
GeneratorSzumu
@Achaa, @YourDoom: Myślę, że to zbyt daleko idące uproszczenie. Pamiętam czasy licealne i znajomych, którzy byli wyrzutkami. Chowali się po kątach, czytali różne szemrane książki i słuchali ciężkiej muzy. Zdarzało im się głosić niewygodne tezy na pograniczu Schopenhauera i Nietzschego. Koniec końców wyrośli na normalnych ludzi, w przeciwieństwie do sebastianów, którzy po szkole wówczas chodzili z pałkami nabitymi śrubami, schowanymi w nogawkach. Życie nie jest takie proste, a







