Na Wykopie artykuły/wpisy dotyczące zarobków wywołują zawsze burzliwe dyskusje. Jest jedna istotna kwestia, która jest zwykle pomijana - stawka godzinowa. Ktoś może zarabiać nieźle jak na polskie standardy, ale pracować 200 czy 240 godzin miesięcznie - trudno porównywać to 1:1 z pracą 160h.
W związku z powyższym - jakie zawody wg Waszych obserwacji najlepiej wynagradzane w przeliczeniu na godzinę? Ja osobiście myślę, że godzinowe wynagrodzenie dobrego lekarza (w wieku 35-40 powiedzmy) można przebić tylko
@Vitru: Wszystkie ssri powodują dysfunkcję dlatego że są pośrednimi agonistami receptorów serotoniniwych. Neuroleptyki też tak działają ale: a) tylko atypowe b) nie wszystkie. Spowodowane jest to dużymi rozbieżnościami w ukierunkowaniu działania tych leków. Powyższa właściwość ssri wykorzystuje sie w leczeniu przedwczesnego wytrysku.
Czasem zastanawiam się co ma w głowie taki przeciętny Sebix, z mordą myślą nieskalną. Chciałbym choć na chwilę poznać procesy myślowe takich osób.
Byłoby to jednak niebezpieczne - żeby poczuć się w pełni jak osoba o niskim IQ, musiałbym pozbawić się obecnej świadomości/wiedzy. Nie czułbym, że to taki eksperyment i mógłbym zostać na wieki zaklęty w Sebixa ( ͡°͜ʖ͡°)
Mirki, czy ktoś z Was dojeżdża codziennie/przez większość dni do pracy Uberem/taksówką?
Dojazd do pracy komunikacją miejską zajmuje mi dosyć długo (W-wa, ok. 40 minut w jedną stronę). Samochodem miałbym dwa razy krócej (15-20 minut). Przez jakiś czas rozważałem zakup samochodu, ale w zasadzie zastanawiam się czy Uber nie byłby lepszym rozwiązaniem (nie bardzo mam gdzie trzymać samochód+w miejsca inne niż praca mam dobry dojazd). Z drugiej strony, jak pomyślę o miesięcznym
@Blue_PSH: Ja policzyłem koszt eksploatacji samochodu przez 3 lata. OC, przglądy, naprawy, serwis bieżący, paliwo + utrata wartości pojazdu dały łącznie 60 groszy za kilometr. Czyli 3 razy taniej niż taryfą. Przejechanie uberem 10km to ok 23 zł a własnym samochodem 6 zł :) Nikt mi nie wmówi, że taniej jest taryfą. Chyba, że ktoś robi 2km do roboty dziennie i nie uzywa samochodu do niczego innego poza dojazdem 2
W "Nie do wiary" akurat odcinek o o. Klimuszko. Chociaż nie wierzę w zdolności jasnowidzenia, lubię czytać na takie tematy. Z ciekawości chciałem poczytać co takiego przepowiadał Klimuszko. Jeden z pierwszych wyników - artykuł sprzed 5 lat:
"Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na
Rzadko oglądam TV, ale praktycznie za każdym razem jak włączę, to jest jakiś program z rozkapryszonymi bachorami (nawet w "prime time" typu sobotni wieczór). P------o do reszty tych ludzi z TV?
"W-------m się i powiedziałem że ze zwykłej przyzwoitości powinna przyjść do mnie na noc skoro zapłaciłem prawie 100 zł za jej pieprzone koktajle." #shitwykopsays #podrywajzwykopem Co prawda to pewnie pasta, ale w znacznym stopniu oddaje mentalność niektórych stulei ( ͡º͜ʖ͡º)
Czytałem znalezisko o Uberze i przypomniała mi się pewna anegdotka. Często jeżdżę taksówkami i mam raczej pozytywne doświadczenia, może 1 na 10 przejazdów trafi się jakiś przygłup. Rozumiem też częściowo narzekania taksówkarzy (sam z Ubera też korzystałem kilka razy i było OK). Fanom Ubera polecam wyobrazić sobie poziom w--------a taksówkarza w poniższej sytuacji - powinno wam się spodobać ( ͡°͜ʖ͡°)
Zazwyczaj zamawiam transport na jakieś dalsze trasy, w pobliżu mam raczej
Do osób, które mają doświadczenie z lekami nasennymi - możecie polecić coś, co można brać doraźnie, a nie wpływa jednocześnie na sprawność umysłową następnego dnia? Chciałbym sam zasugerować coś lekarzowi, bo przepisywano mi kilka razy różne lekarstwa, ale niestety miały one duże mankamenty.
@Cournot: O ile się nie mylę nie ma takich leków :/ Leki "Z" mają potencjał uzależniający na dłuższą metę, a po hydroksyzynie następnego dnia możesz być "trafiony". Pytanie brzmi czy na pewno są Ci takie leki potrzebne? Przestrzegasz zasad higieny snu?
Na początku gimbazy w supermarkecie były do kupienia artykuły papiernicze, gdzie na okładce wykorzystano wizerunki różnych znanych osób (Monroe etc.). Potrzebowałem teczki z gumką, ale akurat ten artykuł był dostępny wyłącznie z wizerunkiem... Che Guevary. Nie wiedziałem wtedy kto to (choć oczywiście kojarzyłem twarz, nazwisko i pełnioną funkcję), więc bez zastanowienia kupiłem teczkę.
Później w szkole musiałem dać jakiś dokument wychowawcy, który przy okazji był nauczycielem historii. Wyciągam teczkę, a on pyta:
Jest jedna istotna kwestia, która jest zwykle pomijana - stawka godzinowa. Ktoś może zarabiać nieźle jak na polskie standardy, ale pracować 200 czy 240 godzin miesięcznie - trudno porównywać to 1:1 z pracą 160h.
W związku z powyższym - jakie zawody wg Waszych obserwacji najlepiej wynagradzane w przeliczeniu na godzinę? Ja osobiście myślę, że godzinowe wynagrodzenie dobrego lekarza (w wieku 35-40 powiedzmy) można przebić tylko
Tam gdzie chodzę wizyta 160 za 10 minut roboty - zmiana gumek i drutów.
A aparat jeden 1600 zł płaciłem
Tylko ja na górę i dół czyli 3200 zł ...
Aleee... tam gdzie chodzę to jedna z najlepszych osób w promieniu 60 km