Jak byłam mała bardzo chciałam mieć kota. Rodzice nie chcieli, bo uważali, ze będzie niszczył meble, ale w końcu się zgodzili. Przytargałam do domu jakąś biedę od koleżanki, której kotka okociła się w garażu. Kociak oczywiście zgodnie z przewidywaniami drapał wszystko, co mógł i srał za szafą XD Po miesiącu bez poprawy tata postanowil go oddać, ale został problem, czyli ja. Tata napisał do mnie list, niby od mojego kota, ze wyjeżdża
@Just_Piotrek: ale chyba pieski się zamieniły, bo masz podsystem, który w--------i wszystkie programy, bo "dla twojego dobra trzeba aktualizację", kontra system, który szanuje inteligencję użytkownika
Szkoda, że jestem już tak stary. 15 lat temu na wakacje usiadłbym sobie z top chipsami i pepsi włączył #tibia, wszedł na venta ze znajomymi którzy mieszkają 200m dalej i expił nasze 20lvl w pocie czoła. Totalna cziluwa i utopia to była
@RwandyjskiFront: 6 lipca 2007 rok. Idę do sklepu REMA 1000 gdzie puszka coli kosztowała 99 groszy i cheetosy 1,50 zł, kupuje 5 puszek coli i 3 paczki cheetosów płacę 9,45 zł. Wracam do domu odpalam kompa, otwieram pierwszą puszke coli, odpalam tibie i ventrilo wbijam na chanel 5 gdzie już na mnie czekają ziomeczki z podstawówki i w rozmowie udaje się z venore do kazordoon na expowisko dwarfów, na moście
@KhaDori najpierw sprostuje jedną rzecz. Pracowałem tam 2,5roku, ale 5 lat temu. Tak, na tyle osób, które się regularnie przewijały znam jednego typa, który moim zdaniem był na plus. Na siłę mógłbym wymienić drugiego o bardzo podobnej taktyce, ale gość miał dobrą passę jak zaczynałem pracować. Jak odchodziłem to już był w plecy na bank. Ale o nim wiem, że bardzo dużo grał online. I tak jak napisałeś - pewnie właśnie
@Sindarin w ogóle jak pojechalem na rozmowę o pracę i managerka mnie przyjęła to poinformowała mnie, że jestem pierwszym facetem, którego zatrudniła. A ogarniała kilka województw, także szok, bo nie wiedziałem o tym wcześniej. I faktycznie robiłem tam furrore xD w sensie dużo ludzi mnie zaczepiało, że pierwszy raz widzą tam faceta (w tej konkretnej firmie). I ogolnie miałem możliwość zobaczenia listy wszystkich pracowników w PL i facetów było może z
Po miesiącu bez poprawy tata postanowil go oddać, ale został problem, czyli ja.
Tata napisał do mnie list, niby od mojego kota, ze wyjeżdża
Komentarz usunięty przez moderatora