#perfumy
Cześć Mirki, zapraszam do kolejnej rundy głosowania na najbrzydszy flakon ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°). Link tutaj: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdEA8TjKvTs_OlfxzWDItmFjsWKkhDbHusrJA5iqgl6gibEzg/viewform?usp=sf_link Tak jak poprzednio, głosowanie będzie trwać do niedzieli wieczorem, a zwycięzcy zmierzą się w ćwierćfinale. Życzę wszystkim miłego i ładnie pachnącego weekendu.
Cześć Mirki, zapraszam do kolejnej rundy głosowania na najbrzydszy flakon ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°). Link tutaj: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdEA8TjKvTs_OlfxzWDItmFjsWKkhDbHusrJA5iqgl6gibEzg/viewform?usp=sf_link Tak jak poprzednio, głosowanie będzie trwać do niedzieli wieczorem, a zwycięzcy zmierzą się w ćwierćfinale. Życzę wszystkim miłego i ładnie pachnącego weekendu.















W dzisiejszej recenzji YSL Myslf Le Parfum, który porównywałem bezpośrednio do wersji EDP na drugiej ręce. W otwarciu od razu witają nas białe kwiaty, jak dla mnie nuta głowy czarnego pieprzu wypisana na fragrantice jest praktycznie niezauważalna. Jest też lekka cytrusowość, ale dużo mniej niż w wersji EDP, gdzie główną rolę w otwarciu gra bergamotka. Kwiat pomarańczy jest bardzo wyraźny i przyjemny w odbiorze, akord zwierzęcy jest minimalny i
źródło: 375x500.94983
Pobierz