@testowe53596: Niewolnica to mocne i nietrafione określenie ;D Muszę jednak przyznać fakt, że jestem raczej uległym typem.. i dobrze mi z tym. Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Możliwe, że gdyby chciał to by mnie przekonał ;-) Najprawdopodobniej jednak nie do końca ogarnia jaki ma potencjał w tym względzie. Na szczęście mój niebieski nadaje systemem zero-jedynkowym więc jak coś mu się przestanie podobać to (mam nadzieję) mi powie. Nie znam
@testowe53596: Mniej męskie koleżanki.. ;-) Udany jesteś chłopie :P Czemu go nie uświadomię? Właściwie nie wiem jak miałabym to zrobić, jeśli do tej pory jeszcze tego nie wie. Może uważa, że o niektóre rzeczy nie wypada mu prosić albo że się na pewno nie zgodzę albo zwyczajnie nie chce. Pytam go czasami czy chciałby coś zmienić albo coś inaczej robić, ale to co proponuje to inne pozycje albo oral więc
@trustME: U nas nie za bardzo lubią ludzi którzy biorą sicki, przynajmniej agencja.. Ale kuźwa, od tygodnia chodziłam chora do pracy i liczyłam, że może jakoś cudownie ozdrowieję (xD). Niestety dzisiaj nastąpiła kumulacja objawów i musiałam wziąć offa.
@fryne_: No to high five koleżanko! ;-) Z tą różnicą, że ja na razie nie mam wyników rozmowy xD Więc mało taktyczne posunięcie teraz zachorować >_<
Nikt nie siedzi w twojej głowie, żeby wiedzieć jaka naprawdę jesteś. Też na pewno oceniasz innych po tym co akurat widzisz. Laska przychodząca na randkę źle ubrana wykazuje brak szacunku dla chłopaka, tak samo on gdyby przyszedł nieumyty ;p Taki ktoś może i jest najwspanialszą osobą na świecie wewnętrznie, ale niestety ja widzę brudasa i olewusa, i odechciewa mi się go bliżej poznawać. Pierwsze wrażenie dotyka każdego bez
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie obrażaj się ;-) Właśnie chodzi o to, że pisząc o ogóle, pomijasz ludzi jako jednostki i to, że każdy jest inny xD Czyli właśnie zabijasz indywidualizm (na którego brak narzekasz) każdej osoby mówiąc o nich jako o >>wszystkich<<. To miałam na myśli, po prostu to pewna sprzeczność w twojej wypowiedzi ;-)
A odnosząc się do oceniania - jak w takim razie wybrać, kto będzie dobrym potencjalnym partnerem/przyjacielem bez
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie da się tego wyeliminować, w dużych społecznościach bez wstępnej chociaż oceny innych (nie mówię o skreślaniu za pierdoły) funkcjonowanie w takiej duże grupie ludzi nie jest możliwe. Musimy na jakiejś podstawie wykminić sobie, kto jest przyjaźnie nastawiony a kto nie, kto jest atrakcyjnym partnerem a kto nie, nie ma czasu by spędzać kilka lat na poznawaniu każdego.
A ty co byś zrobiła w takiej sytuacji jaką opisałaś, nie
@AnonimoweMirkoWyznania: Napisałaś "gdybym wrzuciła tam WAS to BYŚCIE sie tam pozabijali" :p co naturalnie daje taki sens, jakbyś sama do tejże grupy się nie zaliczała. Niczego nie dopowiadam, taki jest wydźwięk tej wypowiedzi.
@AnonimoweMirkoWyznania: No to jakbym się zamknęła, to byśmy się pozabijali. Wszystko jedno, to nie zmienia sensu tego co napisałam PONIEWAŻ masz rację - nic o tobie tutaj nie ma I WŁAŚNIE TO jest całym "klu" tego przykładu, to miał wykazać ;-) Dlatego wywnioskowałam, że o sobie tutaj nie mówisz tylko o innych ludziach (jak sama przyznałaś). Twoje wypowiedzi epatują wyjątkowością i męczennictwem.
