#ksw Kasta i jego zamulające, monofoniczne i płaskie sylabizowanie nazwisk bez modulowania i intonacji jest, k---a, straszne. Wczoraj oglądałem galę Strife i jakiś anonser kopiował ten sposób, co jest zwyczajnie smutne.
I to jego "RRR", ciarki żenady. Wisienka na torcie, a zarazem to, czego od lat nie mogę strawić: "AGIWJU!!!!". Meh.