@Ghetto: Bojówka Pezet/Noon here, innych albumów Pezeta nie słucham. Btw. Zapodam ciekawostkę, "Muzyka Poważna" miała w pierwotnej wersji nazywać się "Dowód Osobisty" ze względu na jej... prywatność?
U mnie na święta wjeżdża fit sernik, który ma w całości (nie za wielki bo głównie ja go zjadam) ok 1370kcal, 230g białka, 50g tłuszczy i 25g węgli xD Oczywiście dla większości to kupa a nie sernik, ale dla mnie biorąc pod uwagę makro jest on niesamowicie dobrym odwzorowaniem normalnego sernika i czuję się jakbym jadł ciasto, bez udawania
- Możesz za to trafić do pierdla. - Za darmową telewizję? - Darmową? Kradzioną. - Kradzioną? wysyłacie syngał na nasz parking, to wystawiam talerz i łapie se sygnał z kosmosu, kupiliście kosmos? Kosmos należy do Nysy. - Do Nysy. - No to tych od tych rakiet.
What the fuck?! - Who the fuck are you guy and what the fuck are you doing here? Hope you got insurance and shit. - You can go to jail for a long time for this. - For what, free TV? - It's not free! It's like stealing! - Stealing? You guys are beaming a signal to this fucking trailer park without my permission, not me. So I got these little things
@enforcer: Taki stan (odnoszący się bardziej do żartobliwej riposty, acz znajdujący użycie również przy kłótniach) posiada nawet swoje określenie - z francuskiego zowie się to l'esprit de l'escalier (l'escalier to schody, chodzi o to, że pomysł narodził się już po opuszczeniu pomieszczenia, gdzie do kłótni doszło). Straszliwa przypadłość, dlatego warianty wszelkich ewentualnych kłótni wolę przemyśleć przed owych kłótni zaistnieniem, aby później nie zmagać się z stanem z mema.