W mojej pracy w ramach wsparcia dla pracowników mam możliwość uzyskania darmowej porady prawnej. Moi rodzice w czasach mojego dzieciństwa stosowali p-----c psychiczną i fizyczną (nie "klapsy", a np. bicie, wyrywanie włosów, uderzanie głową o grzejnik, złamanie żebra i prawdopodobnie nosa). Odkąd pamiętam są alkoholikami. Jako dorosła osoba nie mam z nimi kontaktu od wielu lat - nie wiedzą nawet, gdzie mieszkam, gdzie pracuję i jak się nazywam (zmieniłam specjalnie nazwisko). Wykorzystałam
@ElGecko: Współczuję Ci z całego serca to, przez co przeszłaś w dzieciństwie, i obojętność ludzi, którzy powinni Cię chronić, to absolutny skandal. Ale żyjemy w Polsce.. nawet jakby ktoś sie zainteresował to byś jej nie dostała tak jak Ty byś chciała.
Gdybym był na Twoim miejscu, moim pierwszym krokiem byłaby od razu wizyta u notariusza, żeby wydziedziczyć ich w testamencie. W ten sposób od razu ucinasz temat spadku oraz zachowku
@zeta_puppis: Wydaje się, jakby diagnoza wcale nie była aż taka trudna do postawienia, ale po prostu wykracza poza standardowe, wyuczone, proste przypadki.
@ElGecko: Dziś z jogurtem zamiast śmietany, żeby było mniej kcal. Zamiast śmietany sojowej z Alpro, sprawdził mi się jogurt na bazie fermentowanego kokosa, naturalny, niesłodzony, który pachnie "jogurtem", a nie kokosem. O dziwo, pasuje i wcale nie czuć kokosa. Trzeba tylko uważać, bo np. te z Alpro mają dodany miąższ kokosowy i są typowo deserowe. O mało nie doszło do tragedii. xD Szukam gdzieś jogurtu roślinnego innego niż kokosowy, ale
@okim: Hm, w Kauflandzie był jakiś inny niż ten, który podesłałeś i on miał kokosa w składzie, również w formie miąższu/wiórków i, pomimo słowa "naturalny" w nazwie był mocno słodzony. :D Dzięki za poradę, na pewno wypróbuję. :)
@ElGecko: Tak wygląda pasta. Ciężko opisać smak - trochę jak tofu, mocny smak tzw. "umami", trochę jak te sklepowe "morskie" pasty z tofu. Konsystencja idealna na kanapki.
@ElGecko: Supcio! Pewnie było super smaczne i pożywne. Dla mnie Ciecierzyca to jest mistrz świata jeżeli chodzi o strączkowe. Dodając ją do dania typu zupy, czy potrawki to jest absolutny game changer, i pod względem smaku, jak i wartości odżywczych. Smacznego kumpel, życze Ci samych takich smakołyków!
Na śniadanie bieda sałatka z warzyw, które zostały w lodówce :D Z tahini, chilli i sosem sojowym #gotujzwykopem
Sos tahini i orzechowy to całkiem dobre zapychacze, które sycą na długo. Robi się je podobnie - do kilku łyżek (5 na całą wielką miskę na kilka dni) tahini/masła orzechowego dodaję 1 łyżkę sosu sojowego, 1-2 łyżki pasty chilli albo sosu Sriracha. I tyle tak naprawdę wystarczy, ale do smaku można też dodać
@pypowicz: Jasne ;) Składniki: marchew pocięta obieraczką, papryka czerwona, awokado, ogórek, czerwona kapusta, jarmuż, cebulka zielona, kiełki koniczyny, czarny sezam. Zwykle dodaję też jakąś zieloną fasolkę (chyba mamut się nazywa) albo ugotowanego brokuła i, jak wyżej:
Sałatkę, jeśli mam taką możliwość zwykle "dopycham" makaronem ryżowym, jakąś kaszą albo tofu, żeby bardziej ją zrównoważyć i dodaję sezam, orzeszki ziemne albo upieczone/usmażone panko, żeby była chrupiąca.
