W sierpniu razem z niebieskim odwiedziliśmy Lwów. Trafiliśmy niecelowo na czas kiedy przypadała 30 rocznica odzyskania niepodległości przez Ukrainę. Działo się mnóstwo fajnych rzeczy. Spotkaliśmy kupę życzliwych ludzi. Razem z Ukraińcami śpiewaliśmy hymn pod Operą Lwowską. Poczułam wtedy takiego ukraińskiego ducha i cieszyłam się razem z nimi, bo wiem jak trudną mieli historię i jak ciężko mieli do tej pory. Niby to i tak duże miasto, a bloki tam wyglądały strasznie w

Matricaria





















