@Zielony_Pio: Na tej wyspie jest port kosmiczny, co jakiś czas można oglądać startujący wachadłowiec. A co do lotniskowca, to nie mam pojęcia ( ͡°ʖ̯͡°)
Chciałem na święta rodzicom kupić jakieś zwykłe smartfony, budżet mam 1500 zł, więc jeden telefon powinien kosztować 750 zł, polecacie może jakiś który tej cenie sprawdzi się do dzwonienia, robienia zwykłych zdjęć, sms i przeglądania internetu czasem?
Chciałem podzielić się z Wami historią dotyczącą mojego pierwszego (i jak na razie ostatniego) spotkania pierwszego stopnia z babami z HR dużej korpo.
Moja praca charakteryzuje się tym, że oferty wychodzą głównie z małych biur, maksymalnie 15-20 pracowników. Rok temu szukałem pracę i rozesłałem kilka CV, miałem kilka rozmów, zawsze z Szefami, lub z osobami ogarniającymi to, czym się zajmuje. Rozmowy były profesjonalne, pytano mnie o moje umiejętności, doświadczenie itp.
Natomiast jedno CV złożyłem do dużego Warszawskiego korpo, gdyż okazało się że potrzebują pracownika z mojej branży. Zadzwonili i umówili się ze mną na wizytę.
Kurde, chodzi mi po głowie taki film który kiedyś oglądałem, niestety jedyne co z niego pamiętam, to była to komedia w klimatach gwiezdnych wojen czy innych odysei kosmicznych. Pamiętam w szczególności że główny bohater został porwany przez kosmitów, ziemia została zniszczona, a każdy musiał mieć ze sobą z jakiegoś dziwnego powodu kocyk czy tam ręcznik.
Wie ktoś może o jaki film mi chodzi, bo nie daje mi to spokoju xD
Chciałem odnieść się do toczącej się od jakiegoś czasu dyskusji o dawaniu napiwków kelnerom. Sam za bardzo nie jestem skory do dawania napiwków, gdyż maja oni swoją pensję.
Natomiast przypomina mi się jeden przypadek, gdy wraz z dziewczyną siedzieliśmy w restauracji na Żoliborzu. W następny weekend miał do nas przyjechać w odwiedziny mój brat wraz z żoną i dzieckiem. Chcieliśmy im pokazać Warszawę w taki sposób by i 3 letnia bratanica też miała ubaw. Niestety większość znanych nam miejscówek nie spodobałaby się dzieciakowi.
I tak siedzimy, jemy i dyskutujemy na ten temat. Nagle podbija kelner i pyta się czy może się wtrącić do rozmowy, bo słyszy, że mamy problem z przygotowaniem planu dnia. Odpowiedzieliśmy, że jasne, a on nam powiedział gdzie możemy zabrać mojego brata wraz dzieckiem. Podrzucił nam pomysł by zabrać ich do parku fontann, ZOO (nie wpadliśmy na to), na trampoliny etc.
@sogen: Napiwek to dodatkowe wynagrodzenie za dobrze wykonaną usługę, gdy kelner przyjmie zamówienie, poda jedzenie i przyniesie rachunek, to wykona jedynie swoją pracę za którą dostaje pensję. Natomiast gdy wykona coś spoza zakresu swoich obowiązków to dopiero wtedy zasługuje na dodatkowe uznanie w postaci napiwku.
@Daroo24: Z jednej stony masz rację, napiwek w teorii to nagroda za dobrą obsługę. Jednak jest druga kwestia, mianowicie patologia jaką jest polska gastronomia. Właściciele większości restauracji to janusze, którzy chcą jak najmniej wydawać na pracowników, więc zdecydowana większość kelnerów jest zatrudniana na czarno i nie dostaje nawet minimalnej krajowej. Więc zgoda, kelner dostaje pensje za swoją pracę, ale dostaje zdecydowanie mniej niż powinien, bo janusz wychodzi z założenia po
Witam, chciałem się Was mirki o coś zapytać. Mianowicie w moim aucie przestało działać tylne światło pozycyjne. Żarówki od stopu, kierunku i wstecznego wciąż działają, kabel nie wyglada w żadnym miejscu na przerwany. Myślałem wiec ze żarówka się spaliła. Wymieniłem ja a problem pozostał. I tu pojawia się pytanie, czy ktoś lepiej obeznany z mechanika mógłby mi powiedzieć co się mogło stać? Ewentualnie byłbym wdzięczny jakby mi ktoś powiedział ile sprawdzenie i
Kurde, siedzę sobie kulturalnie w #pracbaza dzisiejszego dnia, małe biuro, większość ludzi na urlopie, łącznie z moją szefową, więc ogólnie luźny dzień. Aż nagle raptem z pół godziny temu wbija jakiś gość, przedstawia się sekretarce i mówi, że mnie szuka. Podbijam do niego zapytać o co biega, a on mi mówi że już wszystko rano z szefową moją uzgodnił i że ja będę wiedział co mam zrobić. Ja lekko w
Ostatnio głośno było o obstawie policyjnej jaką nasz ukochany prezes ma 24/7 pod swoim domem na Żoliborzu. Chciałem dorzucić do tego swoje spostrzeżenia.
