#anonimowemirkowyznania
Siedzę sobie w maku w Słubicach. Wchodzi banda kakowych-etnicznie podejrzanych. Jak to oni - hałas, krzyki, bałagan i dziwne spojrzenia. Widzę, że ludzie czują się niekomfortowo, napięcie wisi w powietrzu. #!$%@?, siadają przy moim stole. Po chwili hałasu i rozrzucania żarcia proszę ich, żeby się uspokoili. Głupie śmiechy, śle na chwilę pomaga. Po paru minutach muszę powtarzać. Jeden z nich każe mi #!$%@?ć. Lekko podniesionym głosem odpowiadam, żeby sami
Siedzę sobie w maku w Słubicach. Wchodzi banda kakowych-etnicznie podejrzanych. Jak to oni - hałas, krzyki, bałagan i dziwne spojrzenia. Widzę, że ludzie czują się niekomfortowo, napięcie wisi w powietrzu. #!$%@?, siadają przy moim stole. Po chwili hałasu i rozrzucania żarcia proszę ich, żeby się uspokoili. Głupie śmiechy, śle na chwilę pomaga. Po paru minutach muszę powtarzać. Jeden z nich każe mi #!$%@?ć. Lekko podniesionym głosem odpowiadam, żeby sami


































Chicago 2018.
#zawszesmieszy #cenzoduda #swiatwedlugbundych #albundy #heheszki #historiajednejfotografii
źródło: comment_RR74DHjX4XHxoNQWQ5XnJUgkYM1QP6kL.jpg
Pobierz