Na kolei jest taka fucha: pracownik Posterunku Stwierdzenia Końca Pociągu. Zatrudniony na etacie Gość siedzi sobie w budce przy torach, śpi, czyta książkę, gra na telefonie, generalnie nie robi nic, poza jedną rzeczą. Kiedy przejeżdża pociąg (nie musi czuwać, bo ma rozkład i wie kiedy jedzie) musi popatrzeć przez okno, czy na końcu pociągu świeci czerwone światło (sygnał końca pociągu). Jeśli nie ma światła na końcu (przypadek raz na kilka lat dla

Czerwony123


