Dostałem wezwania z Policji żeby stawić się jako świadek. Nie napisali w jakiej sprawie tylko dali numer. Niestety czytałem, że częstą praktyką jest wzywanie na świadka podejrzanych tylko dlatego, że świadek ma obowiązek się stawić. Macie jakieś doświadczenie z tym? W sumie jedynie co mam sobie do narzucenia to to, że ostatnio sporo ściągałem filmów i książek na zapas.
@wieczny-student: Jeśli dobrze pamiętam to mój ziomek kupił kluczyk do Windy na allegro czy jakoś tak i nwm czy sprzedawca scamował innych czy dawał nie do końca legalne klucze itp.
Poza tym wezwanie to wezwanie, pewnie trzeba się stawić, ale pewnie nie musisz nic mówić.
@Gandalf_bialy: No dokładnie napisałeś to o czym myślałem tylko nie chciało mi się rozpisywać. Do tego nwm jak w PL ale chyba w ameryce jak ktoś ma, adwokata to jemu muszą dać wszystkie dowody, więc policja nic przed tobą nie ukryje i nie będzie miała jak skłamać, podpuścić. IMO każde pytanie może podchodzić pod samooskarżenie, wszystko tylko zależy od kontekstu, a często rzeczy z pozoru nic nie znaczące, trywialne mogą
@wieczny-student: Ew. to może być tylko taka ściema przykrywka, ty myślisz o wózku a może chodzi o kompletnie co innego, a wierzysz że to o wózek chodzi z którym nie masz nic wspólnego to pewnie podajesz wszystkie dane jak na talerzu. Ja tam raczej nigdy bym nic nie podał. Jeśli wjeżdża pytanie na mój temat to bym nie odpowiadał i tyle, jak o innych, to może jeszcze o ile to
@MaMiX: ...albo spytają jakie ubranie nosisz na codzień i powiedza "bo taki typ w stroju klauna, kosmity atakował ludzi" a ty od razu "przecież ja nigdy takiego stroju nie miałem" i cyk odpowiadasz 100% szczerze i cyk połączą jedno z drugim
@crazykokos: Zależy co kto ma na myśli przez wygrywanie. Jeśli ktoś myśli, że Ukraina ruszy na rosję i zmiecie ją z map, to raczej jest odklejony. Ale czy przepędzą rosję z własnej ziemi, to całkiem możliwe, może z nie całej, ale no. Myślę, że w najgorszym przypadku wojna będzie się ciągnęła tam latami i ani rosja ani Ukraina tam na stałe nie będzie, nawet jeśli rosja by "wygrała" i wojska
@m_k_92: Ja myślę, że w drugą stronę, że po studiach jak idą do roboty i zarabiają pieniądze, to tracą szacunek do pieniądza i ich nie kupisz "byle jakimi" pieniędzmi, bo przecież jak one same mogą zarobić tyle, co ty "to po co ty im". Takie płytkie myślenie, szczególnie w wieku 30+, im starsze tym mają mniej do zaoferowania, mniejsze szanse na dziecko, a co najważniejsze jeszcze mniejsze na zdrowe dziecko. A jednak
@adrninistrator: Normalnie raczej Google najlepsze do większości normalnych rzeczy, a Yandex do szukania po grafikach, choć mi ostatnio bardzo kiepsko se radził.
