Mam pytanie do wszystkich którzy są ileś lat po ślubie albo w długo trwających związkach. Mieliście kiedyś taka sytuacje? Jestescie z ta druga osoba, która bardzo kochacie mimo jakiś ich wad i głupich nawyków, z która mieszkacie, planujecie przyszłość lub macie juz dzieci kredyt i inne rzeczy i nagle poznajecie kogos bardzo fajnego, dobrze sie z nim dogadujecie ale zapieracie sie rękami i nogami i rękami przed uczuciem no bo przecież kochacie

potocko
via iOS