@stgnck: To po prostu szukanie wytłumaczenia/wymówek
@AnonimoweMirkoWyznania: A dziękuję ;-) Zupełnie tak jak ty stworzyłaś swoją wizję świata i wszystkich ludzi, na podstawie jakichś doświadczeń z określoną liczbą losowych osobników o znikomej wartości statystycznej ;-)
Sprawiasz w tych wpisach wrażenie ogromnie sfrustrowanej i nie potrafisz prowadzić dyskusji. Kiedy ktoś podaje Ci logiczny kontrargument zmieniasz temat, czepiasz się słówek lub w ogóle go ignorujesz xD Niezbyt dojrzałe ale cóż.. wobec powyższego nie mam już nic więcej ze
@weiss: Cóż, można narzekać na system, ale pewnych rzeczy nie da się zmienić - na przykład ludzkiej psychiki, szybkiego oceniania ludzi, czy mylnego niekiedy pierwszego wrażenia. To wbrew pozorom bardzo potrzebne i pozwalające ustrzec się przed niebezpieczeństwem mechanizmy. Kiedy ktoś trzyma w dłoni nóż, choćby miał serce anioła, lepiej przyjąć najgorsze i zwiewać, choćby nasza ocena była krzywdząca a facet był po prostu pasjonatem broni białej ;-) Kiedy ktoś przychodzi
@AnonimoweMirkoWyznania: Chyba zaczynam rozumieć przyczynę twoich problemów - to nie ludzka natura jest be, to ty ;-) Jeśli zawsze tak prowadzisz rozmowę, to nie dziwię się, że społeczeństwo Cię odrzuciło (lub, jak twierdzisz, to ty odrzuciłaś je).
@AnonimoweMirkoWyznania: Dziel filozoficznych.. Na poczatku mialam do ciebie neutralne podejscie, ale z kazdym komentarzem bylas coraz bardziej opryskliwa i sfrustrowana. Chcialam obiektywnie porozmawiac ale nazwalas mnie glupia bo mam inny punkt widzenia niz ty, ignorowalas logiczne argumenty. Twoja zlosc, zal i nienawisc do ludzi naprawde czuc na kilometr. Z takim podejsciem zniechecisz do siebie. Probowalas isc do psychologa? Nie pytam zlosliwie. Pozdrawiam i zycze wiecej normalnosci, dystansu i i pozbycia
@Daleki_Jones: Co ci sie konkretnie nie podoba? Wszystkie moje wypowiedzi sa kulturalne, mam prawo wyrazic swoje zdanie tak jak i ona. To ona zaczela sie emocjonowac i robic wycieczki ad personam :P
To uczucie, kiedy szukasz sobie na siłę problemów, aż do momentu kiedy naprawdę coś nie jebnie i wtedy zaczynasz żałować, że jeszcze 5 minut temu byłeś takim niewdzięcznikiem na siłę wymyślającym sobie powody do niezadowolenia.. ( ͡°ʖ̯͡°) Ehh. Kiedy ja się nauczę..
@madry_i_mieciutki: xD Nie chodzi o faceta, tutaj wszystko gra. XD Chodzi o to, że człowiek przejmuje się pierdołami, aż nie ma poważniejszych problemów i potem zauważa, że jednak wcześniej było spoko :p
Właśnie sobie tak myślę.. Ludzie mieszkający w #uk lubią podróżować. Moi znajomi właśnie pakują się do Rygi, gadam z moim wspólnikiem który siedzi na Florydzie, mój współlokator jesy teraz na Filipinach, a niedługo leci również do Japonii. Moi inni znajomi lecą do Barcelony i pomyśleć, że większość tych ludzi pracuje za minimalną..
Moi znajomi z Pl się cieszą jak raz w roku mogą nad Polskie może pojechać..
@Gracz: Co ty człowieku piszesz xd U mnie, 15 minut od Birmingham (2 najwieksze miasto UK) pokoje kosztują od 250-400 funtów : p sama wynajmuję za 400 ogromną dwójkę z niebieskim. Spokojnie odkładamy wspólnie 800-1000 funtów co miesiąc, jedząc raz na tydzień w knajpach i mając tutaj kupiony i ubezpieczony samochód... xD Znajomi z pracy mieszkają w jedynkach, są sami, wysyłają do PL około 250Ł, odkładają coś i na pierdoły
Mirki w #uk #emigracja #emigrujzwykopem Szukam miasta które będzie: w miarę ładne, w miarę duże i w miarę.. białe xD Coventry gdzie teraz mieszkam jest brzydkie, ciapate i może nie tyle małe co.. hm.. zaściankowe? Jest dużo pracy ale same magazyny i fabryki, ciężko o coś biurowego. Czytałam kiedyś ranking, w którym zostało ujęte jako jedno z najbrzydszych miast Wielkiej Brytanii.. także tego xD Polecicie coś
@ronnie_darco: No, pracujemy oboje z niebieskim i mamy kilka tysięcy funtów oszczędności... Ale przeprowadzkę zaczęłabym od szukania pracy w nowym mieście, później mieszkania.