Mianowicie, pracuję tuż obok Nowogrodzkiej 84, czyli niesławnej siedziby PiS. Od listopada codziennie, wchodząc i wychodząc z pracy, idąc na lunch w południe, czasem nawet wieczorem gdy muszę się pojawić w biurze, przechodzę obok wyżej wspomnianego budynku. Każdego dnia bez względu na godzinę, stoi pod nim tzw "suka" policyjna, czasem dwie. Raz widziałem 5 policjantów strzegących tego budynku jednocześnie.
Ci policjanci przydaliby się w wielu innych miejscach, ale niestety prezes musi mieć szczególną ochronę.
@Daroo24: Usprawiedliwia, jesli istnieje realne zagrozenie zycia a takowe obecnie istnieje.
@bullsh1t: od tego jest SOP dawny UOP. Swoją drogą jeśli tak podchodzimy to równie dobrze można takie patrole postawić przed siedzibą każdej z partii. Przecież i z jednej i z drugiej strony znajdzie się rzesza wyznawców.
Mam pytanie do ludzi którzy już w przeszłości głosowali na #wybory poza miejscem zameldowania. Mianowicie złożyłem już wniosek o wpis na odpowiednią listę wyborców. I teraz pytanie: złożyłem wniosek do urzędu dzielnicy Żoliborz, czy w niedzielę będę musiał pójść zagłosować bezpośrednio do urzędu, czy może w obwodzie odpowiednim względem adresu zamieszkania? #pytanie #wyboryprezydenckie2020 #warszawa
@Daroo24: Musiałeś podać adres, a więc idziesz do lokalu wyborczego właściwego dla tego adresu. Tam powinni Cię mieć na liście (są tam wszyscy zameldowani plus ci, którzy się dopisali).
Ponieważ dzisiaj są matury, a sam jeszcze pamiętam jak się męczyłem z poniektórymi lekturami, chciałem się podzielić z Wami swoimi rozmyśleniami.
Mianowicie chodzi o powieść "Lalka" napisaną przez Bolesława Prusa a właściwie Aleksandra Głowackiego. Dzieło to nie zostało wydane jako jednolita książka, lecz jako odcinki pojawiające się w Warszawskim "Kurierze Codziennym" od dnia 29 września 1887 do dnia 24 maja 1889. Poszczególne rozdziały publikowano w miesięcznych odstępach. Dzieło jako powieść zostało wydane dopiero w 1890.
Patrząc z dzisiejszej perspektywy, "Lalka" była zwyczajną telenowelą prezentowaną w odcinkach, podzieloną na sezony, tylko przedstawianą papierze, zamiast na ekranie. Dzisiejsi maturzyści muszą więc wykuwać jakiś serial sprzed 130 lat i odpowiadać z niego na maturze.
@Gibi: Jak najbardziej się zgadzam, dziś też potrafię docenić wartość tej książki, ale zmuszanie 17 letnich dzieci do czytania obyczajowego serialu ma raczej skutek odwrotny do zamierzonego.
Mirki, mam pytanie, gdzie najbardziej opłaca mi się wymienić baterię w zegarku. W sklepie swissa albo jakimś innym tego typu sklepie, u jakiegoś zegarmistrza, czy może gdzieś indziej? #zegarki #pytanie
@Daroo24: U pierwszego lepszego zegarmistrza na rogu. Niby bardziej się opłaca samemu, ale pewnie nie masz narzędzia do otwierania koperty, zapasowej uszczelki itp.
@Daroo24: Samemu. Jeśli jednak brak Ci umiejętności, to polecam byle starszego majstra. Ci starsi są uczciwsi, przynajmniej ja takie zdanie wyrobiłem sobie.
#cyberpunk2077