Coś Wam tu zostawię, w związku z tym, że lubicie (chociaż może nie będziecie chcieli się przyznać), jak współwykopujący się ujawniają, #pokazmorde i te klimaty. Mam dla Was kombo. Próbuję wydać książkę. Uzbierałam już kasę na 500 sztuk, niewiele brakuje do 1000 sztuk. Więc książka będzie :)
Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko Autor: J. Thorne, J. Tiffany Gatunek: fantastyka ★★★★☆☆☆☆☆☆
"Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność
Ostatnio dostałam na urodziny książkę "Buszujący w zbożu" Salingera i tak się zastanawiam... Czy to ta książka jest napisana takim #!$%@? stylem, czy to może kwestia tłumaczenia? #ksiazki
@yourvictim Przypomina mi to styl, w jakim ja pisałam swoje opowiadania będąc w podstawówce. Jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że to może być celowa stylizacja tekstu, ale jednak strasznie źle się to czyta.
@delnaja: Pisałam o tym pod jakimś postem wczoraj, więc się powtórzę, ale #!$%@?. Obracam się w bardzo różnym towarzystwie, raz w typowo wege, raz tym mięsnym i mój wniosek jest jeden - to najczęściej ci drudzy zaglądają komuś w talerz i mają ból dupy o czyjąś dietę. Nie twierdzę, że wegeterroryści nie istnieją, bo debile występują w każdej grupie społecznej, ale osobiście nie słyszałam nigdy, żeby ktoś z moich wege znajomych
Śmieszny jest ten ból dupy o wege. Hurr durr jedz mięso, dlaczego nie jesz mięsa. Nie mam ochoty to nie jem i nie zaglądam innym w talerz. Nie namawiam innych do przejścia na dietę bezmięsną, nie agituje a i tak sporo osób patrzy na to nieufnie. Jeszcze żeby to byli starsi ludzie, ale nie, to często osoby w moim wieku xD I tak, dzisiaj wege a jutro kolegę ( ͡°͜
@IspitOnYourGrave: Stu procentowa zgoda. Obracam się dużo w towarzystwie wege jak i w tym typowo mięsnym. I wbrew wypokowej opinii to właśnie ci drudzy mają największy ból dupy o to, co kto je.
Jakich słów nadużywacie? Takie Wasze "powiedzonka" albo bezwiednie powtarzane słowa? U mnie to jest "w sumie" i "w ogóle" ;_; #gownowpis #glupiewykopowezabawy
bądź mną cziluj sobie w sklepie podbija samiczka 9/10 ruda grażyna zamoczyłbym staje obok, ewidentnie mnie obczaja długo się nie zastanawia dziewczyna lecimy do niej szybka akcja, prowadzi mnie do łazienki wpycha pod prysznic i zaczyna się rozbierać wskakuje do mnie i odkręca gorącą wodę chrystusie nazarejski co się dzieje ściska mnie mocno szybkie ruchy góra dół jeśli wiecie o czym mowa nadciąga przesyłka Poleciało na całe włosy Zaczyna wcierać mocno co
Wkurzają mnie studenci. Nie wszyscy. Ogólnie można ich podzielić na dwie grupy, tych którzy uczęszczają na zajęcia i prowadzą normalne studenckie życie. Gorsza jest ta druga grupa. Opowiadają o sobie, że "hehe, jestem studentem, mam pustą lodówkę, to takie śmieszne", "patrz, kanapka po studencku, sama kromka chleba hehe", "pan da 3", albo używają słów typu "kolos" (tzn. kolokwium). Więc jeśli należycie do tej drugiej grupy, to mam dla was ważną wiadomość: TO
#seriale #ladnadziewczyna