jesteś porządny, wychodzisz do ludzi - brak profitów urażona duma, (nadzieja na poprawę, znalezienie jakiegoś różowego nadal się jakoś tli).
2. Nic nie robisz, sam olewasz ludzi - komfort psychiczny, spokój - brak profitów, brak urażonej dumy, ale gnicie w piwnicy powoduje świadomość 0 szansy na znalezienie różowego, odzywanie się ID i zwyczajną chęć działania.
W skrócie: sam uważam się za normalnego człowieka w morzu s----------a (obu płci), a to utrudnia, zniechęca do działań, zaangażowania. Co robić ?
@Machogrinder: Zauważyłeś (I innych też się to tyczy) że stosunkowo mało było pisane o "sposobach" na znalezienie
Czasami jest profit z #friendzone nawet jeżeli nie ma seksów z tego. Kilka lat temu pracowałem w pewnym biurze. Nie wiem czemu byłem uważany za #tfwnogf bo nic nie mówiłem nikomu czy mam dziewczynę czy nie. W każdym razie skądś prawidłowo wywnioskowali, że nie mam;) Podbijałem w sumie do 2 znośnych lasek, ale raczej bez efektów, mimo tego, że nie zachowywałem się jak przegryw bo nigdy nie miałem
Jakoś nie dawno jakiś mirek opisywał swoją historie z dziewczyną która pytała się co można robić na mieście. Chłopak nie pomyślał i odpowiedział że też jest nietutejszy i nie wie. Wczoraj miałem podobną sytuację. Jako że pracuje na obsłudze klienta często pojawiają się ładne różowe paski. No i wczoraj się taka trafiła. Sprzedałem jej co chciała, pomogłem coś tam przy telefonie. Bardzo miło mi się ja obsługiwało. Wygląd też niczego sobie, takie 8/10. Była po prostu bardzo ładna. W trakcie gdy ja konfigurowałem jej telefon, ona opowiadała ze przyjechała z Poznania do Wrocka, nikogo tu nie zna itp.
@RudyBrunet: Źle to rozegrałeś. Chciałeś być subtelny.
Zadając subtelne pytanie przerzucasz "ciężar" podrywu na dziewczynę. Dla Ciebie Twoje intencje są jednoznaczne, dla dziewczyny #logikarozowychpaskow istnieje np opcja że rzuciłeś tekstem nie mając na myśli siebie. Albo zrobiłeś to dla żartu. Większość dziewczyn boi się ośmieszenia w takich sytuacjach.
Biorąc pod uwagę okoliczności rozmowy nie miałeś szans :))
Tekst: "Ja akurat mam wolny wieczór, chętnie pokażę ci miasto" zapewniłby
@Kraker245: Niedawno sobie tak o tym rozmyślałem i w sumie fajnie no bo tak, jak idzie jakaś to nie trzeba z daleka załączać rozpoznawania twarzy i inicjować połączenia z db czy powiedzieć siema czy nie. No i żadna d--y nie zawraca problemami z chłopakiem i temu podobnymi.
Prosty przykład. Masz X lat. Pewnego dnia poznajesz #rozowypasek, który w dalszej znajomości zapoznaje Cię ze swoimi znajomymi. Wśród znajomych masz ogarniętych i ciekawych ludzi. Przeżywacie ciekawe chwile, zmieniasz się pod wpływem przeżytych z nimi historii. Ktoś z towarzystwa proponuje Ci korzystną współpracę biznesową lub mówi, że wyjeżdża za granicę na dłużej i chce powierzyć swój dom komuś zaufanemu w zamian za 'podlewanie kwiatków'. Zyskujesz dobry biznes i fajne mieszkanie. Życie idzie naprzód i zmienia się od chwili, gdy nawiązałeś kontakt ze wspomnianym różowym - a zależy to tylko od tego, że ona odebrała Ciebie jako osobę, z którą po prostu chce być (a w dalszej perspektywie jej znajomi też tak Cię odebrali). Równie dobrze nie musi być to różowy/niebieski - to w szerokim ujęciu inni ludzie, wszyscy, z którymi nawiązuję się jakikolwiek kontakt. #wygryw
Kolejny przykład. Możesz mieć wybitne umiejętności, ale w pracy/szkole jesteś typową szarą mychą, która tylko wykonuje polecenia i się nie wychyla. Robisz po prostu to, co do Ciebie należy. Masz niewielu znajomych, a jeśli już, to zaufaną garstkę osób, z którymi tworzycie zamknięty krąg. Nie poznajesz nowych osób, nie spotykają też kolejne "okazje", bo zamykasz się na innych ludzi... #przegryw
Twój wpis brzmi trochę jak reklama jakichś magicznych szkoleń, które ze stulajarza zrobią p--------ą gwiazdę socjogramu. Takie zerojedynkowe upraszczanie to takie samo zakłamywanie, jak wybór pomiędzy zgodą i bezpieczeństwem, a radykalizmem i podpalaniem Polski
@Tino: Pieprzenie. Weź i bądź otwarty na innych. Ten kto nie ma problemów z nawiązywaniu nowych znajomości NIGDY nie zrozumie tego, co przeżywają osoby, które takie problemy mają. Nigdy taka otwarta osoba nie zrozumie jak to możliwe że człowiek może zesztywnieć i dosłownie zapomnieć że ma język w gębie, gdy ktoś obcy zechce takiego wycofanego człowieka poznać. Zapewne jest odsetek osób, które po prostu mają taką fanaberię że będą żyć