Pracownicy jak Creed to autentyk, są ludzie którzy pracują bo ktoś o nich zapomniał i tak sobie przychodzą do pracy posiedzieć i jakoś wszyscy przywykli że tak jest. U nas był chłop który miał 45 lat gdzie reszta biura to raczej osoby w przedziale 20-30, nikt nie wiedział za bardzo czym on się zajmuje albo właściwie kim jest. Jak odchodził to wyszło że od jakichś 5 lat autentycznie siedział przy biurku i
@Morcin14: docelowa, najwyższa pozycja w każdym Korpo to nie żaden CEO, tylko właśnie Creed. Do tego trzeba dążyć jak się pracuje w korpo. Nikt nie wie co robisz, po co, nikt o nic nie pyta.
@Morcin14: W mojej poprzedniej pracy też był taki gość, przychodził do nas na open space, siadał z laptopem, zakładał słuchawki i z nikim nie gadał. Pytałem wszystkich co ten gość robi i nawet mój ówczesny szef zespołu nie wiedział jakie są jego obowiązki ( ͡°͜ʖ͡°)
Czy ktoś oprócz mnie traktował czytanie gazety z programem telewizyjnym jako świetną zabawę? Krótkie opisy filmów pobudzały wyobraźnię, a biały kwadrat wpisany w czerwone kółko dodawał pikanterii i emocji, jakbym robił coś nielegalnego. To było lepsze niż telewizja. Ale #nostalgia #gimbynieznajo
@cheeseandonion: dawno temu (w tzw. młodości XD) zdarzało mi się dorabiać wakacyjnie w trakcie różnego imprez plenerowych na Wyspach. W Szkocji na "T in the Park" (w trakcie imprezy jako steward, po jako śmieciarz). Za pierwszym razem jak mnie postawili na bramce pomiędzy parkingiem a polem namiotowym, mimo że jako tako ogarniałem język (angielski), za nic w świecie nie mogłem zrozumieć o co te krasnoludy mnie pytają. Najbardziej wbiło mi
#koty Aktualizacja tego wpisu dlatego wołam osoby, którego go zaplusowały.
To niestety jest już ostatni wpis. Wszystko się przeciągało, aż w końcu wczoraj rano miała operację. Sama operacja się udała, ale płucko nie podjęło pracy i serduszko dzisiaj w nocy przestało bić.
Nie wiem co powiedzieć, przez blisko rok była nieodłączną częścią mojego życia, stała się kompanem, który spędzał ze mną każdą chwilę. Już nigdy nie zobaczę jej na parapecie, kiedy obserwowała jak
Chciałbym znów zaznać tego uczucia jak za czasów gówniaka, że wszystko jest takie totalnie niezrozumiałe i magiczne, że np. idziesz z mame na przystanek, nie wiesz po co, ktoś coś czyta z tabliczki, nie wiesz co ani po co, podjeżdża coś wielkiego, nazywa się autobus, nie wiesz po co ani czemu, ale jest fajnie, wsiadacie, siadasz na miękkie czerwone siedzenie, mame wkłada karteczkę do jakiegoś kwadratu, strzela, śmiesznie jest, okno się otwiera
@bastek66: Twoje wstawki skanów zachęciły mnie do przypomnienia sobie moich złotych dziecięcych czasów jak co środę chodziłem do kiosku po nowy numer Kaczora Donalda. Zacząłem zbierać tomy z serii Kaczogród i jest magia :D Brakuje jej niestety w gigantach i tym podobnych zbiorach, w ogóle mi nie podchodzi ta kreska. Za niedługo zaopatrzę się w kolejny tom, a potem to kolejne serie :D
@bastek66: Don Rosa miał najładniejszą kreskę ze wszystkich komiksów z Donaldem i Sknerusem jakie czytałem. A jego "Życie i czasy Sknerusa McKwacza" to arcydzieło, jak je kiedyś zacząłem czytać to zniknąłem z świata na tą godzinę/półtorej.
źródło: comment_1639013913WnHksymndedbRQ4awTNcLm.jpg
Pobierz