Chyba najgorsze w tej sytuacji jest to jak ten rząd nie potrafi uczyć się na błędach. To już kolejna sytuacja, w której pisowcy wykorzystują kruczek prawny, żeby wymigać się od czegoś. Zaczęło się chyba od przesłuchania kaczora na komisji pegasusa (a może i wcześniej, tylko już nie pamiętam). No ale powiedzieć wtedy, że o------i syf to było niedopuszczalne, więc mamy co mamy. Jutro wyjdzie Oczkoś i wytłumaczy jak to ta sytuacja tak

JC97













