Dzwoni do mnie klient, lat 86. Znam go, bo od czasu do czasu do niego jeździłem naprawiać komputery (średnio: raz na 2-3 lata).
Dziadek nieco zna się na komputerach i lubi nowości. Jednak, nie ze wszystkim sobie radzi i wtedy potrzebuje mojej pomocy.
No to dzwoni do mnie i opisuje swój problem:












Na początek: do wymiany amorki z tyłu i hamulce. Zobaczę na ile wystarczy mi chęci, sił oraz na ile pozwoli pogoda, bo lista jest znacznie dłuższa.