Chyba jednak ulegam i kupuje nieruchomość. Mam 25 lat, pensje do ręki z sensownymi nadgodzinami 12k UoP. Cena to 850k, rata na 25 lat wyniesie około 5 koła za ok. 60m^2, wybrałem okolice nieco bardziej oddalone od centrum, ale blisko wszystkiego co mi potrzeba.
Nie jestem zadowolony, metraż może okej, ale okolica zdecydowanie nie (zadupie Warszawy - chociaż dobrze skomunikowane i pod nosem wszystko co mi trzeba).
Wiem,
















Kiedyś za moich czasów jak miałeś >120 iq i nie wiedziałeś co robić w życiu to szedłeś se na programistę i 15k wpadało, a cena za metr mieszkania w wawie 12k.
A dzisiejsi młodzi?
Eldorado w IT się skończyło, a cena za metr 20k. Jak Wy se poradzita?
#warszawa #pokolenie