@Mleko_O: taka ciekawostka, amerykański ostrzał na wyspę był tak silny ze po bitwie najwyższa góra na wyspie - Suribachi, zmniejszyła się o 1/3 względem jej powierzchni przed walkami.
@Mleko_O: Z tym, że bardzo często wymienia się jako "niezłomnych" np takiego Łupaszkę, który już taki krystaliczny nie jest. I co wtedy? 90% patriotów wyklętych nie zwraca na to uwagi i potem powiedzą że Bury to kozak, cześć i chwała! Dlaczego nie ma prawie nigdy nie ma głosu rozsądku będącego po środku, mówiącego "my nie o tamtych bandytach, tylko prawdziwych bohaterach!" tylko jeden powie, że bandytów był "tylko promil", a
''Łupaszka'' nie był krystaliczny, bo różnego rodzaju dzbany znalazły sobie ''argument'' w postaci akcji odwetowej w Dubinkach, bo hur dur cywile zginęli.
I oczywiście jest to płaskie, wypaczone podejście, bo Dubinki były akcją odwetową za spacyfikowanie przez litewską policję kolaboracyjną Glinciszek trzy dni wcześniej, gdzie zginęło 39 Polaków. Dubinki były ufortyfikowaną wsią, w której ci litewscy policjanci mieszkali. Polacy - nie ''Łupaszka'', bo jego nawet nie było na
Spiker niemieckiego radio monotonnym spokojnym głosem wzywa: - Drodzy słuchacze, pozwólcie, że wezwiemy teraz wszystkich naszych kolegów, rozrzuconych po odległych miejscach. I zaczynają padać nazwy: Liinahmari, Kreta, Leningrad, Atlantyk, Sycylia, Rżew. Wreszcie - pada i kolejna nazwa.
@Mleko_O mój dziadek, jako że pochodził z Kaszub siłą rzeczy został wcielony do wermachtu. Był tzw. mięsem armatnim, rzucanym na pierwszą linię frontu. Jako żołnierz miał dzienny przydział papierosów mimo iż ich nie palił. Był pod Stalingradem i to, że nie palił uratowało mu życie - za paczkę fajek odkupił od niemieckiego żołnierza miejsce w ostatnim samolocie, który stamtąd odleciał.
@Mleko_O: Zawsze gdy czytam/oglądam coś o stalingradzie to aż mam ciarki na plecach. Pomimo głęboko zakorzenionej nienawiści do niemców za to co robili z polakami robi mi się strasznie smutno i trochę mi szkoda tych chłopców. Tak na prawdę to byli chłopcy, którym wyprano mózgi. Niedawno z jaakimś mireczekiem pod jakimś postem dyskutowaliśmy o stalingardzie i przytoczył informacje, że z rocznika 1923 wyginęło 80% ludzi i to po obydwu stronach
Kompania śmierci. Oddział szturmowy z 5. pułku piechoty, Summa, grudzień 1939 r.
Początkowo Sowietom w Karelii szło bez problemów. Finowie nie stawiają oporu. Spokojnie, bez paniki, wycofują się na umocnienia Linii Mannerheima. Komandarm Kiriłł Mierieckow ogląda przez lornetę pozycje fińskie. Wiele słyszał o potędze Linii Mannerheima. Śmieje się pod nosem. Wie, że nie ma na świecie bunkrów, które oprą się dwudziestu dywizjom, wspartych czołgami i artylerią. A już szczególnie nie powstrzymają
@drlect3r Trochę za daleko poleciałeś, twierdzisz że Rosjanie którzy ginęli w Finlandii sami tego chcieli? Że sami postanowili opuścić rodzinną farmę i zamiast patrzeć jak ich dziecko dorasta to musieli słuchać rozkazów czerwonych oficerów, którzy kazali im zdychać za system którego mieli serdecznie dość. Jeśli taki jest twoje zdanie to odpuść sobie wpisy w internecie człowieczku
Zniewalający uśmiech. Niemiecki spadochroniarz z 4. Dywizji Spadochronowej ze zdobycznym brytyjskim Brenem, Anzio, koniec stycznia 1944 r.
W poprzednim wpisie opisałem katastrofalny atak rangersów na Cisternę, zakończony de facto unicestwieniem dwóch batalionów i poharataniem trzeciego. A jak było na innych odcinkach?
@Mleko_O: Tito miał dobrą prasę. Legenda partyzantki, późniejsze odejście od hardkorowej komuny. Ludziom to imponowało - i imponuje. Poza tym był po stronie zwycięzców - a tych się nie sądzi. Franco miał przechlapane bo ciążyło na nim odium współpracy z Hitlerem. Mussolini wiadomo- przejabał to był zły. Zresztą - do dziś na zachodzie świadomość zbrodni komunistycznych jest znikoma w stosunku do wyczynów hitlerowców.
@Mleko_O: dzięki, ciekawa historia o Włochach. Do tej pory czytałem sporo o IIWŚ ale akurat większość źródeł opowiada o NIemcach i Sowietach pomiajając właśnie sojuszników
@Mleko_O: kurła, niech ktoś mi proszę wytłumaczy po co Mussolini pchał swoich ludzi, i to tych bardziej pewnych bo między innymi z Czarnych Koszul, do Rosji. CSIR ani nie był porządnie zmotoryzowany (środki na transport zaledwie jednej dywizji piechoty, reszta na nogach), bez sensownego ppanc (92 x 47mm na trzy dywizje, no tak średnio bym powiedział), a to wszystko wobec przeciwnika, który nawet po bułki do sklepu jeździł czołgami.
@mieszko111 Z jednej strony tak, ale z drgiej strony jeden z weteranów (chyba w serialu Kompania Braci) wspomniał, że kilku chłopaków w punkcie werbunkowym nie przyjęto do wojska. Dwóch się powiesiło. Inne czasy, inny kraj, inna mentalność
Szkoda. Słabo orientuję się w wojnie zimowej, a liczba 600 utraconych bezpowrotnie maszyn sowieckich wydaje się być ciekawa, zważywszy na miażdżącą przewagę Sowietów w powietrzu.
Przy mniejszej dysproporcji sił Niemcy utracili, według ostroznych szacunków, 400 - 450 samolotów we wrześniu 1939. Nie kłócę się co do tej liczby, natomiast interesujące byłoby poznanie przyczyn, dla których Sowietom w korzystniejszym układzie spadło tego więcej.
@Gniewo_: Niemcy ponieśli mniejsze straty we wrześniu, Luftwaffe utraciła ze wszystkich przyczyn 280 samolotów, część z tego udało się wyremontować. Odsyłam do prac Mariusa Emmerlinga, podaje straty dzienne dla każdej jednostki w Polenfeldzug. ;)
Co do postawionego pytania,
- czasookres: kampania wrześniowa trwała 35 dni, wojna zimowa 104 dni. - warunki: kampania wrześniowa toczyła się w letniej, słonecznej pogodzie, przy w miarę stałej temperaturze, z niewielkimi opadami deszczu. Wojna zimowa przebiegała przy
@Mleko_O ale przed takim desantem to musi być stres na tej tratwie, im bliżej brzegu tym gorzej. Jak ja się cieszę że nie ma wojny i mój największy stres w ciągu dnia to obawa o znalezienie wolnego miejsca parkingowego przy pracy.
@Mleko_O: to jest od zawsze najlepsza strategia wojenna - jak długo się da robić biznes na obu stronach a pod koniec symbolicznie stanąć po stronie zwycięzcy.
@funkmess: xD