#anonimowemirkowyznania
Nie wiem juz jak gadac z #rozowypasek. Przeszkadza jej ze odwiedzam rodzicow. I mowi ze za czesto. Jezdzilem 1 raz w tyg. To za czesto. To teraz jezdze raz na 2 tyg. I ... Dalej za czesto. Argumentów brak, jedynie "ja tak czesto nie jezdze"... Ale oni przyjezdzaja do nas k---a... To sie nie liczy.
Chce wyjechac jak ona robi obiad etc. - "No co Ty? Nie pomozesz mi?". Chce jechac po obiedzie jak wszystko gotowe a ona "Teraz? Ja chce spedzic z Toba czas!". I k---a zawsze ale to zawsze jest zly moment. Poszedlem na ustepstwo - 1x na 2 tyg po ok. 1h. To bardzo malo czasu a i tak afery. Nie pomaga tlumaczenid ze chce miec kontakt, ze moj tata jest chory i stary i ze jej rodzice czesto sa u nas. Mam nie jezdzic i przestac byc mamisynkiem.
Jak rozmawiac? Jakich argumentow
Nie wiem juz jak gadac z #rozowypasek. Przeszkadza jej ze odwiedzam rodzicow. I mowi ze za czesto. Jezdzilem 1 raz w tyg. To za czesto. To teraz jezdze raz na 2 tyg. I ... Dalej za czesto. Argumentów brak, jedynie "ja tak czesto nie jezdze"... Ale oni przyjezdzaja do nas k---a... To sie nie liczy.
Chce wyjechac jak ona robi obiad etc. - "No co Ty? Nie pomozesz mi?". Chce jechac po obiedzie jak wszystko gotowe a ona "Teraz? Ja chce spedzic z Toba czas!". I k---a zawsze ale to zawsze jest zly moment. Poszedlem na ustepstwo - 1x na 2 tyg po ok. 1h. To bardzo malo czasu a i tak afery. Nie pomaga tlumaczenid ze chce miec kontakt, ze moj tata jest chory i stary i ze jej rodzice czesto sa u nas. Mam nie jezdzic i przestac byc mamisynkiem.
Jak rozmawiac? Jakich argumentow








źródło: comment_MYZjCAaYG4qJr3gW0SeVvo2aJCUjsCtG.jpg
Pobierz