Czas na podsumowanie Rancza Prezesa spod samej góry Kulen Mountain.
A więc sprawa wygląda tak: 50% oficjalnych mieszkańców resortu jest zachwycona ranczem. Jest mnóstwo miejsca, jest bałagan, brud, węże, ropuchy (nie mylić z innym influencerem i biznesmenem). W pokojach mamy totalny rozgardiasz, garnki ze stali nierdzewnej i pełno rupieci. W kuchni podobnie, kartony walają się wszędzie, syf i bajzel, a do tego Srielije musi stać na podeście, żeby cokolwiek zrobić w tej kuchni.
@Partyzant666: jeszcze tylko brakuje tego ze Srejle przy myciu garow na podescie poslizg zlapie i sie wyglebi i polamie to zezowaty pampers bedzie sam musial wszystko ogarniac przez kilka tyg. lub miesiecy jesli by skonczyla w gipsie. Nie chce sobie nawet wyobrazac jak bedzie wtedy ten syfiasty przybytek wygladal.
@Partyzant666: Mój prawnik już się kontaktował w sprawie zakupu działki, ale dowiedziałem się, że jako obcokrajowiec nie mogę być właścicielem. Mogę albo nabyć na odcisk palca kochanki, albo trzeba zapłacić za stworzenie i utrzymanie struktury prawnej, przez którą będę mógł nabyć ziemię. Bardzo mnie to zaskoczyło, bo dużo słyszałem, że w Kambodży panuje prawdziwa wolność, a okazało się, że nawet jak coś kupię, to nie będzie moje. Literalny komunis. (
@Partyzant666: Niedługo z muszyny będzie jęzorem wyjadał same muchy. Kleistej śliny w pysku ma sporo, co widać podczas każdego posiłku gdy się mu zlewa po brodzie. Tylko jęzor wytrenować do szybkiego strzału w muchę.
Aż sobie obejrzałem/przesłuchałem ostatniego gniota Spiętych z Bułgarii. Kamerdyner dalej marudzi, że kiedyś było fajniej, samochody były kolorowe, a teraz są szare, domy w Polsce są jak w Holandii. Nie wspomniał natomiast, że kiedyś w Polsce domy też były szare. On po prostu nienawidzi współczesnego świata, głównie zachodniego. Ma być tak jak w czasach jego młodości, bo to były najlepsze czasy dla całego świata. To już jest paranoja sentymentalizmu i nostalgii, idealizowanie
@Partyzant666: dlatego kupił rozpadającego się szarego sztrucla, ten jego dom to stara, rozpadająca się szara nora (ale dalej to ich, w przeciwieństwie do łysego), do tego mieszkają na szarym zadupiu. W wolnościowej Kambodży nie pokazał dosłownie nic, pomimo całkowitego braku Unii Europejskiej. Zbłaźnił się z produkcją domowej roboty trucizny z tony cukru i białego proszku. Wszystkie biznesy skończyły się na tym jak się zasapał na "a u nas w Europie"
@zbyszek-krol: Bartłomiejowi jak zwykle puszczają nerwy, nie potrafi znieść konstruktywnej krytyki i obraża. Obrzydliwa i prymitywna postać jak widać na nagraniu podobnie jak jego alter ego na tym tagu o wiele mówiącym nicku "Dominator Tagu" vel "scimotear" Trzeba mieć tupet by tak się nazwać będąc jednocześnie takim kmieciem.
Od dawna śledzę losy naszych Prezesów, pana Adama i pana Marcina. Od roku zaglądam też na ten hejterski tag. Najbardziej uderza mnie pycha i poczucie wyższości hejterów. Odnoszę odmienne wrażenie szacownych osób naszych Prezesów. Ich supremacja intelektualna jest niepodważalna. Pan Prezes Adam wykazuje się zacięciem retorskim i obszerną wiedzą, szczególnie z zakresu geopolityki. Pan Prezes Marcin ma dar przekonywania i wcisnąłby nawet piasek szejkom z Zatoki Perskiej. Na drugim biegunie mamy hejterów.
A więc sprawa wygląda tak: 50% oficjalnych mieszkańców resortu jest zachwycona ranczem. Jest mnóstwo miejsca, jest bałagan, brud, węże, ropuchy (nie mylić z innym influencerem i biznesmenem). W pokojach mamy totalny rozgardiasz, garnki ze stali nierdzewnej i pełno rupieci. W kuchni podobnie, kartony walają się wszędzie, syf i bajzel, a do tego Srielije musi stać na podeście, żeby cokolwiek zrobić w tej kuchni.
Na
źródło: Oczekiwania i Rzeczywistrość
Pobierz