@Lanza: Angielski bardzo dobry. Mam jedynie licencjat z PL, ekonomia. Chciałabym szukać jako data entry albo jakiś office clerk.. Ogólnie cokolwiek, żeby wyrwać się z pracy fizycznej bo mój kręgosłup siada.
@ronnie_darco: W Cov pokój dwójka kosztuje około 400-500 funtów, studio flat 600-650 plus rachunki, 1 bed 650-800 plus rachunki etc.. dobrze żeby nowa miejscówka miała podobne ceny ;-) ale na północy to chyba standardowe kwoty.
@anoption: Sorki, jechałam z pracy i nie zdążyłam wszystkich zaplusować, a potem zapomniałam ;D hehe Fakt, Cov jest straszne, a Foleshill to juz w ogóle kumulacja, stężenie multikulti na metr kwadratowy za duże jak na moją wytrzymałość (nie jestem rasistką, oni po prostu robią straszny bałagan xD) Myślałam o okolicach Sheffield, ale na razie muszę jeszcze przebiedować tutaj do wakacji przynajmniej. W jakiej branży pracujesz jeśli można spytać :-)?
Mirki, zdarzyło wam się kiedyś obudzić z krzykiem w nocy? Bo mi wczoraj, drugi raz. Mój niebieski całkowicie zdezorientowany i zaspany próbował mnie uspokoić. Śniło mi się, że na grzejniku siedzi gigantyczny pająk. Zawsze śpię przytulona plecami do tego grzejnika bo mi zimno, wczoraj w nocy mało nie wyskoczyłam z łóżka po tym śnie, takiej paniki dostałam xD Boje się teraz zasnąć, co jeśli znowu postawie wszystkich na nogi swoim krzykiem? :<
@Solitary_Man: @LibertyHead: To nie jest śmieszne xD Od razu kazałam niebieskiemu sprawdzić czy nic tam nie ma. Zasnęłam potem z poczuciem, że jestem jednak nienormalna : /
@Deszczyk: To drugi raz w życiu mi się to zdarzyło, za każdym razem śnił mi się pająk. Na szczęście mój niebieski nie ma zadatków na damskiego boksera xD
@SirSajko: Właśnie pierwszym razem mi się śnił na prześcieradle, ale to było z rok temu :c teraz skubany jest dwa razy większy i zajął mój ulubiony grzejnik ;_; potwór
#anonimowemirkowyznania ponad cztery lata związku i tu się zaczyna problem, jeszcze rok temu chciałam być jego żoną, a teraz nie wiem co dalej. Bardzo go kocham, przyjaźnimy się, mamy wspólne poglądy, ale jest jedna rzecz, która nie pozwala mi się z nim związać na całe życie- brak ambicji. I to taki totalny brak, mając 25 lata pracuje tylko dorywczo (nie jest studentem), nawet nigdy nie byliśmy na wycieczce (zakładam, że
@przyszlaniedoszla: Rozumiem cię, kompletnie mnie nie kręcą faceci bez ambicji (nie bez pieniędzy - bez ambicji i bez pomysłu na siebie). Oboje z niebieskim nie mamy na razie za wiele kasy (choć od zera zaczynając już się czegośtam dorobiliśmy), ale uwielbiamy planować, knuć i działać ku wspólnej korzyści ( ͡º͜ʖ͡º) Nie wiem czym byśmy byli bez tych pomysłów, bez planów poprawiania swojej sytuacji, bez
#anonimowemirkowyznania Czytanie mirko uświadomiło mi pewną rzecz. Miłość i szczęśliwe związki nie istnieją. Dlaczego? Bo po co mam się starać i uchylić dziewczynie nieba skoro i tak popuści szpary losowemu niebieskiemu? Przeczytałem tu dziesiątki historii jak różowy doprawił rogi niebieskiemu. Stałem się zimnym, cynicznym, zgorzkniałym i obojętnym człowiekiem. Nie wierze już w miłości. Lata lecą a wielu ludzi w moim otoczeniu dziwi się dlaczego taki fajny i porządny facet nikogo nie
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie martw się, ja jestem z moim niebieskim 5 rok, znamy się 7, nigdy go nie zdradziłam i nie zamierzam, ale wiesz co.. mi napisali, że to na pewno niebieski zdradza mnie, tylko ja idiotka nic nie widzę xD
@Rosuene: Moja praca polega na lataniu po magazynie i noszeniu ciężkich paczek. Gdybym dołożyła jeszcze więcej ćwiczeń chyba bym padła xD @Taipei: Hmm, ciężko z tym raczej. Jem przed wyjściem do pracy (o 11) i na przerwie w pracy (o 18) to co akurat dają na kantynie. W domu jestem o 23, wtedy zjem czasem banana albo cos takiego i idę spać. @LordOfTheBananas: Właśnie zastanawia mnie
@Latch: Jem mniej niż kiedyś, ale mało na pewno nie. Na pierwszy posiłek jem dosyć bogatą owsiankę - 4-5 łyżek płatków, mleko kokosowe, cały banan, rodzynki, pestki dyni, pestki słonecznika, orzechy, kakao.. całość ma około 500-600 kalorii! Ale musi mi wystarczyć aż do 18 kiedy to jem obiad na kantynie który podejrzewam ma około 600-700 kcal, zależy co akurat dają. Potem jeszcze coś przetrącę jak wrócę do domu, jakieś owoce
@csmrex: Hehe spoko, dzięki za chęci, obczaję to ;-) Doszłam do wniosku, że ze mną chyba coś nie tak, po tym jak jeden kolega przyjechał do nas na magazyn na 2 miesiące i zrzucił 10 kilo xD a ja rok i 3.. smuteg.
