Wczoraj z całego stosu beczek poleciały między innymi Cynthia, Serrit i Bonhart. Czas zatem był najwyższy na odkrywający Nilfgaard. Gra się bardzo przyjemnie, mega frajda jak się uda Serritem trafić w coś mocnego. Na dziesięć gier wygrałem siedem, wbiłem tym samym trzeci level. Spodziewam się jednak, że trochę wyżej talia będzie się spisywać gorzej. Dzisiaj wieczorem nad nią jeszcze popracuję i podzielę się efektami. Na bank trzeba dodać Vattiera. Pominąłem też Alchemików,
@Carramba666: Mam to samo :). Z beczki dostałem Tibora i Vilgefortza (którego nie używam w tym decku), Synthię, Joachima de Wetta to stwierdziłem, że robię Nilfgaard. Stworzyłem Vetiera i Bonharta i Serita. U mnie największy problem to zbalansować odpowiednio brązowe karty, z resztą jak tworzę każdy deck to mam taki sam problem... :(.
Są w dzieciństwie takie sny, które zostają w pamięci na lata, czasem całe życie. Najlepiej pamiętam jeden konkretny, który powtarzał się kilka razy i zawsze przebiegał tak samo. Musiałem mieć nie więcej, niż osiem lat. Ustał na szczęście kilka miesięcy później.
Szerokie molo wychodzi daleko w morze, po drodze rozgałęziając się kilkukrotnie. Nie ma przy nim żadnych statków, ale uwijają się tu marynarze. Przenoszą z miejsca na miejsce beczki, skrzynki, zwoje lin.
Mireczki, wymieńmy się dobrymi tytułami książek popularnonaukowych. Warunki są dwa: ma być możliwie jak najmądrzej i jak najciekawiej. Książka nie może nudzić, więc typowe podręczniki odpadają. Nie musi też wyczerpywać tematu do końca, więc zrezygnujmy z cegieł (zresztą takie z definicji przynudzaj
Policja dorwała zabójców Katarzyny Sawickiej (†18 l.) ze Stanów Dużych (woj. mazowieckie). Kewin M. (19 l.) i Michał B.(19 l.), czuli się twardzielami, kied...
Ukraina. Kilka lat po awarii reaktora. W szkole lekarka kontroluje stan zdrowia uczniów. - Jak tam wzrok? - Nie za bardzo... - Okularków czemu nie nosi, a? - Noska nie mam, spadają. - Może oprawki inne?
Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo trzyma się na nogach. W korytarzu dopada go wściekła żona. - Heniek, ile razy Ci mówiłam?! 2 piwa i o 22 w domu! Na co pijany mąż: - No masz, znowu mi się pomyliło...
"Otóż sąd zarzucił policjantce składanie fałszywych zeznań i postanowił zawiadomić o tym prokuraturę. Ostatecznie Marta C. została prawomocnie skazana na pół roku więzienia i trzy lata zakazu pracy w policji, co oznacza automatyczne zwolnienie ze służby"
Policja ma być służbą dla społeczeństwa, ma mieć zaufanie. Bez takich wyroków w ogóle nie może być mowy o jakimkolwiek zaufaniu. Policjantów, jak wszystkich innych obywateli, obowiązuje prawo - musi zatem być wobec nich stosowane z całą mocą i surowością. Musi być stosowane PRZEDE WSZYSTKIM wobec nich, bo jak ktoś, kto omija prawo, ma je niby egzekwować?
@Vernievsky: Mroczność mi nie przeszkadzała, raczej sam opis świata. Nie przemawiał szczególnie do wyobraźni. Wszystko, co nie było Kompanią, wyglądało trochę jak statyści w wielkim show.
@ponton: W każdym socjalistycznym kraju dochodzą do władzy debile. Dlaczego? Ponieważ socjalizm z góry zakłada, że każdy obywatel to debil, który nie jest w stanie sam decydować o swoim majątku i przyszłości. Dlatego właśnie państwo musi odbierać mu pieniądze, ziemię itp, po to, by tymi środkami lepiej od debila dysponować. Skoro każdy obywatel takiego kraju to z założenia debil, to do władzy nie może dojść nikt inny, jak właśnie debile.
#zarzutka