@ElGecko: dzięki bardzo. Tylko jarmuz pominę 😅 ogólnie bardzo lubię miks warzyw i sosu orzechowego. Często robie spring rollsy z takim sosem i np. Rybą. Albo same wege
Tosty z boczniakami, awokado i pomidorem #gotujzwykopem
Boczniaki smażę na małej ilości tłuszczu. Co ważne - grzyby trzeba wrzucić na rozgrzaną patelnię, inaczej zrobią się gumowe. Gdy wyraźnie się opieką (zbrązowieją), dla bezpieczeństwa zmniejszam na chwilę ogień i wlewam na patelnię mirin lub ocet z cukrem wymieszane w proporcjach 1:1 (na tyle, by pokryć dno patelni) i znów zwiększam ogień i dodaję trochę sosu sojowego. Gdy płyn odparuje, grzyby powinny być
@ElGecko: ja dodaję sos sojowy ale tylko trochę i wrzucam makaron sojowy i np fasolkę szparagowa albo zielona paprike, jak to się tak zblanszuje delikatnie to rześko wygląda
Jedno z prostszych śniadań/deserów do zrobienia. Po Internecie krążą różne wersje tego, jakie powinny być proporcje składników, więc wrzucam takie, przy których mi wychodzi najlepszy.
Wystarczy zmieszać szklankę nasion chia, 2 łyżki cukru, 1 szklankę jogurtu kokosowego, 3 szklanki mleka (ja używam owsianego) i odrobinę wanilii. Przez noc samo się robi, a wychodzi z tego 8-10 porcji (jak się ma grube wnętrze, to mniej (╥﹏╥))
@moja-walka: Hm, a w sumie to nie wiem jak z wchłanianiem, bo nie jestem dietetykiem. Widziałam, że niektórzy robią z dodatkiem chia smoothie i to blendują prawie na gładką masę, więc na pewno się da. Jogurt kokosowy mi najbardziej podchodzi smakowo i na samym mleku pudding wychodził mi za rzadki.
Trzymam to w jednej wielkiej misce po prostu i nakładam codziennie porcję. ;)
1. Smażysz na patelni na mocnym ogniu różne warzywa (np. marchew, kapusta, czosnek, cebula, papryka, imbir, brokuł, fasolka szparagowa, brokuła czy fasolkę można wcześniej sparzyć albo podgotować, wody możesz potem użyć ponownie do makaronu). Możesz dorzucić grzyby, np. suszone mun, tylko wcześniej zalej je wrzątkiem i niech nasiąkną/zmiękną. Wersja najtańsza: kapusta, marchew, cebula, czosnek na zwykłym oleju. Wersja na bogato: olej sezamowy. Czosnek czy imbir
Wiem, jak głupio to pewnie brzmi, ale potrzebuję pomocy ze znalezieniem spodni na w miarę wysoką kobietę.
Problem wydaje się błahy, ale mam (tylko) 175 cm wzrostu, nogi długości prawie 85 cm i dosłownie każde damskie spodnie są na mnie za krótkie. Przeszukuję najróżniejsze sklepy, ale wszędzie sytuacja jest taka sama - spodnie tylko "worki" (i tak za krótkie) albo pseudogarniturowe, które sięgają mi do połowy łydki. Tzw. "wysoki stan" ledwo
@ElGecko: jeansy kupisz w Lee i Wranglerze. Tam się osobno dobiera szerokość w pasie i długość nogawki. A o spodniach garniturowych, czy dresach to chyba możesz zapomnieć. Jak ci się uda znaleźć sklep z takimi spodniami, to też chętnie sobie kupię :)
@uzytkowniczka_wykopu: Jeśli mi się uda, to dam znać. Póki co, żeby wyszło taniej, to chyba na jakimś Shein Tall czy gdzieś zamówię worki (chociaż często i tam są za krótkie) i zwężę osobiście albo u krawca. Latem to pół biedy, gorzej, gdy nadejdzie zima. xD
Gdybym był na Twoim miejscu, moim pierwszym krokiem byłaby od razu wizyta u notariusza, żeby wydziedziczyć ich w testamencie. W ten sposób od razu ucinasz temat spadku oraz zachowku