@LordOfTheBananas: Być moze, liczyłam ze stroną ilewazy.pl.. orzech włoski ma 25 kalorii kilka ich wrzucam więc liczę około 200, 200 ml mleka kokosowego 40, płatki około 200. Łyżeczka pestek dyni ma około 30 kcal, słonecznika około 25, płaska łyżeczka kakao 25 kcal.. banan 100-120..Myślę ze w 600 się zamknie około.
@Latch: 170 cm.. Ważę około 70-71 kilo ; p nadwagi jeszcze nie mam ale to juz górna granica normy. Pokazuje niby, że żeby utrzymać wagę mogę jeść 2500 (jeśli wybiorę średnią aktywność) albo 2900 (jeśli wysoką).. Czyli poniżej tego powinnam schudnąć?
@Latch: "Współczynnik ten określa minimalną ilość kalorii niezbędnych do zachowania podstawowych funkcji organizmu."... Czy to czasem nie znaczy, że poniżej tego nie powinno się schodzić?
@larvaexotech: A jak dieta kopenhaska ma się do pracy fizycznej? Nic mi nie będzie? Nie chciałabym odwalić kity na łerhałzie niosąc kolejną półkę pod telewizor ;D
@Latch: Z wodą kiepsko, nie ma kiedy za bardzo xD wiem, tak jak pisałam - jestem na granicy już. Jedyne co zauważyłam po tym roku pracy to to, że pojawiły mi się mięśnie (zwłaszcza na rękach i nogach, bo one najwięcej pracują, na brzuchu dalej zero). Ale spadek wagi znikomy. Chciałabym jeść tak mało, ale odpuszczenie np. połowy śniadania sprawia, że słabo mi później w pracy. Najgorsze jest to, że
@tomaszk-poz: Twoje rady są dobre, aczkolwiek nie do wszystkich dam radę się zastosować, gdyż pracuję w trybie popołudniowo-nocnym.. Więc kwestia wczesnego wstawania odpada i rozkład posiłków jest inny. Nie wiem jak to wygląda z dietetykami w UK, ewentualnie przeczekam do powrotu do Polski i tam pójdę :-). W drastycznych dietach martwi mnie jedynie to, że już teraz trudno mi wytrzymać do przerwy obiadowej w pracy, co dopiero gdybym się żywiła
@kaarp: Czyli ironia jest jakby szerszym pojęciem a sarkazm węższym? Czy sarkazm zawsze ma w sobie ironię, ale ironia nie zawsze jest sarkazmem? :P zawsze mam problem z odróżnieniem jednego od drugiego.
