Na Sonię i jej synka Goofiego trafiliśmy przez przypadek. Suczka ważąca 4kg „pilnowała posesji” uwiązana na łańcuchu, który ważył 1,5kg (╥﹏╥) (fun fact: właściciel chciał żebyśmy zapłaciły za łańcuch XD). Akurat tego dnia wpłynęła do nas deklaracja domu tymczasowego więc zabrałyśmy je stamtąd na zrzeczenie. Dwie przerażone, chude kuleczki. Szczególnie ona, na maksa uległa, przepraszające że żyje (╥﹏╥) Mieszkają w domu tymczasowym, powoli uczą
Ilekroć czytam Twoje wpisy upewniam się, że po jednej interwencji z Wami bym siedział na dołku za pobicie czy coś jeszcze gorszego. Dobra robota Mirabelko.
Sam 7 lat temu zaadoptowałem młodego psa z przeszłością, pierwsze 2 lata chłopak nie był w stanie się wyzbyć lęków. Posikiwanie na byle kontakt z obcym (pierwsze tygodniem nawet z nami). Cierpliwość, dużo miłości i dziś domaga się atencji i pieszczot od każdego, jeździ z nami po
@elf_pszeniczny mam niedaleko myjnie samoobsługową, tak uważam na ciśnienie. Z prysznica raczej bez ryzyka :) no i co w domu to w domu, bez pośpiechu. Potem na balkon i suszenie dysonem różowej rzecz jasna.
@xevske jest takie coś jak płyny czyszczenia łazienki i gąbki. Wiadomo, że potem tą kabinę dobrze umyje. Tak, psa też tam czasem kąpię, ale gwarantuje, że jest bardziej czysty niż większość kaszojadów. Z drugiej strony więcej syfu niż na tym rowerze masz na rączce wózka w sklepie, klamce do klatki schodowej czy uchwycie w tramwaju.
Wykop w formie :p od heheszkowego obrazka z myciem roweru do spania z obranym psem w pół godziny. Gwarantuje, że mam w domu czyściej niż masa ludzi którzy roweru pod prysznicem nie myje, a i to zrobiłem raptem drugi raz przez ponad dwa lata. Jestem dość pedantyczny. Dalej nie bardzo rozumiem co w tym złego skoro potem ten prysznic cały porządnie umyje. Idąc tym tropem, wodę po myciu podłogi wylewam do kibla,
@Wyrwiszmat brodzik z odpływem szczelinowym czeskiej marki Roltechnik. Ma tak z 30mm wysokości. Całkiem spoko jakość, po 7 latach zero zużycia, a jak widzisz gości nie tylko stopy.
@r333m4k444 we Wrocławiu nie ma ani jednej myjni przystosowanej do mycia rowerów. Wiem, że w Krakowie z tym dużo lepiej. Tak, można umyć na samochodowej, ale ciśnienie jest duże więc trzeba uważać plus trzeba walczyć z opieraniem roweru bo nie ma to jak umocować.
@leuler jestem zadowolony, rama alu polskiej produkcji, u mnie jednorzędowy i pełny GRX800 z owalnym blatem. Pozycja taka pomiędzy zreklaskowaną, a agresywną, be ekstremów. Jedyne do czego mogę się przyczepić to dość mała baza kół. Mam buta 42 i w dobrze ustawionych blokach przy dużym skręcie kierownicy hacze kołem o but. Rzecz jasna to nie MTB więc raczej takich skrętów podczas jazdy się nie robi, ale warto mieć z tyłu głowy.
Trasa 57 km przez Katowice - Tychy - Kobiór - Piasek - Pszczynę.
Trasa w sumie spoko, celem jej było dotarcie do Zamku. W zasadzie trasa prowadziła klasycznie szlakiem czerwonym prawie aż do Tychów a potem w Tychach do Kobióra gdzie szlak na chwile zmienia kolory. Tym razem prawilnie wjechałem do Tychów od strony oczyszczalni na katowickim Podlesiu a nie jak zazwyczaj jeżdżę od strony przejazdu kolejowego na
Powitajcie Baksa, Baksiu ma 5 lat i nie miał łatwego życia, zamknięty w pseudohodowli walczył o przetrwanie. Został uratowany 1,5 miesiąca temu i przed nim długa droga do poznania normalności. Baksiu bardzo boi się ludzi. Nawet delikatnie podchodząc, żeby założyć mu szelki, zaczyna się kulić z lęku. Je jedynie z podłogi, na spacerach jest przerażony. Trzymajcie kciuki, żeby udało nam się pokazać mu co to miłość i dobre życie. 乁(♥
Cierpliwości :) nasz Szogun trafił do schroniska z totalnie niejasną przeszłością, ale ewidentnie doznał krzywd od ludzi bo strasznie się bał, kulił się przy zakładaniu szelek i podsikiwał. Coraz rzadziej i rzadziej, ale nawet po 2 latach włączył mu się czasem flashback. Nam zaufał szybko, ale starszych osób długo się bał. Dziś to chodząca psia radość, cieszy się z każdej pierdoły i uważa że każda obca osoba musi go pogłaskać, ktokolwiek nie
Suczka ważąca 4kg „pilnowała posesji” uwiązana na łańcuchu, który ważył 1,5kg (╥﹏╥) (fun fact: właściciel chciał żebyśmy zapłaciły za łańcuch XD). Akurat tego dnia wpłynęła do nas deklaracja domu tymczasowego więc zabrałyśmy je stamtąd na zrzeczenie. Dwie przerażone, chude kuleczki. Szczególnie ona, na maksa uległa, przepraszające że żyje (╥﹏╥)
Mieszkają w domu tymczasowym, powoli uczą
źródło: comment_1661836741S3Li6I30S2iSquGyQvUm4g.jpg
PobierzSam 7 lat temu zaadoptowałem młodego psa z przeszłością, pierwsze 2 lata chłopak nie był w stanie się wyzbyć lęków. Posikiwanie na byle kontakt z obcym (pierwsze tygodniem nawet z nami). Cierpliwość, dużo miłości i dziś domaga się atencji i pieszczot od każdego, jeździ z nami po