Pamiętam jak parę lat temu zamarzył mi się wolontariat gdzieś w Azji lub Afryce. Zresztą nie bez przyczyny bo wiadomo, że żółte i czarne dupy lubią białych co postawiłoby mnie w centrum atencji. Pełen optymizmu rzuciłem się w wir poszukiwań i jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że jeszcze musiałbym za ten wolontariat zapłacić kilkanaście tysięcy złotych!
Czy takie praktyki to normalka czy po prostu źle szukałem? W sumie to mógłbym
Odwieczna beka z demigorgonów wyznawców Szatana, którzy muszą, podkreślam MUSZĄ, latać #!$%@? w swoje grube skóry, długie bojówki i glany w upał, podczas którego jest mi gorąco tylko przez sam fakt, że istnieję. Do tego tłuste długie kłaki, broda i płyną przez miasto w tej swojej czarnej zbroi, jebiąc przy tym jak szambowóz. Gdzie tu sens, gdzie logika? Czy Szatan wpuszcza do swojego królestwa tylko tych śmierdzących metali? #bekazpodludzi #bekazmetali #metal
@Klinghoffer: co do bojówek, to większość jest dość przewiewna i cienka, a poza tym to jedne z najpraktyczniejszych krojów "spodniowych" jakie istnieją (miliard kieszeni, nie musisz mieć plecaka/torby/czegokolwiek do noszenia xD) A jeśli chodzi o skóry, glany i inne ciężkie rzeczy noszone w lecie, to cisnę z tego bekę równie mocną co ty. Zwłaszcza z mojej byłej, która twierdziła, że w glanach jej chłodno. Gdy było +40 Celsjusza w cieniu.
Właśnie sobie uświadomiłem, że pierwszy raz Johna Frusciante usłyszałem w wieku 17-stu at. Chodziłem do liceum, nosiłem bluzę Bad Religion i oprócz rapsów jarałem się też punkiem i twórczością gitarzysty RHCP właśnie. Teraz mam lat 25 i dalej moim ulubionym artystą bezsprzecznie jest Frusciante. Słucham tych samych piosenek co 8 lat temu i nadal się nimi zachwycam. Wydaje mi się, że to miłość do grobowej deski. :) #muzyka #frusciante #oswiadczenie lekkie #
Pojechałem nad morze na małą wycieczkę. Niżej prezentuję kilka moich luźnych spostrzeżeń:
Pierwszy raz widziałem muslimskie dziewuchy kąpiące się w tych szmatach. Było im widać tylko mordy i kostki, a poza tym to pluskały się radośnie. Odpychający widok. Ogólnie im bardziej atrakcyjna turystycznie miejscowość, tym większe zróżnicowanie kulturowe. Miasteczko, w którym mieszkam, jest oddalone jakieś 12 km. od morza i pewnie z 98% to biali ludzie, muzułmanów brak, czasem spotka się Filipińczyka
Tak sobie myślę, że moja przyszła żona będzie najszczęśliwszą kobietą na świecie mając u boku takiego faceta jak ja. Aż jej sam zazdroszczę. #wygryw #zwiazki
@Klinghoffer: Ja zazdrościłem i gratulowałem mojej matce że miała zaszczyt mnie urodzić. Przecież mogłem się trafić jakiejś innej kobiecie, a to jak trafienie 6 w totka ( ͡º͜ʖ͡º)
Przypomniało mi się przed chwilą jak szukałem pracy zagranicą przez Internet i jedna firma organizowała video chat z zainteresowanymi. Dostawałeś hasło, logowałeś się o wyznaczonej godzinie i pani przedstawiała warunki zatrudnienia. No właśnie. Pani. Oprócz mnie zaproszenie dostało chyba z 10 typa i takiego pokazu stulejarności nie widziałem nigdy. Babka ledwo 4/10, a ten motłoch zamiast jej słuchać to o numer telefonu pytał, skąd jest, komplementowali ją w iście odpustowy sposób i
@Bialy_Mis: Hah, u mnie to samo. Teraz jakoś po wakacjach wjeżdżają z nowym materiałem, jaram się jak głupi. Tutaj najnowszy numer, też mistrzowski swoją drogą.
@Klinghoffer: bo do buenos aires bylo za 300euro w jedna strone :D :D :D No i jest roznica kulturowa, a to lubie, znalesc sie gdzies w #!$%@? daleko i radzic sobie, zyc, jesc ich jedzenie( krowe smarza najlepiej na swiecie), scierac sie z lokalnymi bandziorami na ulicy, kupywac tanie papierosy i jeszcze tansze wino! Czlowiek sie duzo uczy, i swiat wydaje sie piekniejszy jak masz wiecej peryspektyw !
