Dużo ostatnio jest odbijania piłeczki, że to tylko przegrywy wykopki mają problem z psami, ale chciałbym na przykładzie własnej historii zmienić może przekonanie paru osób.
Miasto powiatowe, mam żonę, dziecko, oboje pracujemy, nic za darmo nie dostaliśmy, 7 lat temu kupiłem mieszkanie na 1 piętrze w bloku z płyty do generalnego remontu, oczywiście oszczędności życia, kredyt. Po roku wprowadziliśmy się. Cieszyliśmy się, bo mieliśmy starszych sąsiadów, było cicho i spokojnie.
@Zaufajmi_wiemlepiej: Dokładnie. Ja też na szczęście tylko przez rok miałem sąsiadów z psem i to był horror. Pies dosłownie za każdym razem jak tylko ktoś przechodził na klatce to odpalał się na 10 minut. A latem siedział na balkonie i ujadał na wszystko co się rusza. Wielu ludzi ma takie doświadczenia.
@Zaufajmi_wiemlepiej: Już psiarze zaliczyli incydent kaflowy w komentarzach. Dla nich normalne jest, żeby kilkadziesiąt osób miało zatrute życie przez jednego kundla i chorych psychicznie właścicieli. Daj spokój Miras, każdy normalny wiesz co przeżywałeś, taka sytuacja nie powinna miec miejsca w cywilizowanym kraju.
mówienie o nagonce na psy to nieporozumienie. Tak naprawdę wielu z nas nie lubi jak o 5 rano pies ujada ryja pod naszym oknem albo za ścianą. Wielu z nas nie lubi jak swoją obślinioną mordą smyrają nasze świeżo uprane spodnie gdy jedziemy windą. Wielu z nas nie lubi wchodzić na czyjeś podwórko albo do czyjegoś domu i spędzać 10 minut żeby gospodarz uspokoił zwierzaka który ujada tak, że w bębenkach dzwoni.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean odio quam, convallis eu posuere in, consequat pharetra nunc. Proin nec justo vitae nibh ultricies porta. Aenean ultrices, nibh eget malesuada pulvinar, sem nisi tincidunt arcu, non maximus elit odio sit amet ligula. Vivamus lectus nisl, rutrum vehicula turpis sit amet, consequat aliquet mauris. Suspendisse ex velit, congue et aliquet eu, pellentesque eget nibh. Cras maximus, libero a scelerisque tempor, neque dui tincidunt
Miasto powiatowe, mam żonę, dziecko, oboje pracujemy, nic za darmo nie dostaliśmy, 7 lat temu kupiłem mieszkanie na 1 piętrze w bloku z płyty do generalnego remontu, oczywiście oszczędności życia, kredyt. Po roku wprowadziliśmy się. Cieszyliśmy się, bo mieliśmy starszych sąsiadów, było cicho i spokojnie.
Po 2 latach