Rano wstałem jak zawsze – kogut jeszcze spał, a ja już w butach, z kanapką z cebuli i termosikiem wrzątku. Gotowy jak czołg, żeby iść do roboty do rafinerii.
Już miałem wychodzić, aż tu nagle telefon i kierownik dzwoni.
„Iwan, dzisiaj wolne.”
Ja pytam: „Jak to wolne?!”
A on spokojnie: „A bo jakaś rura eksplodowała, no i teraz cała rafineria się pali. Strażacy gaszą benzyną, bo wody brak.” 🔥😂
No i tyle – dzień wolny, siedzę w
Już miałem wychodzić, aż tu nagle telefon i kierownik dzwoni.
„Iwan, dzisiaj wolne.”
Ja pytam: „Jak to wolne?!”
A on spokojnie: „A bo jakaś rura eksplodowała, no i teraz cała rafineria się pali. Strażacy gaszą benzyną, bo wody brak.” 🔥😂
No i tyle – dzień wolny, siedzę w




















źródło: temp_file2711231071516343091
Pobierzźródło: temp_file8911970304417726105
Pobierz