@Klinghoffer: zasubuj mnie, to we wrzesniu zobaczysz prawdziwa jazda ! bede robil wycieczke krajoznawcza w glab argentyny, przez Patagonie do Tierra de Fuego, potocznie znana jako Koniec Swiata ( najpardziej wysuniete na poludnie zadupie na swiecie), zdjecia, wywiady, wszystko na dragach i alko. na stopa, z buta, kradzionym rowerem, cuchsurfing w duzych miejscowosciach oraz z miesiac spania po stodolach na wioskach, jade z kumplem, meksykanskiego pochodzenia zyd z US , co
Rozmawiałem dziś z moją byłą przez ponad godzinę. Ataki płaczu, spazmów, mnóstwo #gorzkiezale. Ludzie z pracy jej nienawidzą, jest dość poważnie chora, raz tyje, raz chudnie, nie ma tam nikogo (Holandia), w zakładzie co chwilę przestoje przez co często ledwo wiąże koniec z końcem. Z jednej strony żałuje, że się rozstaliśmy i mnie kocha, z drugiej nie potrafiłaby ze mną być po tym co mi zrobiła, z jeszcze innej doskonale sobie
@Klinghoffer: Oczywiście, że nie możesz. Przecież to jedna z podstawowych problemów toksycznych relacji, a latka lecą. Żadne z was sobie życia nie ułoży, chyba że jedno zmądrzeje (pewnie ona, jak tylko złapie jakiegoś gościa, możesz się już czuć jak idealne koło zapasowe, oczywiście chwilowe).
Ogólnie mam wywalone na rady od innych ludzi, ale tym razem muszę zapytać Mirko bo jestem w kropce. W kwietniu oglądałem mieszkanie, które chciałem wynająć z ówczesną partnerką i dziewczyna z agencji mieszkaniowej, która mi je pokazywała, była mną bardziej niż zainteresowana (mimo że na początku poinformowałem ją, że szukam lokum dla siebie i narzeczonej). W normalnych okolicznościach mogłoby się to całkiem ciekawie skończyć, no ale miałem kobietę więc nie podjąłem rękawic.
@Klinghoffer: nie masz już dziewczyny wiec stracila zainteresowanie, nie jestes już dla niej wyzwaniem wiec slabo to widze skoro nie zainteresowala sie toba po tych dwoch tyg gdy odkrecales mieszkanie
Znajoma była w szkole na jakiejś wiosce i wdała się w rozmowę z panią od geografii. Po wybadaniu, że koleżanka jest z Polski, nauczycielka próbowała znaleźć nasz kraj na mapie. Niestety bezskutecznie bo szukała w okolicach Indii.
Anglicy ogólnie to strasznie niedouczony naród. Podobno dzieci imigrantów z Polski mają po przyjeździe problem tylko z językiem angielskim, a poza tym bez kłopotów nadrabiają szkolny materiał. Jestem w stanie w to uwierzyć biorąc pod
@Klinghoffer: Coś w tym jest. Za to poziom szkół wyższych (najlepszych w swoich miastach, polskich odpowiedników) zdecydowanie wyższy. Ogarnięcie studentów-rodowitych Brytyjczyków większe niż studentów w Polsce. Studiują ci którzy chcą i mają predyspozycje.
Zapytaj mnie czego najbardziej brakuje mi z Polski to po krótkim namyśle stwierdzę, że nie rodziny i przyjaciół, ale teatru i rapowych koncertów. Sztuk, które chwytały za serce oraz bawiły do łez i dudniących, zadymionych klubów, w których #!$%@? siali najlepsi raperzy w tym kraju. Dziesiątki wspomnień.
Byłem dzisiaj w nowej #pracbaza. Cieszę się bardzo, bo będę pracował w bardzo młodym zespole, a na dodatek jestem jedynym obcokrajowcem, zatem komunikacja tylko in inglisz. Najlepsze, że #rozowepaski prześcigały się w byciu dla mnie miłymi. ( ͡°͜ʖ͡°) Czuję w kości, że #bedoseksy, Mireczki.
@92Gruszka: Z wyżej wymienionych powodów. Nie potrafię się, #!$%@?, przystosować na dłuższą metę. Nie wiem czy to mój wrodzony debilizm czy poczucie niezależności. Ciekawostka, że zawsze na jak skądś odchodzę to wszyscy namawiają mnie na zmianę decyzji oprócz szefostwa, bo z reguły mają mnie już dość. :D
Level 24 i wciskam ciemnotę w CV, bo jakbym napisał w ilu miejscach pracowałem i w jakich krótkich odstępach czasowych stamtąd odchodziłem to bym
Zakupy zrobione, chata wysprzątana, pranie się suszy, a obiad gotuje. Mam chwilę na Mirko. A wy co? Levele wbite? Skiny w CS zakupione? Co mamusia da dzisiaj jeść?
Lubię żyć samemu, lubię swoją niezależność. Kobieta by się przydała jako towarzyszka rozmów i do seksów, ale w sumie do niczego więcej mi jej nie trzeba.
Polećcie mi coś zdrowego co mógłbym przegryźć raz, no maksymalnie dwa dziennie, żeby zaspokoić nienasycenie między posiłkami. Czasami z powodu natłoku zajęć muszę poczekać z jedzeniem i wtedy dobrze by było coś wrzucić na ząb. Najlepiej jakby było łatwo dostępne więc batony energetyczne odpadają, banany też bo mi się znudziły. Bardzo was proszę.
Ale dziś zajebiście wyglądam. Macie takie dni, nie? Kiedy patrzycie w lustro i sami sobie dodajecie +1 w skali Ruchensteina. Nazywam takie dni Dniami Konia. Dziś jest mój Dzień Konia. Idę na zakupy, a potem biorę książkę i do parku, zażyć słoneczka. Polecam ten styl życia.
Czy takie praktyki to normalka czy po prostu źle szukałem? W sumie to mógłbym