#google Halo Google, wy to normalni jesteście? Wzięli i usunęli możliwość jakiekolwiek sortowania opinii - są teraz losowo i ani po 'najnowsze' ani 'najgorsze' się nie da (╯°□°)╯︵┻━┻
@pan-masuo: To ktoś się wgl patrzy na te opinie? Ja mam je w dupie, bo albo kupione, nabite z multikont pracowników i ich rodzin, albo zgłaszają opinie i zlatują z rowerka itp., szczególnie po akcjach wykopowiczów, to te realne spadają z rowerka, bo sa z tymi review bombing kojarzone/powiązywane. Ew. ktoś bóldupi, bo czekał 1 minutę dłużej itp. Lub wrzucają na złość, bo jeden z pracowników kelner/kelnerka krzywo się spojrzeli
@BetonowePlacki: Zapominasz o: - sponsorblock, pomijaniu sektorów sponsorownych np. to te z VPN, których coraz więcej - ustawienia stałej jakości i prędkości, bez dropania na niższe - możliwość pobierania jako pliki w SUPER jakości 4K, 8K, czy ile chcesz a chyba na premium to se masz co najwyżej 720/1080 i to tylko w appce
@Ghooz: Dużo zalet. - Oglądanie filmów na urządzeniach co nie mają tego gówna co pozwala w lepszej jakości oglądać. - Możesz przenieść plik na dowolne urządzenie, które nawet nie ma andka, smarta itp. - Jak masz wolnego neta to se możesz zostawić na noc czy coś i będziesz miał super płynne, a na streamingu tylko na bieżąco no chyba że plik offline, aczkolwik masz limit pobrań i czasu chyba. - Nie musisz płacić za
@BennyLava: Tak zwane gotowanie żaby, ale jeśli YT przesadzi i zamiast testów każemu na raz by takie coś wywalił to ludzie chętniej przeszliby do konkurencji byle zrobić na złość, to tak jakby ktoś cię obraził to zapłacisz 2x więcej gdzieś byle ten ktoś stracił. Nawet ponoć Warren Buffett nie miał na to odporności i przez złość kupiił jakąś firmę by kogoś zwolnić lub zniszczyć tę firmę czy coś...
"Pociągnie"... Niby kogo? Myślisz, że tacy się chwalą każdemu i wysyłają na siebie dowody aka self snitching? Nawet jakby komuś powiedział, w jednym zdaniu, że coś zrobił, to i tak to żaden dowód, bo mógł se żartować i słowo przeciwko słowu.
Chyba że nie masz na myśli YTberów tylko to, że może se z jakimiś zboczeńcami se wysyłali fotki dzieci lub gorzej jakieś przemyty czy coś, to wtedy może, ale ci pierwsi
@Charon_Przewoznik9: Chodzi o to, że teraz sam się przysrywał do wszystkich, że "wiedzieli, a nie powiedzieli", gdy sam wie, a nic nie mówi, jeszcze te "asy w rękawie"... Typ traktuje to jak grę, gdy ofiary cierpią... I jeszcze te manipulacje... Po Konopie to już się spodziewałem w momencie, gdy się spytał o to co im grozi ignorując, to że prawo nie działa wstecz.
@nn1upl: Jakie zakulisowe plotki? Przecież miał info od samej Sukanek (friendzone "dziewczyny" Stu), która z tego co się orientuje mieszkała ze Stu i go przyłapała i "znała" dziewczynę i ta dziewczyna nie chciała zgłaszać na policję. Więc o czym ty gadasz. A te Dubiele, Boxdele itp. to raczej nie mieli takiej wiedzy lub przynajmniej nie większą niż Sukanek i Wardęgi, bo w przeciwieństwie do Sukanek nie byli Stuu bardzo dobrymi znajomymi aka friendzone
Macie jakieś doświadczenie z tym? W sumie jedynie co mam sobie do narzucenia to to, że ostatnio sporo ściągałem filmów i książek na zapas.
Poza tym wezwanie to wezwanie, pewnie trzeba się stawić, ale pewnie nie musisz nic mówić.
Do tego nwm jak w PL ale chyba w ameryce jak ktoś ma, adwokata to jemu muszą dać wszystkie dowody, więc policja nic przed tobą nie ukryje i nie będzie miała jak skłamać, podpuścić.
IMO każde pytanie może podchodzić pod samooskarżenie, wszystko tylko zależy od kontekstu, a często rzeczy z pozoru nic nie znaczące, trywialne mogą
Ja tam raczej nigdy bym nic nie podał.
Jeśli wjeżdża pytanie na mój temat to bym nie odpowiadał i tyle, jak o innych, to może jeszcze o ile to