@michalgrande: Nie wiem jakiej kategorii są te kompleksy (podejrzewam na temat wyglądu)ale złym pomysłem jest żeby ktoś tłukł ci do głowy że nie jesteś śmieciem. Sam musisz skonfrontować się z problemem i poradzić z nim sobie współpracując z terapeutą.
Pytanie czy Twój terapeuta był autentyczny? Czy był to terapeuta który rozumiał twój problem i starał się przyjąć twoją perspektywę?
Czy jednak to był sztuczny terapeuta który mówił klasyczne populistyczne bzdety i skasował
@michalgrande: Poważnie brzmi to jak AI XD? Ciekawe. Ale skoro są to kompleksy związane z charakterem i odbieraniem od środowiska to już jaśniej. Propo terapeuty to wiadomo to nie są tanie rzeczy i nie gwarantują że się uda ( a tak z innej beczki śmieszne jest to w tym zawodzie). Twój mogł być tak że milczał długi czas bo może pracował w nurcie psychodynamicznym a to u nich normalne.
@Bonapartysta: "Wykorzystanie czasu" nie ma w moim przypadku znaczenia konsumpcjonizmu czy skrajnego hedonizmu. Wykorzystanie czasu odnoszę do eudajmonii. Chodzi o coś głębszego o realizacje własnego potencjału, o poznanie świata, o odkrywanie świata poprzez doświadczanie. O zrozumienie tego że jestem małą istotą w obliczu całego świata i wszechświata. Chce wykorzystać ten czas który tutaj mam nie na skrajnościach ale na po prostu doświadczaniu tego życia, każdego jego aspektu czy to złego
@nienajciekawsza: Ciekawe czy to wina ze strony terapeuty czy klienta. Czy doi kasę z niej czy poprostu nie pracuje nad sobą.Mam prywatny kontakt z psychologiem. Kiedyś jedna psycholog mi opowiadała że jakby chciała to mogłaby doić kase z klientów bez problemu ale nie chcę tego robić.
Chyba wreszcie uczę się jakiegoś dialogu wewnętrznego - tzn. gdy w taki piątek wieczór czuję się zmęczony i strasznie przebodźcowany, to zamiast jechać na autopilocie po pół litra potrafię sam ze sobą chwilę podyskutować: po co właściwie chcę to zrobić, jak się będę po tym czuł, jakie są alternatywy. Postrzegam to jako pozytywne zjawisko
Jak zapomnieć o kimś kto był dla nas tą „pierwszą prawdziwą miłością”?. Czy w ogóle się da? Pół roku temu zostawił mnie moj były. Nie rozstaliśmy się w kłótni, rozstaliśmy się, bo stwierdził, że on nigdy nie będzie brał ślubu i nie będzie mi niszczył planów. Od tej pory ciężko mi o nim nie myśleć. Byliśmy razem 3 lata. Mieszkaliśmy razem. Z dnia na dzień po prostu mnie zostawił. Jeszcze zdarza się
@sonia-nana: Tkwienie w próżni między całkowitym rozstaniem a nadzieją na powrót nie ma sensu. Twój ból i obecna sytuacja będzie się tylko ciągnąć jeśli dalej będziesz tkwić w tym. Ta próżnia jest najgorszym scenariuszem bo nie przechodzisz etapu żałoby ani nie macie się ku sobie.Sama musisz ocenić czy jest sens dalej iść w ten związek czy nie. Jeśli nie to zakończ całkowicie kontakt. Tak wiem że to trudne ale tak
@toDoList: Ogólnie animacja zawiera jeszcze kilka ciekawych elementów. Przykładem jest Oozma Kappa - zbiór wszystkich potworów którzy odstają od reszty pod względem wyglądu jak i charakteru. Nikt ich nie szanuje, nikt ich nie lubi, nikt ich nie zaprasza na imprezy. Gniją życiowo z innymi odrzutkami.
@toDoList: W polskiej wersji noszą nazwę obciach kappa. Mieszkają w domu mamy jednego ze studentów, urzędują także w piwnicy XD. Ta mama wozi ich wszędzie samochodem.
@rozdartapyta: Takie sytuacje jak ta - były, są i będą. Nie możemy zapominać o tym, że nadal mamy w sobie, te stare ewolucyjne mechanizmy za pomocą których dążymy do: dominacji, pozycji w hierarchii i przynależności do grupy. Rywalizujemy między sobą już od najmłodszych lat, właśnie pierwszy kontakt ze szkołą, jest kontaktem z dżunglą. Witamy w dżungli gdzie silniejsi zjadają słabszych. Każdy z nas w historii swojej edukacji zetknął się z
@haosik: Rzeczywiście ciężką masz sytuację. Mam znajomego ma około 170 cm i widziałem nie raz jak go za to dojeżdżają a szczególnie kobiety. A drugi znajomy o tym samym wzroście znalazł sobie niezłą loszke, nawet na oko lekko wyższa od niego. Chyba to ten słynny manlet j----a XD
Ale wracając Gdyby to były problemy typu łysienie czy krzywe uzębienie to możliwe byłoby coś z tym zrobić. A tak to co
@andrzej-tata-000000: Rozumiem. Ja też znam ludzi z tego grona. Kilka naprawdę ma potencjał a część kompletnie nie. Szczególnie kilka dziewczyn kreuje się na bardzo empatyczne osoby i wszystko wiedzące. A w rzeczywistości są zimnymi sukami.
@mirko_anonim: Nie traktuj zazdrości jako czegoś co pojawiło się od tak i co zrobić żeby od tak znikła. Zazdrość jest informacją zwrotną, ten słynny "feedback". Sam fakt ,że już ją świadomie zauważasz to duży sukces.
Teraz tą informację należy odczytać: zazdroszczę ale dlaczego? Co za tym stoi? Jest to zazdrość o sukcesy innych bo sam mam niskie poczuciem własnej wartości i każdy sukces znajomych uderza we mnie? Czy zazdroszcze bo komuś się powodzi
@Wiecznie-zmelinowany: Znam temat. Jak chodziłem na domówki w czapce to za każdym razem kilka dziewczyn do mnie podbijało same z siebie. Ale od dobrych 3 lat już nie chodze w czapce, nie ma sensu. Łatwo wpaść w pułapkę noszenia czapki. Boisz się wyjść bez czapki, boisz się pokazać bez czapki aż wkońcu sam przed sobą boisz się zobaczyć w lustrze bez czapki.
Mirku sprawa prosta, ewidentnie obecny stan rzeczy ci nie pasuje.
@Johnny345: Już we wczesnym dzieciństwie łapałem, że coś mnie odróżnia od innych, ale serio myślałem, że się rozkręcę. Nawet w przedszkolu były już gówniaki alfa i beta. Niestety gdzieś koło 15 r.ż. czułem że over i że jak dojdę do szczęścia to na jakichś innych warunkach niż normictwo.
Pytanie czy Twój terapeuta był autentyczny? Czy był to terapeuta który rozumiał twój problem i starał się przyjąć twoją perspektywę?
Czy jednak to był sztuczny terapeuta który mówił klasyczne populistyczne bzdety i skasował
Ale skoro są to kompleksy związane z charakterem i odbieraniem od środowiska to już jaśniej.
Propo terapeuty to wiadomo to nie są tanie rzeczy i nie gwarantują że się uda ( a tak z innej beczki śmieszne jest to w tym zawodzie). Twój mogł być tak że milczał długi czas bo może pracował w nurcie psychodynamicznym a to u nich normalne.
Załóżmy że na