@paramyksowiroza: Nawiązuje do Holokaustu, bo jest to odpowiedź na inny film, w którym jego autorka o nim mówi i dokonuje wielu uogólnień. Ja w filmiku widzę tłumaczenie, nie obrażanie ludzi.
Już na samym początku dokonał samozaorania twierdząc, że nawiązania do nazistów to problem "mikroskopijnej części bezmięsnej społeczności", a potem sam to zrobił
Podał przykłady ludzi, którzy takie porównania stosowali, nie powiedział czy on tak myśli. W jaki sposób jest to samozaoranie? A to, że wybrane osoby tak się wypowiadają nie znaczy, że inni wegetarianie tak myślą. Nawet jeśli autor filmu ma takie samo zdanie, nie wyklucza się to z tym,
Czemu wszyscy wspólnie nie przyjmiemy najbardziej racjonalnego podejścia "lepiej zapobiegać niż leczyć" i nie przestaniemy prokreować? Naprawde myślicie, że potencjalne szczęście jest bardziej wartościowe niż zapobieganie cierpieniu? Zdaje sobie sprawę, że dla wielu ludzi cena którą musi "zapłacić" nieistniejące dziecko którego rodzic nie stworzy jest nie do przyjęcia ale zapewniam, nieistniejące dziecko nie czuję się źle z tego powodu. ( ͡°͜ʖ͡°)
Odwieczna beka z wykopowych natalistów, płaczących bo ktoś śmie mówić o swoim psie / kocie per "dziecko" i nie chce się rozmnażać xD Uga buga śmierć cywilizacji!!11 Dlaczego nie macie dzieciątka!!11 Egoizm!!11
No to poczytałem - proszę bardzo poniżej przytaczam definicję Pani Emilii Szymczak z pracy pod tytułem "INSTYNKT MACIERZYŃSKI – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? REFLEKSJE WOKÓŁ ROZPROSZENIA (POWOŁANIA) KOBIET W XXI WIEKU "
@Dietetyq: warto przytoczyć też inne fragmenty tego artykułu, bo sama definicja podana na początku, jak instynkt macierzyński może być rozumiany nie daje pełnego obrazu.
E. Badinter twierdzi, że od kiedy kobieta ma wybór czy zostać matką nie należy już mówić o
#antynatalizm Obczajcie sobie nowy regulamin, w szczególności załącznik nr 2, cytuję fragment
prezentujące zasadniczo pozytywny lub neutralny obraz świata, w łagodnym klimacie emocjonalnym
To taki szybki wycinek, ale sprawdźcie sobie sami. Od lipca tylko dobry przekaz ma lecieć. Świat jest piękny i młodzież wchodząca na wykop czytająca treści nieoznaczone kategorią wiekową a dostępne dla wszystkich muszą słyszeć, że ze światem jest wszystko w porządku.
@ZabyWkaluzyWlesie: Dobrze powiedziane. Ciekawe ilu rodziców ma świadomość, że skazują swoje dzieci na śmierć i prowadzące do niej, zapewne nieprzyjemne, okoliczności.
@Anetkia: To, że nie ma możliwości zapytania o zgodę na zaistnienie, jest tak samo oczywiste jak to, że nie powinno się do tego zaistnienia doprowadzać, gdyż brak możliwości wyrażenia takiej zgody oznacza brak zgody, zaś ignorowanie tego faktu i działanie tak, jakby taka zgoda była, jest logicznie błędne.
Dyskutowanie o potrzebach, zgodach czegoś co nie istnieje nie ma najmniejszego sensu.
@Anetkia: Owszem, bo kwestia jest trywialna: nie-byt potrzeb oczywiście nie ma, bo jego samego też nie ma. Że też takie rzeczy trzeba ludkom twojego pokroju tłumaczyć.
Jeśli coś nie istnieje to równie dobrze możemu temu "niczemu" przypisać olbrzymią potrzebę zaistnienia, ma to tyle samo sensu.
Krótki tekst o antynataliźmie do przeczytania w wolnej chwili. Jest to rozmowa z Dariuszem Niezgodą - założycielem Towarzystwa Naukowego im. Stanisława Andreskiego, które do tej pory wydało trzy książki dotyczące antynatalizmu.
@CommanderKeen bardzo dobra merytorycznie rozmowa. Ale dla natalistow na tym forum antynatalizm pozostanie zawsze wysyłem kilku odklejeńców na wykop bo.. yyy.. To sprzeczne z naturom..
@galek: Tak naprawdę, to zacietrzewionych natalistów jest niewielu, są to osoby np mające dzieci, które nie dadzą rady udźwignąć tego ciężaru, czy osoby o ograniczonych uczuciach wyższych itp. U sporej części osób po zapoznaniu się z tematem zapala się lampka, chomik wypada z kołowrotka. Ludzie czytają, niekoniecznie chcą się udzielać, co nie znaczy, że nie wyciągają właściwych wniosków, dlatego warto to podtrzymywać, niech się powoli niesie <3 Ostatnio jakiś Pan
@CommanderKeen zgadzam się z autorem ale to czysty argument zgody rozbity na czynniki pierwsze.
Problem jest taki, że natalisci często myślą że ten argument da się obalić za pomocą stwierdzenia że robiąc dziecko niejako dają mu "dar życia". Wychodzi to z ich subiektywnego założenia że istnienie jest lepsze niż nieistnienie [ opowiedzialne za to są procesy chemiczne w mózgu ].
Upraszczając traktują to tak jak danie komuś jedzienia gdy jest głodny
#antynatalizm