W przeciągu 5 lat chciałbym znaleźć się w #usa. Nie jest to raczej trudne do zrealizowania. Oczywiście chciałbym zamieszkać tam na stałe z różowym. Myślicie, że Miami to dobre miejsce na osiedlenie się, czy lepiej ogarnąć jakieś inne miasto? Dlaczego? Ogólnie myślicie że warto tam emigrować? #emigracja
@Shyvana: Możliwe, co mnie smuci to to, że ktoś żyje ideałami i dostaje po dupie.. W sumie chyba zawsze tak było xD Teraz ta kobieta naprawdę ciężko pracuje jak na swój wiek, a jej następczymi żyje jak pączek w maśle dzięki temu, co koleżanka pomogła zbudować. @takelbery: Nawet gdyby jej wkład nie był tak duży jak mówi, nawet gdyby był mały.. to sam fakt, że jest naprawdę piękną
@Skyworld: @takelbery: Chciałabym wysłuchać relacji drugiej strony, bez tego nie można być obiektywnym, wiadomo.. nie zmienia to faktu, że po tylu latach małżeństwa drobna 50 letnia kobitka przerzuca 30 kilowe pudła na magazynie, a jej 20 letnie zastępstwo mieszka w wielkim domu, nie robi nic i pławi się w luksusach. Nie wiem jak do tego doszło ale została dobrze wy..ujana za przeproszeniem. Patrząc perspektywy czasu mogła wyjść bogato
@Skyworld: Moim zdaniem jednak jest to nieco niesprawiedliwe. Powinni chociaż podzielić się tak, żeby zostało jej coś więcej niż wspólne długi, gdyby ten facet miał odrobinę przyzwoitości. Ona jest tak ufna i naiwna, pewnie sama sobie winna.. opowiadała o tym jak gdyby nigdy nic, ale ja nie wyobrażam sobie jak można tak po prostu odpuścić.. @takelbery: Pracowała w Polsce w biurach rachunkowych i w urzędach.. ale zarabiała za
@takelbery: Dobrze, bardzo się uczepiłeś tej kwestii więc inaczej to powiem. Załóżmy, że masz rację i w ogóle W OGÓLE nie miała tam żadnego wkładu w budowę tej firmy. Ale była z nim od początku, kiedy był biedny, do momentu, kiedy był bogaty. Nie przeszkadzał jej jego majątek a raczej jego brak, mimo, że miała warunki, żeby wziąć bogatego. Kiedy była bieda to ta kobieta się nadawała, kiedy przyszło bogactwo
@szeryfe: Przeczytałeś w ogole co napisałam wyżej xD? Mogłabym tą samą odpowiedź dać do kolejnego twojego komentarza. Nie, ani jedno ani drugie nie jest ok. Ale dlaczego faceci mogą zostawiać swoje stare żony kiedy już się dorobią i stać ich na młodsze i goście tutaj bronią tej postawy, ale kiedy kobiety latają za tymi starymi bogatymi to są be, bo nie patrzą na przeciętniaków :P ? @takelbery: W
@takelbery: A ty usprawiedliwiasz jego.. zapewniam cie ze on na tym lepiej wyszedl, jemu nie ma raczej czego wspolczuc, niezaleznie od przyczyn xD ma swietna firme, wielki dom, mloda zonke a dlugi ledwo zauwaza ;p kolezanka mieszka w wynajetym pokoju, pracuje na magazynie w uk i splaca te dlugi z trudem. Fakt ze za madra to ona nie jest, skoro dala sie tak bez mydla, ale i tak uwazam ze
@takelbery: Jakie byly relacje miedzy nimi tylko oni wiedza.. mogla miec borderline albo ganiac go z walkiem, albo jego mogl dopasc kryzys wieku sredniego polaczony z doplywem kasy.. Tak czy owak wyszla na tym beznadziejnie.. co do reszty mozna gdybac.
@Dinth: Z tego co z nią gadałam to chce go sprzedać żeby spłacić właśnie kredyt, wynajem odpada bo to mała miejscowość pod miastem i chętnych brak. O innym majątku nic mi nie wiadomo, nie wnikałam aż tak. Wiem, że miała jakiś samochód w Polsce ale też już go sprzedała.
@Dinth: Nie zna angielskiego. On w tym domu nie mieszka, postawil juz inny. Problemem nie jest ze ona nie ma gdzie mieszkac, problemem jest ze nie ma za co, bo firma zostala z nim. Nie musisz wierzyc,ale gadalam tez z jej synem (tez tu jest) i potwierdzil jej wersje.
@PlonacaZyrafa: Cóż, tamta przynajmniej nie była z nim dla pieniędzy. Kiedy się poznali ona miała swój sklep, on pracował w wyuczonym zawodzie, oboje nie robili kokosów.. Od zera do pieniędzy doszli razem, razem pracowali, firma nie od razu przynosiła zyski. Więc historię o wygodnie przeżytych X latach można między bajki włożyć ; p Narzekasz, że mężczyźni utrzymują kobiety a sam strasznie przedmiotowo o nich piszesz.. Z resztą ona nie była
@PlonacaZyrafa: Rozumiem rozpad związku, szkoda, że rozwód poszedł tak jak poszedł i facet ją wykiwał.. Znam też kilka odwrotnych historii, gdzie to laski czyściły konta facetom. Moim zdaniem powinno się mieć trochę przyzwoitości i chociaż uczciwie się podzielić przy rozstaniu, zwłaszcza jeśli chodzi o małżeństwo które trwało 20 lat.
Na rzece jest kra, na drzewach kra kra
Ponure kałuże, zdarzają się burze
Przednówek i witamin brak..
;-)
#spiewajzwykopem #wiosna #heheszki #pdk