@Metaforzysta: Nagonka trwa, coraz więcej kłamstw jest wychwytywanych na mirko, nie ma co się dziwić, że krzykacze nie zwracają na nic uwagi. Na prawie się nie znam, moim zdnaiem kara dla kościoła jest błędna, powinna przypaść sprawcy, a jeśli kościół to taił czy cokolwiek złego w tej sprawie robił, to powinien zostać ukarany za pomoc w przestępstwie czy tam utrudnianie postępowania w ramach innej rozprawy. Natomiast kościól to nie maszyna,
Wszedłem sobie na Weryfikatorium i widzę zakładkę "rozmowy z pisarzami", więc wchodzę z ciekawości. Dostrzegam temat "pytania do Pilipiuka", w którym ponoć Andrzej odpowiada na pytania. Znajduję tam profil "Andrzej Pilipiuk" z awatarem, który widać na zdjęciu xD To serio Pilipiuk, czy ktoś sobie zwyczajnie robi jaja?
@slapdash: Fitzgerald trochę mnie nudzi. Czy Stary człowiek i może jest ogólnym przedstawieniem twórczości Ernesta? Salinger ma coś ciekawego oprócz Buszującego?
@Metaforzysta: Stary Czlowiek nie jest reprezentatywny. 49 opowiadan jest. Salinger ma z kolei "9 opowiadań", bo zdaje sie, ze o opowiadaniach a nie powiesciach rozmawiamy. Fitz to tez nie tylko Wielki Gatsby a wlasnie, a dla mnie glownie, dziesiatki, jesli nie setki, opowiadan.
Religia, która głosi jedyną i niepodważalną moralność, uważa że ma niepodważalne prawo moralne ładować się w życie innych ludzi, próbując zmienić ich poglądy wiarę, bo mają tak w książce napisane.
@Metaforzysta: A można uważać inaczej? To jest moralność, stwierdzenie co jest dobre, a co złe. Rozumiem, że jak moja moralnośc pozwala zabijać ludzi, to nie możesz mnie powstrzymywać ani nawracać. Ze swojej perspektywe kościół zwalcza zło, tak jak z perspektywy
@Metaforzysta: Chyba się nie da tak oficjalnie (czasem są jakieś informacja na forach od autorów czy pracowników wydawnictwa), obecnie jest tendencja do ukrywania nakładu przez wydawnictwa. Kiedyś była normalnie informacja w książce.
Czytać Sługę Bożego Piekary, czy też nie czytać? Przerobiłam pierwsze opowiadanie z tej książki i widzę, że jest zwyczajnie słabe. Fabuła jest skoncentrowana na wynajmowaniu Mordimera do zadań typowych dla najemników, niczym nie wyróżniających się. A cały świat, tak ładnie przedstawiony na rewersie książki w samej treści sprowadza się do tego, że bohater jest inkwizytorem, co jest tutaj, w zasadzie, synonimem najemnika. Tyle, co zdarzy mu
@Metaforzysta: z tego co pamiętam, to pierwsze tomy (patrząc w kolejności wydawania) były najfajniejsze, więc jak już teraz Ci nie podchodzi to następnych książek z tej serii raczej nie polubisz. Nie pamiętam poziomu poszczególnych opowiadań w konkretnym tomie - ja bym doczytala do końca z ciekawości, bo to się bardzo szybko czyta.
Czyli masz nową starą?