Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć” Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
Do szokującej sytuacji doszło we wtorek 11 lutego w Bielsku-Białej. 70-letni mężczyzna szarpał i podduszał kobietę kierującą autobusem komunikacji miejskiej. Powodem agresywnego zachowania było 1,5 min opóźnienia w przyjeździe na przystanek. Kobiecie w odparciu ataku pomogło dwóch pasażerów.
pokrzywdzeni widzowie w listach pytają mnie "bieniasn a dlaczego ja plusa od ciebie nie dostał" otóż ja rozdaje je losowo czasami mi się nie kliknie to nic osobistego
Moja babcia skonczyła dzisiaj sto lat (。◕‿‿◕。) z tej okazji upiekliśmy jej pyszny tort i szykujemy imprezę gdzie będzie aż 18 prawnucząt. To byłoby by bardzo miłe gdybyś złozył jej dziś życzenia (。◕‿‿◕。)
Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć”
Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji
Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
źródło: IMG_7397
Pobierz