Dalej mnie bawi, że nasz ulubieniec raz w roku przebiera się za Dmowskiego, idzie na czele pochodu, odczytuje ustępy z jego dzieł, składa kwiaty pod pomnikiem, a następnie zdejmuje garnitur, zakłada znowu czerwoną polówkę i rusza walczyć przez resztę roku z "n----------i".
@Ignacy_Patzer: Jak Chuop będzie pisać więcej takich scenek, może za kilkadziesiąt lat na polskim będą omawiane tak jak teraz jakieś treny czy inne fraszki
Kurde, gdzie jest w Polsce niedobór albo chociaż mniejsza nadwyżka księgowych/pracowników administracyjnych? Co nie złożę aplikacji, to jest co najmniej 100 innych chętnych. Już byłbym skłonny się przeprowadzić na jakieś zadupie, byle pensja wystarczyła na przeżycie. Bo tu jest zawsze ten sam schemat - choćbyś odpowiedział na wszystkie pytania dobrze i merytorycznie wypadł w porządku, to i tak gdzieś jest lepszy kandydat.
@Ignacy_Patzer: słodki jeżu. Ta budżetówka to za psie pieniądze jeszcze? Nie wiem skąd jesteś ale idź na 2 lata do jakiegoś SSC i łap pracę w korpo żeby życia nie marnować.
@Ignacy_Patzer każda aktywność fizyczna wypływa pozytywnie na umysł. Wiem to po sobie. Zawsze jak poćwiczę, aktywnie spędzę dzień czy cokolwiek to potem lepiej się czuje, lepiej śpię itp
Jak wygląda sytuacja z szukaniem roboty w księgowości/administracji/sprawozdawczości itp. w Łodzi? Nie mam dużego doświadczenia (koło półtora roku, połowa w szpitalu, druga w NFZ, więc z programów miałem do czynienia tylko z InfoMedica i wewnętrznym NFZ i dość nieudane trzy miesiące w audycie), zrobiłem też kurs SKWP i mam skończony licencjat z FiRu, Excel opanowany całkiem nieźle. Interesują mnie głównie firmy (najlepiej księgowość wewnętrzna) i urzędy. Na razie dość marnie idzie szukanie,
@Ignacy_Patzer: na pracuj masz 250 ofert z finansów i większość z tego jest księgowości. Załóż sobie profil na LinkedIn też i tam szukaj, możesz też prosić rekruterów o pomoc.
@Ignacy_Patzer: i nie szukaj w PL firmach tylko zagranicznych korpo. W naszych co pewnie dadzą mało siana i multum obowiązków a w korpo nie wiem ile teraz jest minimum, ale 4 do łapy to na luzie na juniora. U nas zaczynają od minimum 6 do łapy.
Siedzę obecnie na bezrobociu, może chwilę ten stan jeszcze potrwać. Chciałbym się nauczyć przynajmniej na poziomie podstawowym obsługi i pisania makr do Excela i może podstaw baz danych (SQL czy coś). Moglibyście podrzucić jakieś książki albo inne źródła, które by w tym mogły pomóc?
@Ignacy_Patzer nie mam źródeł ale z doświadczenia wiem że warto się uczyć takich rzeczy z tutoriali krótkich ale treściwych. Np. takie żeby miały treść: 1. Jak wyciągnąć z bazy obiekty które spełniają warunek X: SELECT (dalsza treść) Koniec
Bo po co masz czytać grubą książkę żeby się dowiedzieć jaka była etymologia składni?
@Tata_Kasi: Z tym dobrym angielskim to różnie bywa. Z jednej strony sobie spokojnie przeczytam prace naukowe na interesujące mnie tematy (jeśli akurat jest taka potrzeba), a z drugiej w stresie często dukam (ale i po polsku jestem nieszczególnie rozmowny).
@DeoLawson: Próbowałem (przed NFZ chwilę się zaczepiłem jako praktykant w audycie w KPMG), ale intensywność i godziny pracy mnie przerosły. Kiepsko też sobie radziłem z pracą z klientem, o wiele lepiej się czuję "na zapleczu".
@typowy_lobuz: Śmiejesz się, a spotkamy się wszyscy na sali sądowej. Będę się musiał tłumaczyć z insynuacji dotyczących przemiany Napierały w dinozaura (najwyraźniej już z nim lepiej).
@Ignacy_Patzer: Easy. Ja miałem w teamie jakieś kosmetyczki, polonistki. Co prawda dział AP, więc równie dobrze możnaby tam małpę posadzić i też dałaby radę.
@Igtorn: No dzięki bardzo. Niestety magisterka mi nie da za wiele w porównaniu do innych rzeczy, które bym w podobnym czasie mógł zrobić. Teoretycznie pod koniec lutego kończę kurs księgowy, na który się szarpnąłem w ramach samokształcenia, czyli skończy mi się równo z umową o pracę. Zostanie mi więcej wolnego czasu, to mam kolejne koncepcje czego się nauczyć.
#napierala