#anonimowemirkowyznania Jest w tym prawdy, że jaka matka taka i córka. Wywodze się z rodziny nie bardzo biednej ale i nie średnio zamożnej. W moim domu od niedawna żyje się nie co lepiej. Do dziś z zazenowaniem wspominam (gdy byłam w gimnazjum) to co było w moim domu. Brakowało pieniedzy na wszytsko. Ubrania zasze mialam po kims, albo od sasiadki albo z secendhandu. Raz pamietam ze tuz przed swietami kupili
Gronkiewicz-Waltz była w pełni informowała o podejmowanych przez urzędników działaniach. Znała je i akceptowała - podaje "Do Rzeczy". Chodzi o nieruchomości zarządzane przez słynnych handlarzy roszczeń Macieja M. i Andrzeja M.
Większość zdjęć wykonanych na krótko przed samobójstwem ukazuje ich jako uśmiechniętych, szczęśliwych. Chcą odebrać sobie życie, a na pozór udają, że wszystko jest w porządku.
@prawd: nie, nigdzie nie powiedziałem, .że by ich umoczyły, mówię jedynie że miał zeznawać jako minister rolnictwa i rozwoju wsi w rządzie Kaczyńskiego w sprawie dotyczącej odralniania za łapówki gruntów (a wiec rzecz podlegą Lepperowi, za co był oskarżony o przyjmowanie owych łapówek). Za tą sprawę wyrok miał zapaść dla Kamińskiego (za to go Duda ułaskawił).
Ci którzy pytają o odszkodowanie za pańszczyzną są debilami, tymi śmieszkami dla których pisane są te sensacyjne artykuliki. Braniccy utracili grunty w wyniku reformy rolnej. Raz, że za nie należy się odszkodowanie, dwa, że przejmowane były niezgodnie z obowiązującymi przepisami, trzy że zabrano im zaduzy teren, cztery że oni chcą odszkodowania za niewielki teren który wcale nie został zajęty formalnie, tylko przy okazji dużego terenu wywłaszczonego, chapnięto Jeszce ileśtam mkw za co
@urma303: miało być tylko "puknij się", ale Ty jesteś zdrajcą. Szmatą którą dziś w imieniu prawa pozbawiamy własności wszelkich praw. Twoje dzieci będą zarły gruz, a na ciebie będziemy pluć. Bo uznajemy cię za zdrajcę. Nic ci się nie należy i nie należało. Powiesz: ale o co chodzi? Czemu? Takiego właśnie podejścia chcecie, wy, którzy zza komputera krzyczcie o zdrajcach. Więc was też za ten wasz umiłowany margines wywalimy. A
Czyli równi i równiejsi ciąg dalszy. "Celem jest zbudowanie kapitału politycznego na dyskredytowaniu własnego parlamentu" - ocenił projekt Kukiz'15 poseł Cymański.
W grudniu 2011 roku zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami, w imieniu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, wydał decyzję o zwrocie kamienicy przy ul. Łochowskiej 38. Kamienica trafia w ręce adwokata, który obwołał się kuratorem "nieznanego z miejsca pobytu" byłego właściciela..
Wartość Marszałkowskiej 43 biegły wycenił na 10,4 mln zł, a roszczenia do niej dwa razy sprzedano za 2 tys. zł - powiedział szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki, uzasadniając decyzję o zwrocie nieruchomości miastu.
K---a, niby afery nieruchomościowe mają już swoje lata (pozdrawiam Krk), a ludzie się nadal nie nauczą, że wartość roszczenia to nie wartość nieruchomości. Tak samo jak dług można sprzedać za mniej niż sam dług wynosi. Ale widzę, że już wam mózgi przeorała ta sprawa. Sądy się wypowiadały, że sprzedaż legalna, ale przychodzi Człowiek w Dresie i nagle wszystkim o--------a, bo chłopi będą wieszać pana.
– Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła grupę, która wyłudzała nieruchomości od osób starszych i tych w złej sytuacji materialnej. Ta grupa dzięki ABW przestała istnieć – mówił na antenie TVP Info rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Oj ale już pan minister tym się nie zajmie by tu przywracać sprawiedliwość itp? Zabierać bogatym i oddawać biednym? A no tak, to nie jest wina powskiego ratusza, więc w------e.
...pomagał jej w remoncie. Pani Krystyna Hoffmann od 30 lat mieszka na ul. Ratajczaka. Przez długi czas mieszkała tam z przyjacielem, a po jego śmierci jest tam zameldowana sama. Przez dwa miesiące pomieszkiwał tutaj syn kobiety, który niemal w pojedynkę wyremontował lokal.
Wynajem komuś mieszkania w tym kraju jest tylko dla szaleńców lub czyścicieli kamienic. Kobieta jest tam zameldowana, więc jeśli właścicielka chce ją stamtąd usunać musi zapewnić jej lokal zastępczy.
45% Polaków ocenia, że działania komisji weryfikacyjnej badającej warszawską reprywatyzację przywracają sprawiedliwość społeczną. 19% osób biorących udział w sondażu stwierdziło, że komisja "raczej nie" przywraca sprawiedliwości. 10% udzieliło odpowiedzi: "zdecydowanie nie".
@yorkfield: Wezwanie prezydenta miasta, podobnie jak innych urzędników rządowych i nierządowych to wezwanie organu. Jeśli pani Halina wydaje decyzje na wycinkę drzewa, to działa w imieniu miasta, a nie bo pani Halinka ma takie widzimisię. Jej uprawnienia wynikają z jakiśtam przepisów o samorządach i dlatego się też mówi, że "miasto" coś zrobiło a nie pani Halinka. Żeby nie było, nie będę bronić dekretu czy błędów urzędników, bo tu nie ma
@zmartwychwstalin: Chyba wiem o co ci chodzi, o samowolę urzędników. W sumie wiele z tych spraw z gruntami w stolicy też jest dotknięta tą patologią. Ale z drugiej strony każdy kto coś kiedyś załatwiał w urzędzie (z tych "trudniejszych" spraw) wie, że się trzeba naczekać, bo pani Halinka musi zdobyć podpisy pana Marka, radcy Józefa, kontrasygnatę skarbnika co poszedł na urlop, dyrektora którego nie ma itp. Niby c-----a, ale to
Patrycja Volny udzieliła szokującego wywiadu, w którym opowiada o swoim ojcu, Jacku Kaczmarskim. Okazuje się, że życie ze słynnym artystą, autorem kultowego utworu "Mury", wcale nie było łatwe. Aktorka opowiedziała o traumatycznych wydarzeniach ze swojego dzieciństwa i rzuciła cień na...
@iosnin: Jeżeli twórczość z jakichś powodów uważamy za wartościową to ją chwalimy, ale jeśli twórca jest przy okazji chujem, to za każdym razem należy o tym przypominać. Ile to już jest przypadków, gdy ktoś tworzy coś wielkiego i jest stawiany za wzór itp (nie tylko w sztuce przecież), a ta wielka twórczość ma oczyszczać życiorys. Nie. C--j zostaje chujem. Kaczmarski to c--j, a Mury nie są jego (dla jednych oczywistość,
Jest w tym prawdy, że jaka matka taka i córka. Wywodze się z rodziny nie bardzo biednej ale i nie średnio zamożnej. W moim domu od niedawna żyje się nie co lepiej. Do dziś z zazenowaniem wspominam (gdy byłam w gimnazjum) to co było w moim domu. Brakowało pieniedzy na wszytsko. Ubrania zasze mialam po kims, albo od sasiadki albo z secendhandu. Raz pamietam ze tuz przed swietami kupili
źródło: comment_TWMeQZguuK7RVChXmkdr9T8Itj70bvOW.jpg
Pobierz