Polacy są są głupi i trzeba ich trzymać za mordę. Ile nosimy maski? 2 tygodnie? Teraz już tylko młodzi się do tego stosują bo coraz więcej starych ma to w dupie i tylko ma maski na szyi albo wcale XD. Polaków jak nie będziesz straszył u-------m ręki to nie będą sie słuchać #koronawirus
@OCIEBATON: wczoraj słyszałam babcie na przystanku jak mówiła do kolesia, ktory ją zapytał czemu nie ma maski, że nie takie grypy i rzeczy przeżyła i że ogólnie ma to gdzieś. Niech się ino nie zdziwi jak dobra passa się skończy.
@CisowiankaGazowana: jak się jest Gazowaną Cisowianką, to zawsze się będzie piętnować picie piwa zamiast wody wypływającej spod samiuśkich Tater (╭☞σ͜ʖσ)╭☞
@m__o: @Porazka_Sezonu: @smutny_kojot: ja kiedyś miałam ciotkę, której nie dało się słuchać przez właśnie taki sposób mówienia/opowiadania. Jak do mnie dzwoniła, to dawałam ją na głośnik i robiłam w tym czasie inne rzeczy np. obiad. Mogłam tak robić tym bardziej, że nie oczekiwała na moje odpowiedzi i prowadziła z reguły monolog.
Tylko ja nie cierpię kociarzy i kociar? Tak się podniecają tymi kotami, jak one kompletnie nic nie robią. Jest potwierdzone naukowe że koty to raczej głupsze zwierzęta i nie bardzo rozumieją człowieka. One nawet nie lubią człowieka, tylko ten daje żreć XD Najbardziej rozwaliło mnie to jak jedna mirabelka napisała tu, że kupiła za kilka k sprzęt dla kota XDD Jeszcze jakbyście mieli jakiegoś wypasionego dżinksa co fajnie wygląda, ale nie, większość
Kota bierze ten, kto chce kogoś kochać, psa ten kto chce być przez kogoś kochany, a chomika kupuje się żeby pokazać dzieciom czym jest śmierć. Ot prosta zasada ¯\_(ツ)_/¯
@JagniecymFuterkiemWalekPokryty: ale ja nie piszę o mordowaniu chomików, chodzi o to, że krótko żyją. Mały dzieciak będzie musiał się z jego śmiercią zmierzyć tak czy siak, bo to nie jest kumpel na lata.
@HaloHet: koty często nie piją wody, bo jej nie potrzebują. Tzn. koty pobierają wodę z pokarmu i często im to w zupełności wystarcza. Mam nadzieję, że chociaż karmisz kota dobrymi mięsnymi puszkami, a nie suchą karmą. ʕ•ᴥ•ʔ
@HaloHet: niestety bywa ciężko przestawić kota jak jest nauczony takiego jedzenia, choć z moim poszło gładko. Możesz na początek mieszać karmy ze sobą i stopniowo zmniejszać ilość tej gorszej albo dodawać sosik. Takie sosiki/pasty z tego co wiem są osobno do kupienia. Może się uda :)
@JagniecymFuterkiemWalekPokryty: ja na szczęście nie miałam tego problemu i moja kitka zaczęła jeść nową karmę od razu. Jeżeli mimo wszystko zjada nową karmę, to może nie warto rezygnować, choć jak je 100g przez 30 godzin to kiepsko. Warto też dopasować smak i formę puchy, tak aby smakowała kotu, np sosik, galaretka. A mieszasz kotu obie karmy czy dajesz tylko nową? Bo jak tylko nową to może tu jest problem, bo
@JagniecymFuterkiemWalekPokryty: sucha karma nie jest dobra i tę bym odstawiła całkowicie. Feringe kupuje właśnie swojej i je jak szalona. Myślę, że przez tydzień się nie przestawi i mieszanie karmy będzie trwało o wiele dłużej. Ewentualnie twój egzemplarz jest wybitnie oporny co do zmiany żywienia. Z dobrych karm mogę polecić granatapet i catzfinefood ale te też wychodzą już drożej niz macs i feringa.
@jabolsy: Tylko tu nie chodzi o to, że człowiek się nudzi, tylko że jest samotny i potrzebuje mieć wokół siebie kochających ludzi czy przyjaciół. A to czy ktoś zrzędzi i ci marudzi to kwestia tego z kim się wiążesz i jaki sam jesteś. Tak samo posiadanie rodziny nie sprawia, że nie można mieć czasu dla siebie. Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje kontaktu z innymi (w różnym stopniu) ale oczywiście
Ja z zapytaniem, czy kot się może w-----c przez balkon czy raczej ma jakieś pojęcie? Kotka ma pół roku, mieszkamy na 2 piętrze. Często się zastanawiam czy ją pilnować czy mogę swobodnie ja wypuszczać na balkon #koty #pytanie
@Zxcpo2: polecam osiatkować balkon, również od góry, a nie tylko barierkę. Niestety nigdy nie przewidzisz co kot zrobi. Może być tak, że przez pół roku nie zrobi nic głupiego, a jednego dnia zobaczy przelatującego ptaka i po prostu skoczy.
#anonimowemirkowyznania Mirki właśnie straciłem dziewczynę. Powód? Moje uzależnienie od hazardu, które ukrywałem przed nią przez prawie rok. Okłamywałem ją, wyłudzałem pieniądze na grę. W końcu kiedy przegrałem prawie ostatnią wypłatę poczułem się jak śmieć i jak śmieć postąpiłem znowu bo wyznałem jej wszystko. Że mam kolejne długi, że windykatorzy sie do mnie dobijają. Na drugi dzień zadzwoniła do moich rodziców i im o tym opowiedziała. Chciałem to sam zrobić ale
@AnonimoweMirkoWyznania: myślę, że z leczeniem nie ma co czekać i warto poszukać jakiegoś terapeuty online, a potem ewentualnie spotykać się face to face.