Z rana uczennica na mój widok rzuciła się na mnie z uściskami, bo jak stwierdziła - tęsknila za mną i brakowało jej osoby, z którą może pogadać na kobiece sprawy a w szkole nie ma kogoś takiego.
Na lekcji matematyki stanęło nade mną trzech uczniów, którzy oświadczyli mi, że chcą siedzieć obok mnie, bo jak im tłumacze to wszystko rozumieją, bo fantastycznie tłumaczę (w przeciwieństwie do





































źródło: comment_JzUMNQCpMcDV7wKn5VwGtrofZQJvjYC6.jpg
Pobierz