Bobrownicy rozgościli się w swojej nowej niewielkiej osadzie. Conan, Larry i Janusz postanowili rozbudować nieco “fortyfikacje” i system alarmowy na wypadek ataku indian. Frank, który ciągle zajmował się wilczkami, obserwował teren z młyna. Osada była zapuszczona i drzewa zasłaniały widok, ale i tak było to najlepsze miejsce na pełnienie warty. John zajął się dalszym usprawnieniem dymanitu obklejając go starymi gwoździami i innym żelastwem. Jak sam stwierdził, zwiększy
Porażka Bobrowników była bardzo dotkliwa, ale niebezpieczeństwo jeszcze nie minęło. Część z nich była ranna i nadal znajdowali się na terytorium wroga. W końcu postanowili, że John, jako jeden z tych, który wyszedł bez szwanku, pójdzie na zwiad i poszuka jakiegoś miejsca, w którym będą mogli bezpiecznie rozbić obóz. The Stone wrócił po zaledwie dwóch godzinach z świetnymi wieściami. Nieopodal odnalazł stary obóz białych traperów. Znajdował się
Wąskie wejście do kanionu było idealnym miejscem na zastawienie pułapki, dlatego łowcy długo wahali się co robić dalej. Początkowo podeszli od jednej i drugiej strony urwiska, by spojrzeć w głąb kanionu, co znajduje się za głazem. Nie zobaczyli niczego podejrzanego, a mimo wszystko, nadal nikt nie kwapił się, aby przeciskać się przez szczelinę. -Załóżmy, że Dodge jest w kanionie. W razie draki, gdybyśmy musieli uciekać, ta szczelina nas
Szary Staszek i inżynier Zurichskich kopali fosę. To znaczy Staszek kopał, a Zurichskich wytyczał palikami którędy powinna biec fosa aby nie uszkodzić fundamentów fortu. Ta współpraca wychodziła bardzo dobrze i już końcem dnia Fort Tutor miał pełnoprawną fosę. Wojskowi w ciągu ostatnich kilku dni umocnili się na swoim wzgórzu naprawdę nieźle, zważywszy na ograniczone środki jakimi dysponowali. Tymczasem Thomas pod okiem i na polecenie dowódcy White’a, nabijał
Po sukcesie jakim było wysadzenie tamy i złapanie wielkiej ilości bobrów, myśliwi mieli mocno podzielone zdania na temat kolejnych ruchów. Część chciała kontynuować poszukiwania białego bobra, inni uznali, że to dobry moment na zwiad, Janusz i John przekonywali, że koniecznym jest wyremontować stary wóz. -Zdania ekspertów są podzielone. -Jaki problem, po prostu rozdzielmy się. W ten sposób przeszukamy większy obszar. -Aj waj. Rozdzielanie się drużyny sprowadza pecha.
-Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego cały wczorajszy dzień straciliśmy na zszywanie tego stroju bobra, a teraz nawet go nie użyjemy. - zastanawiał się Conan. -Zapach piżma musi się przegryźć z futrami i klej jeszcze dobrze nie trzyma. - wyjaśnił Rigby, próbując jakby przekonać samego siebie, że takie jest właściwe wyjaśnienie.
John "The Stone" miał rewelacyjny plan. Po długiej obserwacji bobrów, doszedł do wniosku, że najwięcej tych stworzeń ukrywa się
Oddział podzielił się na dwie drużyny. Pierwsza z nich miała szczegółowo zbadać sektor, druga sprawdzić co spowodowało wybuchy. Ponieważ strzały pozwalały przypuszczać, że można napotkać niebezpieczeństwo, grupa badająca je była odpowiednio większa. Pod dowództwem Nathanela, żołnierze wyruszyli na północ. Po drodze natknęli się na wiele zużytych pułapek na zwierzynę i ślady po polowaniach. W końcu przedarli się przez niezbyt gęsty las, gdzie na niewielkiej polanie trafili na zdemolowany
Część oddziału zabrała się za przeszukiwanie ruin Louis Colony. Niezwykłe było to jak natura zajęła miasteczko. Wysokie trawy porosły wszelką dostępną przestrzeń. Mchy, porosty i pnącza wdarły się do ruin domostw. Wyglądało to conajmniej jak mała apokalipsa. - Znaleźliście coś? - Nic. Wszystko co było cenne zostało albo zabrane, albo zniszczone. Myśleliśmy, że być może zostały jakieś dokumenty, albo mapy w starym biurze szeryfa. Nic, zero. A wam jak
Cała grupa jak jeden mąż postanowiła oddać się polowaniu na bobry. W Missouri żyło bardzo wiele tych stworzeń. W przeciwieństwie do bardziej ucywilizowanych miejsc, bobry nie miały wroga w postaci człowieka. Aż do dziś. Największym szczęściem mogli pochwalić się Castor, Rigby i Frank. Fakt był jednak, że nikt nie mógł narzekać. Nagle Dorothy zauważyła coś nietypowego. Bóbr, ze śnieżnobiałym futrem. Przetarła oczy ze zdumienia, po czym trąciła łokciem Aarona,
Do oddania tzw. cardholder z motywem filmowym ʕ•ᴥ•ʔ.
Skora z krówki, antykowana.
źródło: comment_1613381948WjwK7SBPE6xAsKGjDUD3Qn.jpg
Pobierzźródło: comment_1613381967qroH1FAeeDChFfgX7D5igt.jpg
Pobierz