Mirki, poważne #pytanie. Mieszkam teraz w #uk i nie jest mi tu aż tak źle, ale jednak wolałbym żyć w przyszłości w Polsce. Problem w tym, że nie mam żadnych specjalnych umiejętności czy wykształcenia, ale mam środki żeby wyrobić sobie licencję bądź pozwolenie na... właśnie, na co? Dałbym sobie rok z hakiem żeby zdobyć cokolwiek, co pozwoliłoby mi zarabiać po powrocie do kraju te 2500 netto na
Zapewne po śmierci jest to co przed narodzinami, ale i tak patrzę na nią z ekscytacja a nie ze strachem.
Myślę dokładnie to samo. Dlatego też nie boję się śmierci bo czego tu się bać? Niebytu? Co może ci się tam stać? Boję się bólu, ale w żadnym wypadku samej śmierci.
Życie jest tak ulotne, znaczymy tak niewiele, że naprawdę głupotą byłoby nadmierne przywiązanie do niego.
Po tygodniu przepracowanym w nowej #pracbaza rozpocząłem powolną acz konsekwentną polonizację moich angielskich kolegów. Słowo "skrobaczka" bije rekordy popularności. Na powitanie pytają "jak się masz", a żegnamy się prawilnym "no elo".
Ci głupcy nawet nie zdają sobie sprawy co ich kraj czeka za kilkanaście lat.
Nie mam siebie za Einsteina. Po prostu większość osób, które spotykam, nudzi mnie po kilkunastu minutach rozmowy. Jest to frustrujące, tym bardziej że spotkałem już kilkoro ludzi, z którymi rozmowy o byle czym były naprawdę ciekawym doświadczeniem. Niestety im jestem starszy, tym takich znajomości zawieram mniej.
Nie, dobry jest, i to bardzo. Ale widać, że musi wpasować się w marketingowy produkt, jakim jest RHCP (to nic złego ofc, zarabiają na muzyce, muszą dbać o image).
Prześledź sobie sceniczne zachowanie, strój Josha. Zachowuje się dokładnie jak John, od mimiki, na ubiorze czy zachowaniu
Nie wiem czego chcę. Jednego dnia serce rwie mi się do Polski, drugiego postanawiam zapuścić korzenie w Anglii, trzeciego planuję podróże po świecie. To samo z kobietami - jak do niedawna byłem w związku to mi nie pasowało, teraz nie mam baby to też narzekam. Miejsca pracy najchętniej zmieniałbym co tydzień. Raz chcę poznawać ludzi i przebywać w ich towarzystwie, a drugi izolować się od wszystkich jak to tylko możliwe. Borderline, pozwól
@SynuZMagazynu: To co polecasz jeść, cumplu? @me_how: No to jest tak p--------e uczucie, że nie umiem tego ogarnąć. Trudno mi bowiem przewidzieć jaki humor będę miał za dwie godziny. Każdy dzień to dla mnie jak jazda rollercoasterem.
@Klinghoffer: co do bojówek, to większość jest dość przewiewna i cienka, a poza tym to jedne z najpraktyczniejszych krojów "spodniowych" jakie istnieją (miliard kieszeni, nie musisz mieć plecaka/torby/czegokolwiek do noszenia xD) A jeśli chodzi o skóry, glany i inne ciężkie rzeczy noszone w lecie, to cisnę z tego bekę równie mocną co ty. Zwłaszcza z mojej byłej, która twierdziła, że w glanach jej chłodno. Gdy było +40 Celsjusza w cieniu.
Właśnie sobie uświadomiłem, że pierwszy raz Johna Frusciante usłyszałem w wieku 17-stu at. Chodziłem do liceum, nosiłem bluzę Bad Religion i oprócz rapsów jarałem się też punkiem i twórczością gitarzysty RHCP właśnie. Teraz mam lat 25 i dalej moim ulubionym artystą bezsprzecznie jest Frusciante. Słucham tych samych piosenek co 8 lat temu i nadal się nimi zachwycam. Wydaje mi się, że to miłość do grobowej deski. :) #muzyka #frusciante
Tak sobie myślę, że moja przyszła żona będzie najszczęśliwszą kobietą na świecie mając u boku takiego faceta jak ja. Aż jej sam zazdroszczę. #wygryw #zwiazki
@Klinghoffer: Ja zazdrościłem i gratulowałem mojej matce że miała zaszczyt mnie urodzić. Przecież mogłem się trafić jakiejś innej kobiecie, a to jak trafienie 6 w totka ( ͡º͜ʖ͡º)
@Bialy_Mis: Hah, u mnie to samo. Teraz jakoś po wakacjach wjeżdżają z nowym materiałem, jaram się jak głupi. Tutaj najnowszy numer, też mistrzowski swoją drogą.
@Klinghoffer: zasubuj mnie, to we wrzesniu zobaczysz prawdziwa jazda ! bede robil wycieczke krajoznawcza w glab argentyny, przez Patagonie do Tierra de Fuego, potocznie znana jako Koniec Swiata ( najpardziej wysuniete na poludnie zadupie na swiecie), zdjecia, wywiady, wszystko na dragach i alko. na stopa, z buta, kradzionym rowerem, cuchsurfing w duzych miejscowosciach oraz z miesiac spania po stodolach na wioskach, jade z kumplem, meksykanskiego pochodzenia zyd z US ,
#podrywajzwykopem
@Klinghoffer: Ja tylko rozmawiam, bajere zostawiam dla nieuczciwych.