Świat, w którym żyjemy, jest zdominowany przez narracje o produktywności, ciągłym rozwoju i wyścigu szczurów. My, NEET – osoby wykluczone lub wybierające życie poza systemem edukacji, zatrudnienia i szkoleń – stanowimy grupę, która często pozostaje niewidoczna, marginalizowana lub niezrozumiana. Czas podnieść głos i wprowadzić zmiany, które uznają naszą wartość i prawa do samostanowienia. Nie każdy musi wpisywać się w ramy społeczne narzucone przez system edukacyjny i zawodowy. Żądamy uznania naszego wyboru i
@pomelobezkaca2: czyli nigdy nie dojrzałeś. Utknąłeś w jakimś bambi-narcystycznym świecie. Rzeczywistość leci jak reklama gdzieś obok a ty nie umiesz wyciągnąć z tego nic dla siebie. W sumie ciebie trochę nie ma, bo ulepiłeś się ze strasznie gównianych przeżyć i cech, którym pozwoliłeś rządzić. Podobno większość takich zapatrzonych w swoje "nieszczęście" osób znika, więc uważaj na siebie.
@Zwyrol69: @zibigk: Istnienie deterministycznie ukształtowanej istoty, która jest, jaka jest, to wynik działań tzw. społeczeństwa, a konkretniej jego natalistycznych członków doprowadzających do jej zaistnienia i tym samym uruchomienia jej determinującego procesu warunkującego jej wszelkie cechy skutkujące takim, a nie innym specyficznym działaniem. W związku z tym tzw. wina może być przypisana w jakimkolwiek logicznym stopniu jedynie wspomnianym członkom,
@Anetkia: To, że nie ma możliwości zapytania o zgodę na zaistnienie, jest tak samo oczywiste jak to, że nie powinno się do tego zaistnienia doprowadzać, gdyż brak możliwości wyrażenia takiej zgody oznacza brak zgody, zaś ignorowanie tego faktu i działanie tak, jakby taka zgoda była, jest logicznie błędne.
Dyskutowanie o potrzebach, zgodach czegoś co nie istnieje nie ma najmniejszego sensu.
@Anetkia: Owszem, bo kwestia jest trywialna: nie-byt potrzeb oczywiście nie ma, bo jego samego też nie ma. Że też takie rzeczy trzeba ludkom twojego pokroju tłumaczyć.
Jeśli coś nie istnieje to równie dobrze możemu temu "niczemu" przypisać olbrzymią potrzebę zaistnienia, ma to tyle samo sensu.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Za słaby na prace fizyczną, za głupi na prace umysłową, zbyt zamknięty w sobie na call center. Samo leki i wymioty po rozmowie telefonicznej o sprawe pracy, atak paniki po rozmowie rekrutacyjnej. Psycholog uważa że jest ze mna ok, gdybym był kobietą i opowiedział taką historie każdemu było mnie żal i renta była od razu a spermiarze zrobili zbiórkę.
Jak bracia z #neet wyobrażacie sobie życie po śmierci
@mirko_anonim: nie można być za słabym na pracę fizyczną. Jest się leniem i tyle jak nie masz niezdolności do pracy. Przekładać rzeczy na taśmie to nie trzeba miec siły więc nie pierdziel.
@Uwazny_Asceta_XD: przecież NEET nie ma żadnej wartości, o czym ty mówisz xd